Mentionsy

TW: Lisowska
TW: Lisowska
03.07.2025 10:02

TW: Lisowska Nie ma miłości bez wolności?

Od dłuższego czasu jestem zaniepokojona tym, jak wyglądają damsko-męskie wymiany komentarzy w internecie, z których tak często przebijają się wzajemne oskarżenia, uprzedzenia, frustracje, brak zaufania i mnóstwo rozczarowań. 

Dlatego w IV sezonie podcastu TW: LISOWSKA postanowiłam nagrać trochę bardziej osobisty odcinek poświęcony relacjom, do którego zaprosiłam mojego narzeczonego. Oddajemy w Wasze ręce półtorej godziny luźnej wymiany myśli nt. miłości, sępów miłości, cynicznego zamykania się na miłość, feminizmu, toksycznej męskości, „epidemii męskiej samotności”, niskiej demografii, „p0lek lecących na migrantów”, roli pieniędzy w relacjach damsko-męskich i zachowywaniu w takich relacjach poczucia wewnętrznej wolności. W sam raz na początek wakacji! 

Dodatkowo pierwsze 20 minut podcastu dotyczy tematu żołnierzy wyklętych, a raczej żołnierzy podziemia antykomunistycznego. Jest to nasze stanowisko zarówno odnośnie do całego ruchu, jak i najbardziej kontrowersyjnych postaci z nim związanych. Nagraliśmy taki wstęp, żeby rozwiać wątpliwości nt. naszych poglądów i bardziej precyzyjnie odpowiedzieć na najczęściej pojawiające się pytania.

Słuchaj na Spotify, YouTube i Apple Podcasts!

Okładka: Marta Zelent & Mateusz Olech
Produkcja: Adam Waleszyński

Podcast powstaje wyłącznie dzięki wsparciu moich patronów. Pomóż mi kontynuować ten projekt i dołącz do ich grona:

https://patronite.pl/paryzewo
https://buycoffee.to/paryzewo/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Romualda Rice'a"

Czy popierasz bandytyzm, czy popierasz Romualda Rice'a i ognia?

A jeżeli chodzi o postać Romualda Rice'a, no to tutaj powtarzając za IPN-em, za chyba 11-letnim śledztwem IPN-em, to czego dopuścił się Romuald Rice wraz ze swoim oddziałem w styczniu-lutym 46 roku w białoruskich wsiach za niekońcowiznę szpaki, no to oczywiście nie można tego uznać za walkę o niepodległy byt.

Kilka miesięcy temu oglądaliśmy film dokumentalny nakręcony jakieś 20-30 lat temu właśnie na temat Romualda Rice'a, w którym też pojawiają się w rolach bohaterów ludzie z jego oddziału, którzy jeszcze żyli wówczas, kiedy ten film był kręcony i oni się tam właśnie na jego temat wypowiadają.

Swego czasu oczywiście usprawiedliwiałem Romualda Rice'a, jak najbardziej uznawałem, że jego działania miały tutaj jakieś należyte podłoże, bo tłumaczyłem sobie to w ten sposób, że oczywiście zginęli kolaboranci, więc im się należało.