Mentionsy
RSD - nadwrażliwość na odrzucenie w ADHD (i nie tylko)
Z Kari Goldyn rozmawiamy o RSD, czyli nadwrażliwości na odrzucenie, charakterystycznej dla osób z ADHD, choć nie tylko, bo to uczucie może dopaść każdego z nas. Przyglądamy się temu, skąd bierze się i jak sobie z tym poradzić, by lepiej funkcjonować w relacjach.
👉 moje książki o związkach i o tym, jak mądrze przejść przez rozstanie, dostępne do czytania (papier i ebook) lub do słuchania jako audiobook na TUTAJ
teraz kod MAGIA daje 25% rabatu
👉 podcast Kari Goldyn "Biznes i Emocje" TUTAJ
Szukaj w treści odcinka
RSD, po polsku to tak tłumaczymy jako dysforia emocjonalna albo nadwrażliwość na odrzucenie.
Nazywa się to RSD, czyli rejection syndrome dysforia.
Ja na przykład jako dziecko, nastolatka i taka wczesna dorosła, dopóki nie wdrożyłam pewnych elementów regulacji emocjonalnej, to odczuwałam takie RSD jako bardzo silny ból w okolicach mostka, który mi przechodził takim nerwowym tym, aż po koniuszki palców.
Ale jakie to były sytuacje, kiedy odczuwałaś to RSD?
I bardzo często na bazie tego RSD
Tak, bo sami swoje... Znam to, znam to życie, rzeczywiście tak, teraz połączyłam takie kropki, że ja przykładowo myślę sobie, że i to jest chyba też elementem RSD, ja zawsze bardzo przeżywałam, teraz już staram się sobie z tym radzić, taki brak responsywności, tak?
A jednak ten drugi aspekt, kiedy słyszę, że RSD to jest po prostu mózg, to naprawdę nas boli, to jest związane z neurotypowością, to trudno mi tej części powiedzieć hola hola dziewczyno, uspokój się.
Popatrz, skąd się bierze RSD.
Można to nazwać tym samym, tylko że od innej strony patrzymy, no bo tu RSD niby tam dotyczy... To nie jest też tak, że to jest bardzo związane z neuroatypowością czy tam z ADHD, bo to jest tylko tak, że ukuto ten termin RSD.
Że jak ktoś wcześniej mi powiedział, ale jesteś przewrażliwiona, no to ja czułam właśnie to RSD, czułam ten taki ból odrzucenia, że w ogóle on powiedział, że jestem przewrażliwiana, to znaczy jestem do dupy, że już w ogóle nie ma co ze mną rozmawiać.
Czyli z jednej strony i wtedy, kiedy nas osobiście dotyka to ryzyko, potencjał, wizja, że ktoś nas odrzuci, te RSD, ale też kiedy my chcemy odrzucić innych.
Znaczy nawet nie odrzucić, tylko na przykład wiedząc, że jest to osoba neurotypowa, jest to osoba ADHD, to już możemy sobie powiedzieć, okej, dobra, ona może mieć RSD, bo jest taka duża korelacja.
Czy dobrze domyślam się, że czasami wystarczy mało, żeby ukoić to RSD, czyli to poczucie takiego odrzucenia, że naprawdę niewiele wystarczy, a znowuż obojętność może to pogłębić?
Kiedy jedno z nich regresuje się do dziecka, bo zdarza się, na przykład przeżywa RSD, bo ma mózg neurotypowy albo różne inne historie w nim się budzą.
Nigdy tego nie nauczyłam z RSD, ale właśnie bardzo chętnie wymienię się z Tobą refleksjami.
Ostatnie odcinki
-
Czy można mieć dobrą relację z alkoholem? Szcze...
23.04.2026 16:42
-
„Zrobię, ale potem” - prokrastynacja to nie len...
16.04.2026 15:55
-
Emocjonalna huśtawka w ADHD – jak ją zatrzymać?
09.04.2026 16:00
-
Jak krytykować, żeby nie bolało?
02.04.2026 16:00
-
Pożądanie w związku - dlaczego znika i jak je o...
26.03.2026 17:00
-
Czy istnieje lekarstwo na samotność?
19.03.2026 17:00
-
Matka z poczuciem winy to narcystyczna matka? T...
05.03.2026 16:58
-
Jak zachować spokój, gdy wszystko się wali?
26.02.2026 16:55
-
Dlaczego wszystko mnie drażni? Przebodźcowanie ...
19.02.2026 16:58
-
Dlaczego ludzie zdradzają, choć kochają? Psycho...
12.02.2026 16:49