Mentionsy
SZALONA ŚRODA, NUDNY HIT. IGOR THIAGO SZALEJE, CUCURELLA DZBANUJE, WEST HAM LECI? PODSUMOWANIE 21. KOLEJKI
Wspaniała była ta środa, nie zapomnimy jej nigdy. Wspaniały był ten czwartkowy hit na Emirates, już go zapominamy.
Ale najpierw to wszystko obgadujemy, włącznie z tymczasowością United i Chelsea, wpadką Manchesteru City i aferą kubeczkową Tottenhamu.
Zapraszamy do słuchania #TopFourPodcast!
Szukaj w treści odcinka
Frankfurt Sunderland 3-0, Bournemouth Tottenham 3-2, Newcastle Leeds 4-3, Burnley Manchester United 2-2 i Arsenal Liverpool w jedynym czwartkowym spotkaniu 0-0.
Liverpool nie oddała ani jednego celnego strzału.
Pewnie gdyby trochę Liverpool był skuteczniejszy.
A czy Liverpool zagrał jakoś fenomenalnie?
Seria chyba najmniej imponująca ze wszystkich, mimo że już tyle trwa, za ciągle ze strony kibiców Liverpoolu nie jest doceniana, bo pewnie być nie może.
Ja wam powiem, że miałem taki ambitny, nie ukrywam, plan, bo wczoraj miałem Studio V11 do meczu Superbucharu Hiszpanii Real Atletico i tak sobie to pierwszą połowę oglądałem równolegle na laptopie, drugą część straciłem, tę część, w której chyba najlepszy był Liverpool, bo tak od 70. minuty wyszedłem ze studia, później jeszcze mogłem sobie na to zerkać.
No i musimy wskazać pewnie plechowców weekendu, czyli Andrzeja Twarowskiego i Przemka Rudzkiego, na których się wybrali na mecz Aston Villa Palace, czyli jedyny bezbrałkowy, bez goli w tą bardzo ciekawą środę, a później komentowali spotkanie Arsenalu z Liverpoolem, czyli z naprawdę ciekawej kolejki, w której padało wiele goli i dużo się działo w zasadzie w każdym spotkaniu, trafiły im się te dwa jedyne najnudniejsze, najsłabsze
No rzeczywiście, tak, czyste konto, bez celnego trzału Liverpoolu, kolejny puchar dla Arsenalu.
Była ta porażka z Liverpoolem na Anfield, był taki sobie mecz z Chelsea, był wyszarpany w końcówce mecz remis z Manchesterem City, więc te wszystkie takie duże spotkania raczej trochę wymęczone przez kanonierów.
jak na razie w tym sezonie i z jednej strony ok, lepiej zremisować niż przegrać, natomiast jest jakaś taka frustracja wydaje mi się ze strony kibiców Arsenalu, może nie na sam wynik, co na występ, na taki brak większej ambicji, brak wykorzystania tego, że Liverpool bez Salaha, Liverpool w jakimś tam jednak dołku, Liverpool przecież nie notował wielu czystych kont w ostatnim czasie.
Liverpool bez Ekitike, co było też widać z przodu, a Arsenal tak w zasadzie.
który zachęcał kibiców Liverpoolu, piłkarzy Liverpoolu, nie kibiców na szczęście, tylko piłkarzy Liverpoolu, żeby zmierzyli sprawiedliwość.
A, TR, że wszyscy mówią, że Liverpool bez napastnika, ale nikt nie powie, że Arsenal też wyszedł w dziesiątkę.
Natomiast też mam trochę takie przemyślenia, że ten dwumecz w ogóle w tym sezonie Liverpool z Arsenalem, no jeden z najgorszych dwumeczów pewnie jakie będą w całych rozgrywkach.
Oba mecze poniżej chyba jednego XG wspólne i po stronie Arsenalu i po stronie Liverpoolu.
W tej drugiej połowie zmartwiło to, jak Arsenal, mimo że Liverpool nie wykorzystał tego w odpowiedni sposób, ale to jak totalnie oddali w pewnym momencie piłkę Liverpoolowi.
Tam widziałem taką statystykę, gdzie Liverpool wymienił najwięcej celnych podań na połowie Arsenalu ze wszystkich zespołów w drugiej połowie, które przyjechały w ogóle w tym sezonie na Emirates.
Ja rozumiem, że pewnie ci kibice się cieszą, że jest czyste konto, jest punkt, nie ma tam przegranej z Liverpoolem, czyli jest powiedzmy zachowany status quo po tym, co wydarzyło się ostatnio.
No ale masz jednak taką naprawdę doskonałą okazję, żeby ten Liverpool zrewanżować się za to, co wydarzyło się w pierwszej części sezonu, na to, żeby odskoczyć od Manchesteru City i Aston Villa i reszty tej powiedzmy grupy pościgowej.
raz, że rozjechać Liverpool, dwa, że dobić do tych 8 punktów przewagi, bo tak jak mówiliśmy przy okazji chyba nawet ostatniego naszego spotkania na żywo, ta seria Liverpoolu bez porażki, która jest najdłuższa w lidze, to wiele to mówi o tym, w jakim momencie jest Liverpool i też jak wygląda ta liga w ostatnim czasie, że ta seria nie była w żaden sposób momentem, gdzie Liverpool grał wybitne mecze, gdzie raczej losowało się poszczególnym piłkarzom dobre występy,
Natomiast z perspektywy Liverpoolu ta zero celnych strzałów, to też pewnie nie do końca oddaje to, że oni mieli faktycznie swoje szanse, tylko że, nie wiem, chociażby to wprowadzenie Frimponga w drugiej połowie, w sensie wejście Frimponga w drugiej połowie z kilkoma takimi wbiegnięciami w pole karne, gdzie wycofywał źle piłkę, albo gdzie po prostu źle tę piłkę dostarczał, zachowania Cody'ego Gagpo i tak dalej, i tak dalej, z czego Liverpool pewnie mógł
Natomiast wydaje mi się, że chyba slot to idealnie podsumował, że to dziwi się, czemu ludzie w ogóle uważają, że to jest dobry występ Liverpoolu, skoro nie oddali celnego strzału i nie kreowali sobie zbyt wielu sytuacji.
Dwójny mecz z Arsenal, z Liverpoolem mamy już za sobą.
Zresztą chyba najbardziej lubiany komentarz pod naszym ostatnim live'em to też było o tym, że jeden z naszych widzów chciałby do nas dołączyć i przez godzinę nam perorować, jak słabe są boki obrony Liverpoolu, a w tym spotkaniu nie do końca tak było.
sobie radzili i Karkes, i Bradley, no i w ogóle defensywnie dobry występ Liverpoolu w Arsenalu za bardzo nie ma, szczerze mówiąc, kogo chwalić za to spotkanie, zwłaszcza przedziwna ta druga połowa w wykonaniu kanonierów, ma slot, jakiś patent na Artete, nie przegrał z nim jeszcze spotkania, ostatnie to na The Analyst złapałem, że ostatnie 32 mecze to są dwa, dwa tylko w Arsenalu bez strzelonego gola, to są właśnie te oba,
Z Liverpoolem, więc o tyle dziwne, że historycznie to jednak było spotkanie kwitujące w gole, ale w tym sezonie wyglądało to inaczej.
Czy już teraz iść do City, czy na przykład poczekać do lata na Liverpool?
Na Liverpool, może na Bayern, bo też tam podobno jest zainteresowanie, może na Arsenal, bo też się pojawił
No ale na tu i teraz, żeby wskoczyć do squadu, to Liverpool albo City.
No ja bym... Nie wiem, marzył mu się transfer do Liverpoolu, więc niech będzie ten Liverpool albo teraz, albo latem.
Gejego to jednak łatwiej by było w Liverpoolu chyba, tak na przyszłość.
Szansa na regularną grę chyba większa na przyszłość Liverpoolu, wydaje mi się.
Ale na to i teraz do City w sumie, czy do Liverpoolu teraz też pewnie by wskoczył od razu.
I City, Liverpool.
Nie wiem, ja mu życzę tego Liverpoolu mimo wszystko.
Tak jak Adi mówił o Semeniu, to przecież większość z tych rzeczy można kopiuj w klej do Marka Gayego, tego jak to wyglądał ten ostatni dzień okienka transferowego i jego zachowanie od tamtej pory, więc jeżeli mu się uda zmienić teraz na Liverpool, czyli latem, to na pewno nie będzie żałował.
W ogóle to jest taki dziwny czas, że gdzieś zahamowało mocno to Big Six, bo trzecia z rzędu kolejka, w której nie potrafią wygrać City, United, Liverpool, Spurs i ktoś tam jeszcze.
latem przy transferach Uisi do Newcastle czy Isaka do Liverpoolu, to takie zachowania gejego, czy przede wszystkim też teraz Semenyo przy tym zimowym transferze, gdzie wszyscy wiedzieli od dawna, że to się wydarzy, to się musi wydarzyć w pierwszych tam kilku dniach miesiąca.
Chociaż to nie był chyba tarcza wspólnoty z Liverpoolem wygrana po karnych, to chyba nie był jego ostatni mecz, tylko jeszcze ligowy zagrał z Chelsea, jak patrzę, ale też remis z Chelsea to też powodu do wstydu nie przynosi.
A jak było w meczu, co to było, Berni i Liverpool, co się wkurzałeś, że Hannibal w 95 minucie, to też w taki sposób ręka wystawiona w pewnym momencie i karny, którego Salah zamienia wtedy na gola na 1 do 0.
w sensie grali u siebie z City, grali u siebie z Arsenalem, grali się u siebie z Liverpoolem, z United będą grali jeszcze u siebie, więc no sporo tych takich trudnych wyzwań ich czeka na wyjeździe, a wiemy jak w tym sezonie Newcastle się prezentuje poza San James Park, gdzie często to jest po prostu zupełnie inna twarz tego zespołu, więc też jestem ciekaw, czy tam zaczną grać lepiej, no bo jak to nie przyjdzie, to tego miejsca w tabeli nie wyczuwałbym, żeby zdecydowanie poprawili, nawet jeżeli to jest tak mocno spłaszczona tabela, więc tak
tak jak będziemy to regularnie powtarzać, to jest mocno spłaszczona tabela, no ale dwa punkty do czwartego Liverpoolu.
Siedem punktów już traci West Ham do bezpiecznego miejsca i nie wiem, jakby spojrzeć na tabelę, to chyba nigdzie nie ma pomiędzy jednym a drugim miejscem tak dużej różnicy punktowej, a między trzecią Aston Villą a czwartym Liverpoolem jest osiem punktów, a później dopiero tak duża różnica jest właśnie między siedemnastym Forest a osiemnastym West Hamem.
Jarrod Bowen do Liverpoolu to moje.
Ostatnie odcinki
-
ARSENAL ZNÓW TO ZROBI?! TUDOR Z DEBIUTEM W NLD....
20.02.2026 11:05
-
ARSENAL TRACI PUNKTY, FRANK I DYCHE TRACĄ PRACĘ...
13.02.2026 11:06
-
CITY ZDOBYWA ANFIELD. GYOKERES SIĘ ROZKRĘCA. MU...
09.02.2026 23:43
-
HIT NA ANFIELD, KOLEJNY TEST UNITED, DERBY KRAJ...
05.02.2026 23:01
-
WIELKA BIJATYKA, WIELKIE POWROTY, WIELKIE TRANS...
03.02.2026 17:27
-
SLOTOHOLICY, KANOSCEPTYCY, GOMESE I GOMEZY - ZA...
29.01.2026 20:59
-
SPEKTAKULARNY MAN UTD, WIELKA VILLA, SLOT I FRA...
26.01.2026 22:54
-
CZOŁO GARNACHO, ODEJŚCIE CASEMIRO, CITY ZWRACA ...
23.01.2026 13:12
-
WIELKIE UNITED W DERBACH! CZOŁÓWKA ZWALNIA. GLA...
20.01.2026 06:07
-
WEEKEND DERBOWY: SMUTASÓW, MANCSÓW I PROJEKTÓW ...
16.01.2026 16:23