Mentionsy

TOK FM Select
TOK FM Select
03.04.2025 06:20

"Smutny cyrk w Sejmie i strach w oczach Jarosława Kaczyńskiego"

Michał Danielewski, prof. Andrzej Rychard

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "PiS"

Portal Polityko pisze tak.

Donald Tusk napisał, że przyjaźń oznacza partnerstwo, a partnerstwo oznacza prawdziwie wzajemne taryfy i potrzebne są odpowiednie decyzje.

To jest po prostu też i być może to jest, jeśli poruszać się w spiskowych rejonach, być może to jest jakiś cel Trumpa.

Jeśli miałbym posługiwać się właśnie takim spiskowym troszkę myśleniem, to nie wykluczałbym takiej ewentualności, takiego scenariusza i to byłoby chyba dla nas wszystkich najgroźniejsze.

Potem doskoczyli też do mównicy sejmowej posłowie PiSu, którzy krzyczeli morderca do Giertycha, złaś morderco.

W moim przekonaniu hipoteza, którą chyba właśnie też i pan Roman Giertych zgłosił, że to pokazuje poziom strachu, jaki jest u Jarosława Kaczyńskiego i generalnie w PiS-ie, jest hipotezą jak najbardziej trafną.

mówiąc, mogą grozić rozmaitego rodzaju konsekwencje, nie tylko polityczne dla tych działań, które były prowadzone przez PiS, ale także być może prawne.

Zdania uczone, Panie Profesorze, są podzielone co do tego, jakie mogą być dla PiSu konsekwencje tego występu Jarosława Kaczyńskiego.

Jedni twierdzą, że Jarosław Kaczyński gra na polaryzację polityczną, żeby znowu spór toczył się między PiS-em i Platformą, żeby wykluczać, wymazywać, wygumkowywać Sławomira Mencena i Konfederację, żeby pokazać, że ten cywilizacyjny spór o życie i śmierć jest właśnie między Nowogrodzką...

Ta jedna strona, czyli jego strona na pewno się nie powiększa, polaryzuje się, ale też wysuba czy też odrzuca coraz bardziej jakieś osoby, które być może byłyby w dalszym kręgu zwolenników PiSu, ale są mocno z tym zdegustowane.

Mi jest bliższa ta teza jednak o celowym podgrzewaniu polaryzacji przez Jarosława Kaczyńskiego, co oczywiście w jakimś dłuższym okresie tego rodzaju występy i tego rodzaju jakby właśnie podgrzewanie w politycznej mikrofali tej polaryzacji między PiS-em a Koalicją Obywatelską raczej się PiS-owi nie przysłuży, o tyle w krótkim okresie, czyli w perspektywie pierwszej tury wyborów, no może jednak

pozwolić PiSowi skonsolidować swój partyjny elektorat wokół Karola Nawrockiego, a to jednak podbiłoby jego notowania, bo cały czas Karol Nawrocki nie doskakuje do notowań PiS-u.

wyjaśnienie, które tylko zależy jak daleko ta eskalacja retoryki przez PiS zajdzie, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość dużo lubi mówić o groźbie tak zwanego scenariusza rumuńskiego.

dyktatura Donalda Tuska sprawi, że są zakusy na to, żeby na przykład sfałszować wybory, albo zdelegalizować PiS, albo zdelegalizować w ogóle kandydaturę Karola Nawrockiego.

Natomiast trzeba przypomnieć, że to właściwie PiS ma narzędzia w Polsce w tej chwili ciągle do przeprowadzenia takiego scenariusza, to znaczy ma jakąś kontrolę albo ludzi bliskich sobie w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej, która będzie zatwierdzała wynik wyboru.

Wejście Sławomira Mencena do drugiej tury wyborów prezydenckich kosztem kandydata popieranego przez PiS Karola Nawrockiego może stać się katalizatorem konsolidacji całego obozu prawicy, a jednocześnie egzystencjalnym zagrożeniem dla koalicji obywatelskiej Donalda Tuska.

Dlaczego w ogóle Konfederacja miałaby wtedy, mając dwa lata do wyborów parlamentarnych, robić jakiś rodzaj gestów sojuszniczych wobec PiSu, kiedy występowałaby wtedy w roli hegemonicznej na miejscu Konfederacji, nie żebym cokolwiek doradzał.

No czekałbym wtedy na jednak ruch odśrodkowy w PiS-ie, na pewien rodzaj dekompozycji tej partii i ewentualnie wtedy rzeczywiście przystępował do jakiegoś rodzaju konsolidacji po prawej stronie sceny politycznej, ale na własnych warunkach.

Jest taki oto plan gry, gdzie jest i silny PiS, i silna Konfederacja.

do upadku Jarosława Kaczyńskiego, bo to by oznaczało, że ten kandydat, który na początku był obywatelski, a potem stał się pisowski, czyli Nawrocki i który niesie za sobą już ten bagaż, prawda, nie tylko własnych pomyłek, ale także ciężar pisowski cały i ma poparcie PiSu, no że on przegrał, że to był zły wybór, no to mu uderzało bezpośrednio już Kaczyński, wtedy nie może powiedzieć, a no tak przegrał,

To dla tego obozu, dla obozu pisowskiego i dla samego Kaczyńskiego w moim przekonaniu byłoby naprawdę wielkim problemem.