Mentionsy
"Dzień po wyborach". Wygrał Karol Nawrocki. Co dalej?
Wyobraźmy sobie, że jest 2 czerwca 2025 i wiemy już, kto wygrał wybory prezydenckie w Polsce. I wyobraźmy sobie, że wygrał je Karol Nawrocki. Co teraz? Jak zareaguje Donald Tusk? Co powie Jarosław Kaczyński? Czy koalicja i rząd się utrzymają, czy też przeciwnie - rząd rozpadnie się i czekają nas przedterminowe wybory parlamentarne? Które partie, być może, rozpadną się? A może powstaną jakieś nowe? Na czym będzie polegała nowa "wojna na górze"? Jak na ewentualnego prezydenta Karola Nawrockiego zareaguje Europa? Jak zareaguje świat? Może warto posłuchać, zanim zagłosujesz. O takim scenariuszu, krótko przed II turą wyborów prezydenckich, dyskutują: Andrzej Bobiński z Polityki Insight, Dominika Wielowieyska z Gazety Wyborczej i TOK FM oraz Wojciech Szacki z Polityki Insight. Mamy też oczywiście scenariusz alternatywny. W drugim odcinku tegorocznego wydania podcastu "Dzień po wyborach" kreślimy scenariusz, jaki czeka Polskę po ewentualnej wygranej Rafała Trzaskowskiego.
Szukaj w treści odcinka
Natomiast przypominam sobie opowieści ludzi z Prawa i Sprawiedliwości i z otoczenia Andrzeja Dudy, co tak naprawdę się działo, kiedy po raz pierwszy Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie.
Ja, Jarosław, wykreowałam i on wygrywa te wybory, że to nie jest postać Andrzej Duda na miarę prezydencką.
Jego brat, Lech Kaczyński, tak, ale nie Andrzej Duda, który po prostu został wystawiony tylko po to, żeby zaktywizować może młodszy elektorat, żeby podciągnąć notowania PiS-u w wyborach parlamentarnych, ale nie po to, żeby wygrać, bo wszyscy wtedy byli przekonani, nie tylko strona demokratyczna, nie tylko Adam Michnik z zakonnicą,
bo rzeczywiście Nawrocki jest jeszcze mniej samodzielny niż Andrzej Duda na początku swoich rządów, ale po pewnym czasie, tak zazwyczaj wskazuje logika funkcjonowania polityki w Polsce, ten kto siedzi w Pałacu Prezydenckim w którymś momencie wybija się przynajmniej na częściową
że Andrzej Duda pod koniec swojej kadencji, on był dosyć piwotalny, że użyję tego słowa, którego kiedyś użył Marek Belka, to znaczy on raz jakoś z tą koalicją współpracował, a nagle powiedzmy wygłaszał akty strzeliste, jak to bezprawie i łobuzy i tak dalej.
No oczywiście to jest też taki rodzaj manipulacji, bo zawetował albo wysłał do Trybunału bardzo kluczowe ustawy, ale na pewno tutaj Nawrocki będzie ustawiany w kontrze do tego rządu o wiele silniej niż Andrzej Duda.
Ten Andrzej Duda też był raczej współpracujący.
Ostatnie odcinki
-
Jak Igrzyska w Mediolanie mogą zmienić polski s...
22.02.2026 17:30
-
(Były) książę Andrzej aresztowany. "Rodzina kró...
19.02.2026 11:20
-
Jak wojna zmieniła system władzy w Rosji? [raport]
18.02.2026 14:00
-
Kontrowersje wokół curlingu na zimowych igrzysk...
17.02.2026 14:40
-
“Na Martę Nawrocką narzucono ograniczenia – ona...
16.02.2026 07:20
-
Między Fastowem a Warszawą – Anastasiia Vinichu...
14.02.2026 14:00
-
Afera Epsteina obali brytyjski rząd? Premier pr...
13.02.2026 14:20
-
Co najmniej 50 osób skrzywdzonych seksualnie. R...
12.02.2026 12:20
-
Czy mieć długi to wstyd? Moralność finansowa Po...
11.02.2026 14:00
-
Flaki, czy książki? Co sprawiało, że taki Epste...
10.02.2026 18:00