Mentionsy
Filmowe podsumowanie roku 2025: Od „Minecrafta” po wielki powrót klasyki na duże ekrany
W świątecznym wydaniu magazynu „Do zobaczenia” Patrycja Wanat oraz krytycy Daria Sienkiewicz, Jakub Popielecki i Maciej Satora podsumowują filmowy rok 2025, który przyniósł wyczekiwane odbicie frekwencyjne w kinach. Eksperci analizują zmierzch dominacji kina superbohaterskiego na rzecz hitów opartych na grach wideo, takich jak budzący skrajne emocje Minecraft, oraz niesłabnącą siłę przyciągania wielkich nazwisk, jak Smarzowski. Zaskakującym trendem okazał się wielki powrót do odrestaurowanej klasyki na dużym ekranie, która przyciąga tłumy młodych widzów spragnionych wspólnotowego przeżywania sztuki. W polskim kinie głośne powroty mistrzów – Agnieszki Holland i Wojciecha Smarzowskiego – zestawiono z nowymi, subtelnymi głosami młodych twórców, jak Emi Buchwald, reprezentującymi nurt „nowej wrażliwości”. Rozmówcy zastanawiają się również nad rolą sztucznej inteligencji w nowoczesnych produkcjach i debatują nad fenomenem takich tytułów jak ekstremalny Sirat czy najnowsze dzieło Paula Thomasa Andersona. To pasjonujący przegląd roku, w którym komedia stała się kluczowym językiem opisu rzeczywistości, a kino udowodniło swoją wyższość nad streamingiem w budowaniu autentycznych emocji.
Szukaj w treści odcinka
W trzecim sezonie podcastu lub czasopisma rozmawiamy o rozmaitych kontrowersyjnych wydarzeniach z przeszłości.
No a jednak klasyka coraz bardziej się rozpycha w repertuarze i wydaje mi się, że najbliższe lata to będzie tylko więcej tej klasyki, no i więcej zainteresowania, czy to mniejszych, czy większych kin, żeby tą klasykę pokazywać.
To znaczy właśnie rosnąca popularność streamingów i to, że niemal każdy, kto jest jako tako zainteresowany kinem, chociaż jeden streaming opłaca, wpływa na to, że do kina nie idzie się już tylko po to, żeby zobaczyć film.
No to dobra, czy AI, sztuczna inteligencja, do kina wejdzie bardzo mocno, czy już weszła, czy to widzicie?
Z dużym szokiem kilka dni temu odkryłem, że cały Amazon zawalony jest zupełnie fałszywymi, z mojej perspektywy przynajmniej, fałszywymi publikacjami właśnie napisanymi przy użyciu AI na każdy z danych tematów, czy to są poradniki, kolejne biografie znanych artystów.
AI takiego nie wymyśliło.
To jest dowód na to, że AI może się przydać po prostu jako narzędzie.
Myślę, że musimy po prostu o tym dużo mówić i dużo się buntować, co tak już dzieje się w tej branży, ale może to jest utopijne myślenie, może nie, ale fajnie by było, gdyby póki co używano tego jako narzędzia, tak jak właśnie w Brutaliście, gdzie to też nie było tak, że AI sobie wymyśliło ten język czy ten węgierski, po prostu to były zmiksowane...
Ostatnie odcinki
-
Wojna nie ma w sobie nic z człowieka. O froncie...
24.06.2026 18:00
-
Wiatrak, okno, miska z lodem. Termodynamika pom...
24.06.2026 07:40
-
Prof. De Barbaro o współczesnym ojcostwie
23.06.2026 12:40
-
Order odesłany pocztą. Jak Ukraińskie społeczeń...
22.06.2026 05:00
-
Cyfrowe awatary ABBY i wygenerowane przeboje. M...
21.06.2026 07:40
-
WIno płacze, a lew daje mleko. Fizyka alkoholu,...
20.06.2026 15:00
-
Kto poniesie odpowiedzialność za sprawę lekarza...
18.06.2026 10:30
-
Mundial technologii, a błędy wciąż się zdarzają
17.06.2026 16:40
-
O. Gużyński: Działanie Bąkiewicza to akt profan...
17.06.2026 13:20
-
Czy lekarz-milioner "zatopi" Kierwińskiego?
17.06.2026 06:00