Mentionsy

TOK FM Select
TOK FM Select
05.11.2025 14:00

Biskup, wszystkie jego wsie i dusze. Jak bardzo Kościół w dawnej Polsce opływał w bogactwo?

Jak bogaty był Kościół w dawnej Polsce? Czy rację miała szlachta, która żaliła się, że duchowni są bogatsi od samego króla? Jaki był udział kleru w rządzeniu krajem? O tym w kolejnym odcinku „Półki z książkami” Anna Sobańda rozmawia z Kamilem Janickim – autorem książki „Dziesięcina. Prawdziwa historia kleru w dawnej Polsce”.
Z podcastu dowiemy się, ilu chłopów pańszczyźnianych było własnością Kościoła, a co biskupi wydawali swoje ogromne majątki, czy prymas miał większą władzę od samego króla i jak zostawało się księdzem.
Zapraszamy do słuchania

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Kościoła"

Ale nie da się w ogóle polskiej historii zrozumieć, jak nie wejdziemy wreszcie do tego gigantycznego tematu Kościoła.

Więc pomyślałem, okej, teraz rok posiedzę, żeby wreszcie mam nadzieję zrozumieć, jaka była faktyczna rola Kościoła w naszej historii.

Więc porozmawiajmy trochę o tej roli Kościoła.

Jak wiadomo mamy w Polsce 200 tysięcy wsi i 60% należy już do Kościoła, musimy to zatrzymać.

Inny wychodzi i mówi, jak wiadomo mamy 100 tysięcy wsi, a 50% należy do Kościoła.

A kolejny, że wsi jest, nie wiem, 80 tysięcy, a 35% należy do Kościoła.

Nie tylko dóbr Kościoła, wszystkiego.

Dzięki tej wielkiej pracy ludzi z Polskiej Akademii Nauk, to wiemy, że 13% miejscowości w samej Polsce, na ziemiach polskich, należało w XVI wieku do Kościoła w całości.

A jeśli doliczymy do takiej sytuacji, gdzie ¾ wsi należy do Kościoła albo pół wsi należy do Kościoła, to będzie 14%.

Mamy system, w którym ludzie wprost należą też jako własność do szlachty i tak samo do Kościoła, do króla.

13% wsi należy do Kościoła, ale to są często większe wsie niż prywatne, no to można liczyć, że 20% wszystkich ludzi, którzy wtedy mieszkają poza miastami, jest po prostu, dosłownie, 100% własnością Kościoła.

To świetnie ujął kiedyś profesor Kracik, świetny znawca dziejów Kościoła, że nie akceptowano w tamtych czasach, żeby proboszcz chodził bez butów i żeby biskup nie miał dworu.

No właśnie, opowiedz, czym była religia i czego oczekiwali od Kościoła ówcześni wierni?

Nikt więc nie ma problemu z tym, że ci biskupi sami nie uczestniczą w życiu Kościoła.

I tutaj klucz do zrozumienia ówczesnego Kościoła.

Msza się nie zacznie, póki on nie wejdzie do Kościoła.

Idziesz do swojego sąsiada, nie znosisz tego Tomaszewskiego, kłócicie się o granice, ale idziesz do Kościoła i tam same portrety jego przodków, jego mauzoleum, jego herb na monstrancji i tak dalej, tak?

Więc i ten, który ma już ten patronat nie chce oddać ani kawałka, a inni z kolei chcieliby mieć o ile ich stać, bo to jest bardzo drogie przedsięwzięcie, bo trzeba i ufundować budowę Kościoła i trzeba zapewnić ten cały majątek dla księdza, te pola, tych chłopów i tak dalej.

I ten magnat wydał taki okulnik do wszystkich swoich chłopów, że ktokolwiek odważy się do tego nowego kościoła pójść, zostanie wybatorzony, zamknięty w więzieniu i tak dalej.

Są tymi najpotężniejszymi urzędnikami w Polsce, a w całym biskupstwie nie ma ani jednego kościoła.

Wejdziemy na Wikipedię i zobaczymy, że szopki były zakazane w kościołach od tego do tego roku.