Mentionsy
Afera prostych emocji zatopi kampanię Nawrockiego?
"Kampania Nawrockiego się zawaliła, to jest moment w którym trudno sobie wyobrazić, że w pierwszej turze przebije 30%" - Joanna Sawicka z Polityki Insight nie gryzie się w język, komentując aferę z mieszkaniem Karola Nawrockiego. Dziennikarka zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt sprawy. Po raz pierwszy w kampanii wyborczej Sławomir Mentzen i Krzysztof Stanowski zaczęli otwarcie i mocno atakować kandydata PiS, pytając o aferę. Sprawia to, że tej kwestii nie da się już zamknąć tylko w bańce zwolenników PO - obaj kandydaci mają zupełnie inną bazę wyborców, która może zaważyć ostatecznie na wyniku np. drugiej tury. Wtóruje jej Blanka Mikołajewska z TVP, która zwraca uwagę, że ta afera rezonuje wśród wyborców PiS, bo trafia do ich ukrytych lęków - wykorzystywania osoby starszej dla swoich korzyści. Choć nie możemy jeszcze z całą pewnością powiedzieć, że Nawrocki przegrał te wybory, będzie mu trudno odrobić te straty wizerunkowe.
Szukaj w treści odcinka
Tak to pytanie sobie zapisałem do was.
Wszystkie siły PiS rzuca na to, żeby ratować wizerunek Karola Nawrockiego, który został bardzo mocno nadszarpnięty przez aferę mieszkaniową.
I to mówią nie tylko politycy i komentatorzy w bańce liberalnej, antypisowskiej, ale też bardzo mocno o tym wypowiada się Sławomir Mentzen czy Krzysztof Stanowski,
Bo kwestia tej afery właśnie przebija się do tej drugiej bańki, z czym mamy dosyć rzadko do czynienia, ale być może nawet jeszcze większy problem dla Karola Nawrockiego jest taki, że Sławomir Mentzen do tej pory, nawet jeżeli atakował kandydata PiSu, to robił to raczej delikatnie.
Opowiedziała Afera i na końcu takie pytania, no to będzie prawie, że cytat, no tam, że nikogo w PiS-ie uczciwego nie mieliście jako tego kandydata, bo wszyscy są w coś umoczeni z 8 lat rządów.
Znaleźliście człowieka spoza PiS-u i okazało się, że też jest problem, tak?
W 2011 roku ten pan mieszkający w Kawalerce w gdańskiej dzielnicy Siedlce podpisuje nagle testament.
który został teraz ujawniony przez polityków PiS.
I w tym testamencie pisze, że zrzeka się swojego, znaczy, że przepisuje swój majątek na Karola Nawrockiego, że wydziedzicza swoją żonę i swojego, swojego syna.
Dzień później, po tym, po tym, po podpisaniu tego testamentu,
Pan Jerzy Rzet podpisuje umowę z gminą i wykupuje w tym dniu od gminy kawalerkę, która wcześniej była w zasobie miasta.
Mija parę miesięcy, państwo nawrocki podpisują z Jerzym Rzet umowę, w której zobowiązują się do tego, że odkupią od niego mieszkanie i oświadczają, że zapłacili mu już
Zresztą też Sławomir Cenckiewicz pisał na Twitterze, że jego historie, jego w ogóle powiązania i tak dalej były badane kilkakrotnie, bo on kilkakrotnie przechodził tą procedurę ABW i wówczas musiało się ABW też zainteresować tą sprawą.
Jeden człowiek wykorzystał słabość, starość, schorowanie drugiego człowieka do tego, żeby de facto osiągnąć jakąś korzyść majątkową, a z drugiej strony, i jest to historia, która przemawia na wyobraźnię, a z drugiej strony mamy sztab PiSu i Karola Nawrockiego, którzy cały czas się tłumaczą, nie mając jednej spójnej narracji.
No ale co to dla PiSu właściwie teraz oznacza?
Prezesie PiSu nie zrobił też ten raport, o którym wspominasz, bo to po prostu nie były rzeczy, które mogłyby trafić do wyobraźni i do uczuć i emocji elektoratu PiSu, który jest bardzo silnie związany z partią, który jest w stanie
Ta historia jest prosto opowiedziana przez przeciwników politycznych Karola Nawrockiego i w żaden sposób nie jest spójnie skontrowana przez sztab Karola Nawrockiego, a w dodatku trafia, przez to przebicie się bańki, trafia również do elektoratu PiS-owskiego.
Jednak tam były opisane bardzo niepokojące relacje pana Nawrockiego z osobami, z półświatka, z osobami wręcz, które miały wyroki.
Moim zdaniem bardzo niepokojące jest to, że do tej pory kandydat nie odniósł się do opisywanych w Gazecie Wyborczej historii.
Wtedy, kiedy była mowa o tym, że on zostanie dopiero kandydatem PiSu, Piotr Głochowski opisał sytuacje, które miały miejsce właśnie w 2007 roku, kiedy pan Nawrocki miał być
Niektóre, jakkolwiek to źle zabrzmi, niektóre rzeczy, które robili politycy PiSu, czy nawet historie, o których teraz ty wspominałaś, mogą dla wielu osób wydawać się abstrakcyjne albo jakimś właśnie takim mieszczącym się w tej walce politycznej, że a, mówią o nim jedno albo drugie.
Opisywany pan Karol Nawrocki, a on po prostu w ogóle na to nie reaguje i do tego się nie odnosi.
Tak naprawdę o zupełnie co innego Magdalena Biejat, która w debacie Super Expressu zadawała pytanie kandydatowi PiSu, nie pytała ile ma pan mieszkań, tylko pytała o jego stosunek do podatku katastralnego.
Marszałek napisał, że został zaproszony.
Bo na razie, jak widzimy polityków PiSu w ostatnich dniach, to każdy, praktycznie każdy kolejny przedstawiciel tej partii czy sztabu przedstawia trochę inną historię i myślę, że wyborcy już mają mętlik w głowie.
Ostatnie odcinki
-
Tor Poznań pozostanie otwarty
16.04.2026 13:40
-
Jak system chroni dzieci przed nadużyciami na k...
15.04.2026 11:00
-
Ich blok wybuchł w drugi dzień świąt. Przypomin...
14.04.2026 20:00
-
Jak Tisza zmieni węgierską gospodarkę?
14.04.2026 10:40
-
Dlaczego zakaz portali społecznościowych w Aust...
13.04.2026 14:50
-
Nagły, dotkliwy i niespodziewany – kryzys ziemn...
09.04.2026 07:00
-
Potępić, nie potępić - pokręcić nosem wypada, c...
08.04.2026 18:00
-
Zuchwali, brutalni, pewni siebie. Przedwojenni ...
08.04.2026 13:00
-
Węgry: J.D. Vance z wizytą w Budapeszcie. "Czyn...
07.04.2026 16:00
-
"Węgry są piątą kolumną w Unii Europejskiej"
07.04.2026 05:40