Mentionsy
#172
Szukaj w treści odcinka
Natomiast na gorąco porozmawiamy o Legii, o Jagiellonii.
No jednak punkty Legii urwał.
Jak mówił Jordanesku, że to był najlepszy mecz Legii ofensywnie w tym sezonie.
W Legii są po prostu duże wymagania.
Czasami nawet by się wyróżniał faktycznie, bo też do Legii nie został ściągnięty tylko dlatego, że Legia potrzebowała na kogoś zrzucać całe złoto.
czy jednak ścieżką gościa, który po prostu trochę awansuje o rangę w tej Legii Warszawa.
Natomiast tak czy siak, to był przyzwoity mecz Legii Warszawa.
To się zaczyna powoli gdzieś tam składać w to, że to nie musi być taka porażka transferowa Legii Warszawa.
I to jak będzie ground same, to cały czas tak jakby Fejo był w Legii i co tydzień był oceniany.
W porównaniu do Nsame, którego udział w meczach Legii Warszawa często polegał na tym, że na konferencji pomyczowej Fejo mówił, że nie może piłkarz przebiegać dwa kilometry.
Coś jeszcze w Legii ci się wrzuciło w oczy?
Po prostu doceniałbym bardzo ten remis Legii Warszawskiej.
Nie chcę temu przypisywać zbyt dużej roli, ale wydaje mi się, że w rewanżu będzie Legii trochę łatwiej, odrobinę łatwiej.
Natomiast skupiałem się na Legii.
Bo pogadaliśmy sobie o Legii, o Jagiellonii, o Rakowie, a nawet o Żydzinie.
A się okazało w przypadku Lecha i Legii, że warto tyle wydać po to, żeby potem winagrę ustalić na ławce, a Walemarka w RehaSporcie na leżance.
Nie no, ale abstrakcjonując od dalszych losów Walemarka i Winagrę, te kwoty, które wydawały się duże, po sezonie wcale się takie duże nie okazały dla Legii i dla Lecha.
Lech, no po tej Legii.
Mówi Sławomir Anitrasa, no w momencie, kiedy mylił Arkmar z Birmingham, Bicie z Byciem Bitym, Lesza Mioduskiego z popularnym Teddy Perem, chuliganem Legii Warszawa, no to nie, no to są ciężkie.
Kipice Legii zaczęli się niepokoić.
Jedna jest taka, że kibice Legii mocno zaniepokojeni, że może to o nich przyleciał Ludowicz.
Jakby kiedyś reprezentacyjny obrońca do ciebie przyleciał do Legii, do Warszawy,
Kibice Legii mówili, że nie chcą widzieć usteru rosyjskiego ani białoruskiego trenera.
Także Szpilewski fajnie jakby powiedział, że kibice Legii mówili, że nie chcą widzieć usteru prorosyjskiego albo proreżimowego trenera.
Tego nie wiemy, ale tak, Bogusef Leśniodorski jako prezes Legii Warszawa decyzji po prostu obroniły.