Mentionsy
#170
Szukaj w treści odcinka
Widzieliście, co gra Gual?
Także ta Gual, Gual to już klasyk, klasyk Gual.
Nie wiem czego jestem wielkim fanem, czy tego wykończenia, gdzie miał piłkę już wypracowaną, po fantastycznym zagraniu Kopuski, po fantastycznym zagraniu Moryszity i Gual...
Gual.
To jest Gual.
Także zawsze się gdzieś tam Gual sumia.
Chyba ta na, to była na 2-0 albo na 1-0 nawet, gdzie Gual szedł tak wzdłuż sobie linii pola karnego i mówię, kurde, ale fajnie, jednego to położył drugiego, no teraz to już musi zajwanić pod poprzeczkę.
No ale nie, kopnął jak to Gual.
Gual, który gdzieś tam tutaj, jestem w stanie sobie wyobrazić, jak przyjmuje piętką, wrzuca sobie na kark, podbija, klatówa te sprawy, no i puf, w aut.
No ale to Gual, powiedzmy, że jest tym samym Gualem, którego znamy już nie od wczoraj.
I jeśli komuś czyni zarzuty z tego, że to Gual ma odpowiadać za strzelanie goli w jednym z najważniejszych meczów tego okresu w Legii Warszawa, no to chyba nie do samego Guala, który sam się nie wystawia.