Mentionsy

TECHNOFOBIA
TECHNOFOBIA
02.03.2026 16:05

Budowa startupu to maraton (gość: Stefan Batory) | TECHNOFOBIA

Ze Stefanem Batorym znam się od czasów tworzenia portalu Ahoj - on był w ekipie technicznej a ja zajmowałem się kwestiami contentu. Potem Stefan stworzył software house, aplikację do zamawiania taksówek i zniknął mi na kilka lat z radaru. Kiedy poprosił o spotkanie i warszawskich Złotych Tarasach pokazał makietę aplikacji do umawiania się na wizyty w salonie fryzjerskim.

Dziś wiem, że byłem jedną z pierwszych osób, które widziały jak rodziło się Booksy - jeden z polskich startupowych jednorożców (firm wartych co najmniej miliard dolarów).

Jak wygląda budowanie globalnej firmy technologicznej z Polski, kiedy zaczynasz od spania na kanapie z psem w San Francisco i czekania, aż ktoś zechce z Tobą porozmawiać?

Stefan Batory jest seryjny przedsiębiorca, ultramaratończyk i współzałożyciel Booksy, jednej z nielicznych polskich firm technologicznych, które realnie podbiły rynek USA. Z wykształcenia matematyk (Politechnika Warszawska), wcześniej twórca m.in. iTaxi, dziś buduje globalną platformę do rezerwacji usług beauty, z której korzystają dziesiątki milionów użytkowników .

Ze Stefanem rozmawiam o:

+ tym, czy w Dolinie Krzemowej naprawdę „wystarczy pomysł i determinacja”, podczas gdy w Polsce oczekuje się Excela i przychodów od pierwszego dnia,

+ podboju USA i o tym, czy trudniej przekonać inwestora z Silicon Valley czy stylistkę paznokci w Miami,
+ ambicjach – czy miliard dolarów to sufit, czy dopiero przystanek w drodze po więcej,
+ metrykach, które naprawdę mają znaczenie, gdy firma rośnie globalnie,
+ kulturowych różnicach w budowaniu technologii na różnych rynkach,
+ stereotypach o polskich founderach i o tym, czy „skromność” pomaga czy przeszkadza w grze o wielką skalę,
+ ultramaratonach, zdrowiu, kryzysach prywatnych i cenie, jaką płaci się za budowę firmy o globalnym zasięgu.

Ale również o odporności, ambicji, presji wzrostu i o tym, czy da się zbudować „kuloodporną” firmę w świecie, w którym obowiązuje zasada "winner takes it all".

Takie wywiady nie były możliwe, gdyby nie moi Partnerzy, którzy mnie w tym wspierają:⁠Finax PL⁠ - platforma, która pokazuje, że inwestowanie może być proste i dostępne. Finax wykorzystuje technologię, by pomóc użytkownikom systematycznie budować kapitał na przyszłość. Bez skomplikowanych decyzji, za to z myśleniem długoterminowym. Zostań klientem przez stronę ⁠https://finax.tech/technofobia⁠ , a robodoradca będzie przez rok za darmo zarządzał Twoim kapitałem do 30 tys. zł. Pamiętaj - inwestowanie wiąże się z ryzykiem!⁠Studio Miś⁠ - dom produkcji podcastów i wideo. trzy unikalne studia, unikalne scenografie i pełen zaplecze produkcyjne. To miejsce w którym marka realizuje cały proces: od planu po efekt końcowy. Wszystko w jednym miejscu, w centrum Warszawy: ⁠https://studiomis.com/⁠Posłuchaj: https://ffm.bio/technofobiaFacebook: https://www.facebook.com/akurasinskiInstagram: https://www.instagram.com/kurasinskiX: https://x.com/kurasinskiWWW: https://technofobia.pl#ArturKurasiński #Technofobia

Sponsorzy odcinka (1)

Studio Miś post-roll

"Partnerami audycji TECHNOFOBIA są Studio Miś, dom produkcji podcastów i wideo."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Sensi"

Ja mówię, no to wygląda fajnie, w sensie super i tak dalej, pogadaliśmy chwilę o jakichś takich bardzo ogólnych rzeczach.

IONETWORKS był taki spin-off, który się nazywał SensiSoft, który jakby powstało z IONETWORKS.

Ja zaprosiłem Konrada, który wtedy rozstał się ze swoimi wspólnikami, odszedł z firmy, którą założył, żeby mi pomógł prowadzić SensiSoft, bo nie miałem na to czasu prowadzące IONETWORKS.

I później tak dobrze nam się pracowało, że Konrad został wspólnikiem z SensiSoft.

I w pewnym sensie Booksy jest z kolei spin-offem z SensiSoft.

Bo SensiSoft robiło tzw.

A my z Konradem i tak zaczęliśmy to najpierw robić w ramach SensiSoft, ale później stwierdziliśmy, że skoro oni nie są przekonani i nie czują tego pomysłu, to my to zrobimy sami, tylko musimy wymyśleć brand i musimy wziąć odpowiedzialność też za dystrybucję i za sprzedaż.

Ale tak de facto Booksy wykiełkowało właśnie z Sensi Soft.

Więc my z Konradem prowadziliśmy Sensi wcześniej przez kilka lat i się już znaliśmy jak łyse konie.

I to spanie na kanapie było również w ramach Sensi kiedyś zrobiliśmy 5 tysięcy kilometrów w 5 dni.

To, że jakieś Eonetworks czy SensiSoft czy iTaxi prowadziłem, nic dla nich nie znaczyło.

W sensie dokładnie to doświadczenie, którego szukasz.

I jak z twojej perspektywy, bo ty jesteś całkowicie przeniesiony w tym sensie, że jesteś całą rodziną i tak dalej.

I każdy kraj w Europie jest inny i w tym sensie każdy stan też jest inny i różne regiony jakiegoś stanu też mogą być inne.

Ja trochę tak na to patrzę, to znaczy to Seattle, czy Miami, czy Dallas, czy Houston, czy ten Vertical, czy inny Vertical, czy jakby nowe produkty, czy nowe usługi, to jest w pewnym sensie...

To nawet jak nie 100, tylko 50, czy 70, czy 80, tak, rząd wielkości, ten dekakorn w pewnym sensie jest pewnym minimum.

Wcieliście koszta, nikt nie wiedział, co się będzie działo, wasza branża... Ale w pewnym sensie pandemia była łatwiejsza, bo my dwa razy przechodziliśmy przez taki kryzys.

Więc w pewnym sensie, czym więcej palisz, tym lepiej.

W sensie, palenie dużych pieniędzy jest zdrowe.

To był ważny etap w życiu Booksy, w sensie...

To był po prostu element strategii przetarcia się bojem i w tym sensie...

Ale musimy być przygotowani, w sensie nie wyobrażałbym sobie, jak to wytłumaczę pracownikom, inwestorom i klientom, że Booksy przestaje działać dlatego, że nie mieliśmy planu i nie przewidzieliśmy akurat tej sytuacji.

Udało się zbudować potencjał i taki osobowy w sensie zespołu, i też potencjał skali, i zaufania inwestorów, i też respektu wśród konkurentów.

W sensie to jest kwestia tylko sposobu, bo tu trzeba wymyślić sposób.

Po pierwsze Stefan, po drugie 25 lat, po trzecie Booksy, w sensie wizyty, no nie, no to trzeba być Googlem, trzeba, wiesz, być w branży reklamowej, tak, że mamy jakieś kalki.

Moja rola wymaga rozwijania się z firmą i w tym sensie jak ja się przestanę rozwijać, to to będzie porażka.