Mentionsy
Budowa startupu to maraton (gość: Stefan Batory) | TECHNOFOBIA
Ze Stefanem Batorym znam się od czasów tworzenia portalu Ahoj - on był w ekipie technicznej a ja zajmowałem się kwestiami contentu. Potem Stefan stworzył software house, aplikację do zamawiania taksówek i zniknął mi na kilka lat z radaru. Kiedy poprosił o spotkanie i warszawskich Złotych Tarasach pokazał makietę aplikacji do umawiania się na wizyty w salonie fryzjerskim.
Dziś wiem, że byłem jedną z pierwszych osób, które widziały jak rodziło się Booksy - jeden z polskich startupowych jednorożców (firm wartych co najmniej miliard dolarów).
Jak wygląda budowanie globalnej firmy technologicznej z Polski, kiedy zaczynasz od spania na kanapie z psem w San Francisco i czekania, aż ktoś zechce z Tobą porozmawiać?
Stefan Batory jest seryjny przedsiębiorca, ultramaratończyk i współzałożyciel Booksy, jednej z nielicznych polskich firm technologicznych, które realnie podbiły rynek USA. Z wykształcenia matematyk (Politechnika Warszawska), wcześniej twórca m.in. iTaxi, dziś buduje globalną platformę do rezerwacji usług beauty, z której korzystają dziesiątki milionów użytkowników .
Ze Stefanem rozmawiam o:
+ tym, czy w Dolinie Krzemowej naprawdę „wystarczy pomysł i determinacja”, podczas gdy w Polsce oczekuje się Excela i przychodów od pierwszego dnia,
+ podboju USA i o tym, czy trudniej przekonać inwestora z Silicon Valley czy stylistkę paznokci w Miami,
+ ambicjach – czy miliard dolarów to sufit, czy dopiero przystanek w drodze po więcej,
+ metrykach, które naprawdę mają znaczenie, gdy firma rośnie globalnie,
+ kulturowych różnicach w budowaniu technologii na różnych rynkach,
+ stereotypach o polskich founderach i o tym, czy „skromność” pomaga czy przeszkadza w grze o wielką skalę,
+ ultramaratonach, zdrowiu, kryzysach prywatnych i cenie, jaką płaci się za budowę firmy o globalnym zasięgu.
Ale również o odporności, ambicji, presji wzrostu i o tym, czy da się zbudować „kuloodporną” firmę w świecie, w którym obowiązuje zasada "winner takes it all".
Takie wywiady nie były możliwe, gdyby nie moi Partnerzy, którzy mnie w tym wspierają:Finax PL - platforma, która pokazuje, że inwestowanie może być proste i dostępne. Finax wykorzystuje technologię, by pomóc użytkownikom systematycznie budować kapitał na przyszłość. Bez skomplikowanych decyzji, za to z myśleniem długoterminowym. Zostań klientem przez stronę https://finax.tech/technofobia , a robodoradca będzie przez rok za darmo zarządzał Twoim kapitałem do 30 tys. zł. Pamiętaj - inwestowanie wiąże się z ryzykiem!Studio Miś - dom produkcji podcastów i wideo. trzy unikalne studia, unikalne scenografie i pełen zaplecze produkcyjne. To miejsce w którym marka realizuje cały proces: od planu po efekt końcowy. Wszystko w jednym miejscu, w centrum Warszawy: https://studiomis.com/Posłuchaj: https://ffm.bio/technofobiaFacebook: https://www.facebook.com/akurasinskiInstagram: https://www.instagram.com/kurasinskiX: https://x.com/kurasinskiWWW: https://technofobia.pl#ArturKurasiński #Technofobia
Sponsorzy odcinka (1)
"Partnerami audycji TECHNOFOBIA są Studio Miś, dom produkcji podcastów i wideo."
Szukaj w treści odcinka
Więc jakby idea Booksy się urodziła jako taki pomysł na CLASSIFIED 3.0.
Jesteś współzałożycielem Booksy.
Wyjąłeś telefon i zacząłeś pokazać makietę Booksy.
Skreślaliśmy je, skreślaliśmy, albo robiliśmy jakieś MVP, albo robiliśmy jakieś testy, aż trafiliśmy na Booksy, więc jakby to, że ty masz dużo pomysłów, nie znaczy, że nie potrafisz się skupić, tylko być może to jest kwestia tego, że my mieliśmy szczęście, że trafiliśmy na ten jeden.
Wyście wymyślili Booksy po tym, kiedy ty już wiedziałeś, że to jest fajny pomysł, fajna idea i pojechaliście zdobywać za ocean Amerykę.
I w pewnym sensie Booksy jest z kolei spin-offem z SensiSoft.
I jest wiele historii powstania Booksy.
Żadna z nich nie jest taką jedyną i pewnie gdyby się wydarzyła wyizolowana, to też Booksy by nigdy nie powstało.
No i to, co dzisiaj robi Booksy, to jest de facto personal services, czyli włosy, paznokcie itd.
Więc jakby idea Booksy się urodziła jako taki pomysł na CLASSIFIED 3.0.
Ale tak de facto Booksy wykiełkowało właśnie z Sensi Soft.
I zresztą jakby zaimplementowaliśmy myślenie o Network Effect z Booksy.
A jeszcze 10 lat temu, czy 12, jak zakładaliśmy Booksy, ta różnica była dużo większa.
I zarówno w Booksy, ale też wtedy była taka tendencja, na każdy problem rzucaliśmy ludzi.
Jak zaczynaliśmy, startowaliśmy z Booksy, to wtedy powiedziałbym, że był to wręcz trend.
No myślę, że czeka nas też to, że będziemy już mieli właśnie pokolenie takich osób jak ty, albo twoich też wychowanków, którzy przyjdą i powiedzą, pracowałem ze Stefanem i Konradem, wiem jak to się robi, jak się skaluje produkt, w związku z tym sorry, ale nie musimy teraz wam dowadniać, czy to potrafimy, bo byłem, nie wiem, przez 5 lat na wysokim stanowisku C-level w na przykład Booksy.
Że jak ktoś pracował 5 lat w Booksy i widział, jak się skaluje spółkę, to jemu jakby inwestorzy dużą
I nawet jak widzieli fajną atrakcję w Booksy i widzieli naszych amerykańskich konkurentów, którzy rośli wolniej od nas...
40 milionów użytkowników ma Booksy teraz?
Jak wygląda obecnie Booksy na tle konkurencji?
Który moment, jeżeli chodzi o twoją karierę jako współzałożyciela i człowieka, który stoi na czele Booksy, był najgorszy?
Natomiast na pewno pomaga mieć takiego partnera, cofoundera, przyjaciela, jakim jest Konrad, bo był jeden jedyny moment, kiedy chciałem odejść z Booksy.
To był ważny etap w życiu Booksy, w sensie...
Pamiętam, dawno, dawno temu, ty chyba występowałeś na Olimpijskiej, opowiadałeś o tym, jak właśnie otwieracie w Booksy różne rynki, ale wspomniałeś już o tej mentalności i ona faktycznie na pewno ma znaczenie.
I to nawet nie chodzi o to, że jakieś rynki były trudne, tylko nie było w ogóle kulturowego fitu i potrzeby na taką usługę jak Booksy w Azji Południowo-Wschodniej, w Indiach, na Filipinach.
Zapewne też tobie chodziło to po głowie, albo chodzi i to wdrażacie, ale czy nie jest też tak, że już mając taką rozpoznawalność, no bo macie już na pewno wśród branży klientów, niefajnie by było zacząć tworzyć jakieś inne usługi na bazie Booksy, no bo też się prosi moim zdaniem, żebyście tam podłączali inne rzeczy.
Zaczynam już słyszeć, tak jak kiedyś było bardzo modne w tworzeniu pitch decków, że chcemy być taką usługą jak Uber tylko dla, to może czas na usługę taką związaną z Booksy tylko dla na przykład innej branży, ale na bazie waszego silnika.
Bo jak zakładaliśmy Booksy, zresztą mówiłem o Maratonie Piasków, to dla mojego fizjoterapeuty Michała Dachowskiego z Physio4Life jakby wymyśliłem Booksy.
Mariusz Gralewski, DocPlanner i Stefan Batory, Booksy.
Natomiast jest ileś branży, które my zawsze mieliśmy w Booksy, takie jak fizjoterapia czy medycyna estetyczna.
Z absolutnymi psiarzami i kociarzami, więc tutaj myślę, że ludzie wydający też coraz więcej pieniędzy na zwierzęta, bo nie mają dzieci, myślę, że byliby niezłymi waszymi harduserami, szczególnie, że już korzystają pewnie z Booksy.
Ale musimy być przygotowani, w sensie nie wyobrażałbym sobie, jak to wytłumaczę pracownikom, inwestorom i klientom, że Booksy przestaje działać dlatego, że nie mieliśmy planu i nie przewidzieliśmy akurat tej sytuacji.
Czy patrząc z perspektywy, bo ile już istnieje Booksy?
Po pierwsze Stefan, po drugie 25 lat, po trzecie Booksy, w sensie wizyty, no nie, no to trzeba być Googlem, trzeba, wiesz, być w branży reklamowej, tak, że mamy jakieś kalki.
Mamy awarię, która trwa 5 minut, to jest zawsze wielka awantura, że ludzie nie mogą korzystać z Booksy, więc
Jak AI wpływa na Booksy?
Konrad powiedział o tym, że jego największym marzeniem jest zadzwonienie dzwoneczki na NASDAQ-u pod kątem Booksy.
A co jest twoim marzeniem, Stefanie, a propos Booksy?
Moim największym marzeniem jest to, żeby Booksy się stało najbardziej rozpoznawalnym brandem z Polski konsumenckim.
Booksy.
No jasne, Booksy to tak jak rower jest.
Czyli nadal planujesz być szefem Booksy albo pracować w Booksy przez najbliższą dekadę?
Bo ja chcę zobaczyć, jak duże może być Booksy, a nie to, jak długo ja będę się trzymał kierownicy.
Moi drodzy, Stefan Batory, Booksy, człowiek, który kiedyś biegał, a teraz idzie, ale idzie jeszcze chyba szybciej niż wtedy, kiedy biegał.
Ostatnie odcinki
-
Wrogie przejęcie (gość: Rafał Bauer) | TECHNOFOBIA
20.04.2026 15:00
-
Antatomia exitu (gościni: Anna Lankauf) | TECHN...
13.04.2026 15:00
-
Oszczędzania można się nauczyć (gość: Przemek B...
06.04.2026 15:00
-
Czas na AI w gastronomii (gość: Fryderyk Szydło...
30.03.2026 15:00
-
Nie dajmy się oszukać AI! (gość: Michał Kosińsk...
23.03.2026 16:00
-
Jak polskie firmy podbijają kosmos? (gość: Grze...
16.03.2026 16:00
-
Budowa startupu to maraton (gość: Stefan Batory...
02.03.2026 16:05
-
Kiedy AI stworzy lek na raka (gość: Piotr Byrsk...
23.02.2026 16:00
-
Ukraina - państwo w smartfonie (gość: Edwin Ben...
16.02.2026 16:00
-
Kryzys polskiej nauki (gość: prof. Piotr Sankow...
09.02.2026 16:01