Mentionsy

Szczyt Europy
Szczyt Europy
28.03.2026 08:00

Znikające wiadomości szefowej KE

Komisja Europejska ma problem. Europejska Rzecznik Praw Obywatelskich wszczęła postępowanie w sprawie wiadomości, jakie Ursula von der Leyen wysyłała do prezydenta Francji, w czasie negocjacji z Mercosurem. Komisja tłumaczy, że wymiany zdań nie pokaże, bo wiadomości zniknęły. Jednak czy tego typu rozmowy w ogóle powinny być prywatne? O to pytamy Europejską Rzecznik Praw Obywatelskich, którą gościmy w Szczycie Europy. Wraz z Teresą Anjinho zastanawiamy się, gdzie przebiega granica między prywatnością a transparentnością. To pytanie szczególnie istotne w czasie, gdy Brukselą wstrząsają kolejne doniesienia o przeciekach na najwyższym szczeblu, Kreml o unijnych działaniach ma być informowany bezpośrednimi telefonami z Brukseli przez węgierskiego szefa MSZ, a poufne dokumenty do Moskwy ślą europosłowie AfD.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Komisji Europejskiej"

Bo o ile z jednej strony wszyscy mówią o wyciekających informacjach z Unii, to my trafiliśmy na zupełnie inne informacje o znikających wiadomościach wysyłanych przez szefową Komisji Europejskiej.

W tym wypadku poznikały wiadomości wysyłane przez szefową Komisji Europejskiej do francuskiego prezydenta, no i od Emmanuela Macrona do Ursuli von der Leyen także, no bo szefowa komisji włączyła w swojej aplikacji Signal taką funkcję znikających wiadomości, więc jak rozmawia z liderami państw, no to wiadomości wysyła, potem te wiadomości znikają.

Jeden z dziennikarzy śledczych portalu Follow the Money zwrócił się do Komisji Europejskiej o udostępnienie tych właśnie informacji.

Rozpoczęła postępowanie w tej sprawie, domagając się wyjaśnień ze strony Komisji Europejskiej.

Przy całej krytyce szefowej Komisji Europejskiej myślę jednak, że jeżeli w grę wchodzą jakieś kwestie kluczowe dla relacji Unii Europejskiej z jakimś innym krajem, no to myślę, czy z innym blokiem, jak w tym przypadku z Mercosurem, no to chyba nie powinny być jawne.

Mało tego, wymieniamy się SMS-ami z urzędnikami w Komisji Europejskiej.

Tak zwana Pfizergate rzeczywiście doszła aż do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i tu Trybunał odrzucił te tłumaczenia Komisji Europejskiej, bo one rzeczywiście były sprzeczne.

Mogli siedzieć na posiedzeniu Komisji Europejskiej w gronie komisarzy i dyskutować o tym, co robią, albo w mniejszym gronie.

No właśnie dlatego, że jako operator, bo pracując także z Kamerą Brukseli, poszedłem na salę na posiedzenie Komisji Europejskiej, gdzie Franz Timmermans zaczął opowiadać swoim kolegom, nie wiedząc, że dziennikarz, który stoi obok jest zainteresowany tym tematem tak bardzo, więc nie robiłem tylko zdjęć, ale też słuchałem.

Powiedział, że nic z tego nie będzie, że te reformy idą w żadnym kierunku i to jeszcze nie była oficjalna ocena Komisji Europejskiej, ale już było jasne, że Frans Timmermans po wizycie w Polsce nie jest zadowolony, bo takiego zdania chyba użył, że to do niczego nie prowadzi.

Ocena Komisji Europejskiej, czy też komisarza zainteresowanego jak najbardziej.

Głośna sprawa była przewodniczącego Komisji Europejskiej, José Manuela Barroso, który przeszedł do banku Goldman Sachs.

W 2016 roku zaledwie półtoraroczny okres karencji upłynął po tym, jak José Manuel Barroso przestał być szefem Komisji Europejskiej i od razu przeszedł do banku.

Postępowanie przewodniczącego Komisji Europejskiej, czyli takie przechodzenie od razu ze stanowiska unijnego, na którym to stanowisko miał dostęp do wielu kluczowych informacji, przechodzi do sektora prywatnego.

Była nazywana żelazną damą w Komisji Europejskiej, żelazną komisarz.

Ja też pamiętam jednego z rzeczników Komisji Europejskiej, który występował wielokrotnie, wypowiadał się na temat Rosji, na temat gazu, na temat konkurencji, a to były lata jeszcze przed aneksją Krymu, a potem nagle znalazł zatrudnienie w takiej firmie lobbingowej, która działa jak lep na muchy, tak się przynajmniej mówi, działającej na rzecz Gazpromu.