Mentionsy
#169 Stabat Mater Szymanowskiego
Sto lat temu, 2 marca 1926 r., Karol Szymanowski ukończył komponowanie Stabat Mater – dzieła, które uważam za jego największe. O zawrót głowy przyprawia, jak wiele treści, muzycznych i pozamuzycznych Szymanowski zmieścił w tej zaledwie półgodzinnej kompozycji, o której sam pisał, że jest raczej prosta, bezpośrednia i „nie przeznaczona na szerokie powodzenie”. Historia ten pogląd zweryfikowała. Zapraszam do posłuchania odcinka tradycyjnie wielkanocnego, który publikuję na tydzień przed Wielkim Piątkiem i w okolicy 79. rocznicy śmierci Szymanowskiego, w którym opowiem nie tylko o jego dziele, ale także o toposie mater dolorosa, jego genezie i muzycznych oraz plastycznych wcieleniach. W tym zadaniu pomógł mi gość specjalny – Patryk Jadczak, historyk sztuki związany z Instytutem Historii Sztuki Uniwersytetu Łódzkiego.
Audycja powstała dzięki Mecenasom. Jeśli chcesz stać się jednym z nich i wspierać pierwszy polski podcast o muzyce klasycznej, odwiedź mój profil w serwisie Patronite.pl.
Jeśli odcinek Ci się podobał, postaw mi wirtualną kawę! Bez niej pracować nad audycjami nie sposób. Zrobisz to w serwisie Buycoffee.to.
Szafa Melomana to pierwszy polski podcast o muzyce klasycznej, tworzony przez dziennikarza Mateusza Ciupkę. To fascynujące historie kompozytorów, wykonawców i utworów, zawsze wzbogacone o liczne konteksty historyczne i kulturowe. Nowe odcinki w co drugi piątek na popularnych platformach podcastowych.
Mateusz Ciupka – publicysta muzyczny, autor Szafy Melomana, pierwszego polskiego niezależnego podcastu o muzyce klasycznej, redaktor w magazynie Ruch Muzyczny. Pracował w Operze Krakowskiej, współpracował m.in. z Krakowskim Biurem Festiwalowym, Filharmonią Narodową i Filharmonią Śląską, publikował w „Ruchu Muzycznym”, „Dwutygodniku” i magazynie „Glissando”. Przeprowadził rozmowy m.in. z Garrickiem Ohlssonem, Masaakim Suzukim, Ermonelą Jaho i Giovannim Antoninim. Jest autorem Małej Monografii Romualda Twardowskiego, wydanej nakładem Polskiego Wydawnictwa Muzycznego w 2023 roku. Mieszka i pracuje w Pradze, w Czechach.
Szukaj w treści odcinka
I w okolicy 79 rocznicy śmierci Szymanowskiego, w którym opowiem nie tylko o jego dziele, ale także o toposie Stabat Mater, o toposie Mater Doloroza, jego genezie i muzycznych oraz plastycznych wcieleniach.
Rozpoczęliśmy ten odcinek od krótkiego fragmentu Stabat Mater, ale nie Karola Szymanowskiego, tylko Giovanni Pierluigi da Palestryny.
Większość tego całego szeregu pobudek dzisiaj już znamy dzięki nieocenionym wysiłkom biografów Karola Szymanowskiego i w tym odcinku będziemy je również odkrywali.
Nie ulega wątpliwości, że dzieła przeszłości stanowiły dla Szymanowskiego inspirację.
Najwyższa więc pora przyjrzeć się bliżej arcydziełu Szymanowskiego, twórcy, którego tak dobrze opisuje tytuł jego biografii autorstwa Tadeusza Zielińskiego.
Impulsem, by w ogóle zabrać się za kompozycję religijną, zjawisko w twórczości Szymanowskiego nieczęste, było zamówienie, które otrzymał od Bronisława Krystala.
Zmarła przedwcześnie i Krystal chciał uczcić jej pamięć, zamawiając u Szymanowskiego oratorium na jej cześć.
W tym miejscu rodzi się pewna konfuzja, bowiem w popularnych biogramach Szymanowskiego, które znaleźć można w sieci, czytamy, że odpowiedzią kompozytora na to zamówienie
Jakby nie było, wszelkie prace i koncepty przerwało wydarzenie roku następnego, kiedy to w styczniu tragicznie zginęła siostrzenica Szymanowskiego, Alusia Bartoszewiczówna.
Jak wiadomo, z tego korzysta się do dzisiaj, bowiem Stabat Mater Szymanowskiego chętnie za granicą wykonuje się i nagrywa właśnie po łacinie.
Pomijając już ten klimat dwudziestolecia i II Rzeczpospolitej, trzeba powiedzieć, że Krystal zachował się wobec Szymanowskiego bardzo w porządku.
Jakież było moje zdziwienie, gdy dosłownie na zajutrz po puczu majowym w 1926 roku zjawił się raniutko u mnie nieznany mi osobnik i zażądał wynagrodzenia za kopiowanie nut dla Szymanowskiego.
Kilka dni później zjawił się posłaniec z liścikiem od Szymanowskiego z prośbą o dalszą zaliczkę.
Kiedy dziś, po czterdziestu blisko latach, wracam pamięcią do minionych zdarzeń, czynię sobie wyrzuty, że nie zamówiłem u Szymanowskiego muzyki chóralnej do tekstu Kochanowskiego.
Stabat Mater Szymanowskiego nie jest utworem długim.
Obsada jak na Szymanowskiego jest dość skromna.
I tak oto zaczyna się Stabat Mater Karola Szymanowskiego.
Znów ten fenomenalny talent Szymanowskiego do kompanowania orkiestrowych barw.
W orkiestrze pojawiają się motywy podhalańskie, co u Szymanowskiego łączyło się z jego przekonaniem o tym, że śpiew góralski przechował, zakonserwował prapolską tradycję muzyczną.
Taka według Szymanowskiego jest wiara pierwotna, genetyczna.
Wbrew przekonaniu samego Szymanowskiego jak najbardziej utwór zyskał szerokie powodzenie, a przez niektórych badaczy i komentatorów w tym przeze mnie jest uważany za jego najdoskonalsze dzieło.
Żalu na pewno nie miał Górecki, który podjął wątek Szymanowskiego i budując na podobnych fundamentach
I to właśnie moim zdaniem decyduje o jakości Stabat Mater Szymanowskiego.
Ostatnie odcinki
-
#169 Stabat Mater Szymanowskiego
27.03.2026 18:12
-
#168 John Dowland
25.02.2026 22:56
-
#167 Magdalene Ho
06.02.2026 15:42
-
#166 Wilhelm Furtwängler
23.01.2026 16:43
-
#165 LIVE 15 - Podsumowanie roku 2025
09.01.2026 19:56
-
#164 Boska komedia w muzyce
12.12.2025 18:26
-
#163 Wariacje Goldbergowskie
06.11.2025 00:22
-
XIX Konkurs Chopinowski. Podsumowanie finału [L...
21.10.2025 15:10
-
XIX Konkurs Chopinowski. Podsumowanie III etapu...
17.10.2025 14:08
-
XIX Konkurs Chopinowski. Podsumowanie II etapu ...
13.10.2025 14:04