Mentionsy
#164 Boska komedia w muzyce
Boska komedia w równym stopniu kompozytorów fascynowała, co przerażała ogromem swego rozmachu. Wielu z nich jednak potraktowało ją jak wyzwanie. Romantycy zwracali uwagę na szokująco brutalne opisy mąk piekielnych i namiętności, pozornie ujarzmione żelaznymi przepisami kodeksu moralnego. W Dante Alighierim widzieli samych siebie – genialnych poetów, którym talent zapewnił bilet do poznania tego, co wykracza poza granice naszego świata. Moderniści byli dużo skromniejsi – szukali słanych punktów, podważali hierarchiczny porządek, dostrzegli przewrotność narzuconych siłą zasad moralnych. Wreszcie kompozytorzy naszego wieku poszukiwali na kartach tego arcydzieła ironii, sugerując poniekąd, że piekło to nie zaświaty. Piekło jest w nas samych.
O próbie przekładu Boskiej komedii na mowę dźwięków opowiadam w najnowszym odcinku. Zapraszam bardzo serdecznie!
Muzyka, o której mowa w odcinku:
F. Liszt, „Symfonia dantejska” (Netherlands PhilharmonicOrchestra, Netherlands Philharmonic Orchestra, dyr. Hartmut Haenchen)
F. Liszt, „Après une lecture du Dante: Fantasia quasi Sonata”(fort. Michaił Pletniow)
P. Czajkowski, „Francesca da Rimini” (Filharmonia Leningradzkadyr. Jewgienij Mrawiński)
S. Rachmaninow, „Francesca da Rimini” (inscenizacja z TeatroColon, z angielskimi napisami)
G. Puccini, „Gianni Schicchi” (tradycyjna inscenizacja z LaScali, z angielskimi napisami)
L. Andriessen, „La Commedia” (Dutch National Opera)
Jeśli chcesz stać się jednym z nich i wspierać pierwszy polski podcast o muzyce klasycznej, odwiedź mój profil w serwisie Patronite.pl.
Jeśli odcinek Ci się podobał, postaw mi wirtualną kawę! Bez niej pracować nad audycjami nie sposób! Zrobisz to w serwisie Buycoffee.to.
Szafa Melomana to pierwszy polski podcast o muzyce klasycznej, tworzony przez dziennikarza Mateusza Ciupkę. To fascynujące historie kompozytorów, wykonawców i utworów, zawsze wzbogacone o liczne konteksty historyczne i kulturowe. Nowe odcinki w co drugi piątek na popularnych platformach podcastowych.
Mateusz Ciupka – publicysta muzyczny, autor Szafy Melomana, pierwszego polskiego niezależnego podcastu o muzyce klasycznej, redaktor w magazynie Ruch Muzyczny. Pracował w Operze Krakowskiej, współpracował m.in. z Krakowskim Biurem Festiwalowym, Filharmonią Narodową i Filharmonią Śląską, publikował w „Ruchu Muzycznym”, „Dwutygodniku” i magazynie „Glissando”. Przeprowadził rozmowy m.in. z Garrickiem Ohlssonem, Masaakim Suzukim, Ermonelą Jaho i Giovannim Antoninim. Jest autorem Małej Monografii Romualda Twardowskiego, wydanej nakładem Polskiego Wydawnictwa Muzycznego w 2023 roku. Mieszka i pracuje w Pradze, w Czechach.
Szukaj w treści odcinka
Liszt zafascynował się tym dziełem jako jeden z pierwszych kompozytorów.
Krótko mówiąc, Liszt chciał zrobić pokaz slajdów do muzyki.
Jednak od pierwszej lektury nad jeziorem Como do premiery symfonii upłynęło ponad 20 lat, w trakcie których życie Liszt'a pędziło na złamanie karku.
Według relacji francuskiego poety Joseph Otrana latem 1845 roku Liszt miał dla niego improwizować o północy w pustej katedrze w Marsylii.
Liszt chciał na otranie zrobić wrażenie i przekonać go do wspólnego stworzenia opery na podstawie boskiej komedii.
Dwa lata później Liszt opowiadał o symfonii swojej miłości, Karolinie Sein-Wittgenstein, z którą później bezskutecznie starał się wziąć ślub, w czym przeszkadzał Kościół, odmawiający pozwolenia.
W tym samym roku 1847 Liszt zarzucił karierę pianistyczną, w czym znacząco pomogły niemałe środki, którymi dysponowała właśnie Seinwidgenstein.
Gdy sięgnąć do tej liryki wydaje się oczywiste, dlaczego młody romantyk Liszt się tym wierszem zachwycił.
Nie ulega wątpliwości, że Liszt widział w tym samego siebie, swój los, swoją wrażliwość, swoje odczuwanie świata.
Słuchający go w Petersburgu krytyk Vladimir Stasov napisał, że Liszt ma florenski profil i przypomina mu Alighieriego.
Nie zmienia to wszystko faktu, że Dante był dla Liszt'a tak istotny, że ciągle do niego powracał.
Pewne pomysły znalazły zresztą przełożenie również na symfonię, która ma ogromne rozmiary i ambicje, a miała przecież jeszcze większe, ponieważ pierwotnie Liszt zamierzał muzycznie zilustrować wszystkie trzy części Boskiej Komedii.
Liszt bronił się, że ma zamiar użyć wyłącznie chóru,
Liszt pierwotnie planował zakończyć symfonię bombastyczną kadencją plagalną i ona się w gruncie rzeczy ostała, ale chyba tylko w wersji na dwa fortepiany.
W istocie za to w dużej mierze odpowiada Dante, bo to jego wersja zdarzeń, utrwalona na kartach boskiej komedii, przetrwała próbę czasu i za jego pośrednictwem historię Franceschi poznawali twórcy kolejnych epok, jak na przykład właśnie Liszt.
Nie ulega wątpliwości, że Liszt widział w tym odbicie swoich własnych historii miłosnych, które też musiały przełamać ograniczenia prawa i doczesności.
Nie ma się co dziwić, Liszt patrzył na Franceskę przez pryzmat swoich własnych losów, cierpień i zmagań.
Naturalnie to nie Rossini jest najbardziej znany z uszycia muzycznych szat dla Franceschi, ani też Liszt, u którego ta historia jest tylko fragmentem większej całości, ale Piotr Tchaikowski, w którego twórczości jest cały poemat symfoniczny jej właśnie poświęcony.
Te wydawałoby się nieznaczące zmiany, szczególiki ujawniają w pełni stosunek samego Tchaikowskiego, zmagającego się przecież z podobnymi problemami co Liszt i inni romantycy, czyli przeciwieństwem tego co czuł i czasów, w których przyszło mu żyć.
Liszt również tak opracował drugie ogniwo swojej symfonii dantejskiej.
Ostatnie odcinki
-
#167 Magdalene Ho
06.02.2026 15:42
-
#166 Wilhelm Furtwängler
23.01.2026 16:43
-
#165 LIVE 15 - Podsumowanie roku 2025
09.01.2026 19:56
-
#164 Boska komedia w muzyce
12.12.2025 18:26
-
#163 Wariacje Goldbergowskie
06.11.2025 00:22
-
XIX Konkurs Chopinowski. Podsumowanie finału [L...
21.10.2025 15:10
-
XIX Konkurs Chopinowski. Podsumowanie III etapu...
17.10.2025 14:08
-
XIX Konkurs Chopinowski. Podsumowanie II etapu ...
13.10.2025 14:04
-
XIX Konkurs Chopinowski. Podsumowanie I etapu [...
08.10.2025 13:15
-
#162 Chopin. Przyszłość
02.10.2025 11:43