Mentionsy

Świat w Powiększeniu
Świat w Powiększeniu
14.05.2026 18:33

Trump w Chinach. "Obydwu stronom zależy na przedłużeniu rozejmu celnego"

Relacje między Waszyngtonem a Pekinem pozostają napięte, ale obie strony mają dziś powody, by unikać dalszej eskalacji konfliktu handlowego. - Trump chce pokazać sukces przed wyborami połówkowymi w USA, a Xi Jinping przed przyszłorocznym zjazdem partii chce potwierdzić swoją skuteczność jako przywódca. Dlatego utrzymanie rozejmu handlowo-celnego jest dziś na rękę obu stronom - powiedział dr Paweł Behrendt z Instytutu Boyma.

Rozdziały (5)

1. Wprowadzenie i pierwsze tematy

Dr. Paweł Berendt omawia sytuację w Iranie i jego relacje z Chinami, podkreślając niewielkie znaczenie potencjalnej pomocy chińskiej.

2. Analiza relacji chińsko-irańskich

Analiza sytuacji w Iranie i relacji między tym kraju a Chinami, podkreślając niewielkie znaczenie potencjalnej pomocy chińskiej.

3. Rozmowa Trumpa z Xi w kontekście rozejmu handlowego

Analiza sytuacji w Iranie i relacji między tym kraju a Chinami, podkreślając niewielkie znaczenie potencjalnej pomocy chińskiej.

4. Symbolizm wizyty i relacje amerykańsko-chińskie

Analiza symbolizmu wizyty Trumpa w Chinach i sytuacji w Iranie, podkreślając niewielkie znaczenie potencjalnej pomocy chińskiej.

5. Koniec wizyty i podsumowanie

Podsumowanie rozmowy i wyrażenie nadziei na brak przełomów w relacjach amerykańsko-chińskich.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Pekin"

Ja rozumiem, że naciśnięcia na władzę w Teheranie przez Pekin, to w ogóle ma takie możliwości nacisku Pekin?

I tu się zaczyna problem, bo ostatnie kilka lat chińskiej polityki wobec Bliskiego Wschodu to był taki bardzo triumfalistyczny opis ze strony oficjalnych czynników z Pekinu, jak chociażby to normalizacja

Tutaj też znowu ze strony chińskiej pojawiały się komunikaty, że Pekin jest rozczarowany postępowaniem ajatollahów i może być nawet

Z drugiej strony jest ta pokusa, że Stany Zjednoczone mogą znowu ugrzaznąć na Bliskim Wschodzie, co mimo tych kosztów związanych z wyższymi cenami paliw, problemami z dostawami, to jednak będzie korzystne dla Pekinu, ponieważ odciągi amerykańskie siły i środki z Azji Wschodniej czy szerszego regionu Indo-Pacyfiku.

A pozostawiając na moment tę sytuację blisko wschodnią, bo to jest jednak bez uwzględnienia chyba jakiś margines tego, o czym tam w Pekinie rozmawiano, to w kwestii najważniejszej w dwustronnych relacjach amerykańsko-chińskich, czyli w kwestii tego rozejmu handlowo-celnego, jaki teraz mamy, to widać, że są sygnały, że dojdzie do jego przedłużania?

Pewnie nieprzypadkowo wybrano to samo miejsce na zwiedzanie, no bo w Pekinie, jak rozumiem, nie brakuje historycznych, zabytkowych miejsc.

Pekinowi czy Waszyngtonowi?

Już od samego lądowania w Pekinie to tak właśnie wygląda.

Zniechęcić do jednostronnej deklaracji niepodległości jako Tajwan, bo to jest ta czerwona linia dla Pekinu, o której chińscy oficjele cały czas mówią.

Przede wszystkim Japonia i premier Seneta Keiichi, która stwierdziła w parlamencie, że chińska inwazja na Tajwan stworzyłaby sytuację egzystencjalnego zagrożenia dla Japonii, na co Pekin zareagował historycznie.

Natomiast wracając do samych tych relacji też chińsko-amerykańskich, ta delegacja, która pojechała do Pekinu, bardzo duża delegacja, w której są prezesi koncernów, tych ważnych, tych technologicznych,

obserwować jednak rozgrywki powiedzmy pałacowej intrygi w Waszyngtonie, bo jeszcze we wtorek rano twierdzono, że prezes NVIDII Jensen Huang nie będzie lecieć do Pekinu.