Mentionsy

Świat w Powiększeniu
Świat w Powiększeniu
27.03.2025 21:41

Siły reasekuracyjne w Ukrainie? Ekspertka: Europa musi demonstrować taką gotowość

Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował o planach wysłania do Ukrainy sił reasekuracyjnych. Zdaniem dr Beaty Gałek z Uniwersytetu w Siedlcach "Europa musi demonstrować taką gotowość". - Natomiast Moskwa w kontrpropozycji zasygnalizowała, że na terytorium Ukrainy mogłyby zostać wysłane siły państw BRICS - powiedziała w Polskim Radiu 24. 

Rozdziały (9)

1. Wprowadzenie i rozmowa z ekspertką

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Załański przedstawia sytuację w rozmowie z ekspertką Beata Gałek z Uniwersytetu w Siedlcach.

2. Zawieszenie broni i jego konsekwencje

Ekspertka analizuje zawieszenie broni i jego wpływ na Ukrainę i Rosję, podkreślając korzyści i straty dla obu stron.

3. Rozmowy z sojusznikami Ukrainy

Rozmowa o rozmowach z sojusznikami Ukrainy i ich podejście do negocjacji z Rosją.

4. Siły reasekuracyjne i ich znaczenie

Ekspertka omawia siły reasekuracyjne i ich potencjalne znaczenie dla Ukrainy i Europy.

5. Reakcja Rosji na siły reasekuracyjne

Rozmowa o reakcji Rosji na propozycje sił reasekuracyjnych i jej konsekwencjach.

6. Negocjacje z Amerykanami i ich konsekwencje

Ekspertka analizuje negocjacje z Amerykanami i ich wpływ na sytuację w Europie i na Ukrainie.

7. Rola Ukrainy i jej przyszłość

Rozmowa o roli Ukrainy w przyszłości i jej potencjalne status jako pod kontrolą Rosji.

8. Strach Putina i jego konsekwencje

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Załański o strachach Putina i jego wpływ na politykę Rosji.

9. Sankcje i ich efekty

Ekspertka analizuje efekty sankcji na Rosję i jej reakcję na te sankcje w negocjacjach z Zachodem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Rosja"

Rosja wdroży częściowe zawieszenie broni wynegocjowane ostatnio w ramach rozmów Amerykanów z Rosjanami i Ukraińcami.

Jest postrzegany przez Rosję i co Rosja chce osiągnąć w negocjacjach z Waszyngtonem.

Rosja od dziesięcioleci pokazuje, że nie traktuje poważnie swoich zobowiązań, nie traktuje poważnie prawa międzynarodowego.

Nikt chyba nie zakładał, że Rosja naprawdę i na serio będzie tego rodzaju przestrzegać.

Interpretacji, co pewnie dla Rosjan jest bardzo korzystne.

Jedna i druga strona, zwłaszcza Rosja, podejmując te negocjacje, wiedziała, że raczej chodzi tylko o to, by pokazać jej skłonność do pokoju, czyli żeby nie stawiać prezydenta Trumpa w takiej sytuacji, że on tyle zainwestował w te relacje,

Nie zainwestował, żeby pokazać światu, że Putin jest miły, sympatyczny i z całą pewnością chce pokoju, że Rosja tak skroiła ten rozejm, że on jest absolutnie korzystny dla niej samej.

Jeżeli Rosja otwiera tylko rozmowy o pokoju na dwóch obszarach, czyli na basenie Morza Czarnego i jeśli chodzi o obiekty energetyczne, to są te obszary, które akurat zwłaszcza jeśli chodzi o Morze Czarne, są to te obszary, na których Ukraina bardzo dobrze sobie radzi.

Teraz Rosja może w zasadzie spowolnić tę wymianę, a więc uderzyć w gospodarkę Ukrainy.

To są takie pozorowane ustępstwa, w czym zresztą Rosja jest świetna i nieprzypadkowo rzuciła właśnie Morze Czarne do dyskusji, udowadniając w ten sposób, że tak, dobrze robimy ten krok.

Czy Rosjanie chcą konkretnych efektów także w relacjach z samymi Amerykanami w wyniku tych negocjacji?

Ale to nie jest tak, że Rosja coś by chciała dać za darmo Trumpowi.

Wszyscy to widzą i wszyscy wiedzą, że jest to znowu korzystne dla Rosji, bo Rosja nie próżnuje.

Rosja w tym czasie robi swoje i na Ukrainie, i rozwija swój przemysł zbrojeniowy.

Jednoznaczna rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji Maria Zacharowa powiedziała, że tak naprawdę jest to interwencja Francji i Wielkiej Brytanii pod płaszczykiem tutaj sił pokojowych i że na ten scenariusz Rosja się nigdy nie zgodzi, ponieważ właśnie uważa to za interwencję zbrojną.

Czy jeżeli Rosja nie zgodzi się zgodnie z tym, co mówi

Na ile według Pani Rosjanie w tych rozmowach i w ogóle w podejściu do wszystkich tych negocjacji, które dzieją się wokół

Myślę, że Rosjanie będą się starali uniknąć tego, do czego mają skłonność, czyli pewnego takiego przegrzania i być może właśnie postawienia o jeden krok za daleko.

Wspomniała Pani o Arktyce, to jeszcze wrócę do tego elementu, bo dzisiaj Władimir Putin zapowiedział, że Rosja zwiększy siły stacjonujące w Arktyce.

Rosja chciała, atakując Ukrainę, trochę wywrócić ten stolik, trochę się wyprzedzić i wejść właśnie do tej globalnej gry.

Rosja chce być znowu imperium.

Rosja otwarcie o tym mówi.

Rosja może być tylko regionalnym mocarstwem.

Oczywiście, że kwestie gospodarcze są ważne, ale Rosja mówi się o niej w ten sposób, że nigdy nie jest tak silna jak się wydaje i tak słaba jak byśmy chcieli.

One są bardzo skuteczne, ale mimo wszystko to, co Putin próbuje pokazać swojemu narodowi, czyli właśnie to, że jest wielka Rosja i że my tutaj, a teraz już to, co może pokazać, że z nami znowu się wszyscy liczą, że Amerykanie mówią tak o nas świetnie, no to to jego pozycję stabilizuje.

Rosja jest potężnym krajem.

Rosja ma surowca i Rosja miała rezerwy.

Rosja się długo przygotowywała do tej wojny.

Rosja dobrze opłaca swoich żołnierzy.

Rosja dba o to, żeby ten pewien poziom był zachowany i to jest ta umowa społeczna, którą on bardzo mocno dba.

O tym, co Rosja chce osiągnąć w negocjacjach ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie wojny na Ukrainie, jakie są cele Rosji w tej wojnie, rozmawialiśmy z dr Beatą Gałek z Uniwersytetu w Siedlcach.