Mentionsy

Świat w Powiększeniu
Świat w Powiększeniu
17.02.2026 20:33

Rada Pokoju zapewni pokój? "Obserwowanie działań Trumpa skłania do ostrożności"

W czwartek w Waszyngtonie inauguracja Rady Pokoju. Rafał Tarnogórski, analityk z PISM uważa, że z oceną tego gremium trzeba się wstrzymać i poczekać na efekty. - Jeżeli rzeczywiście organizacja przyczyni się do wprowadzenia stałego i trwałego pokoju w Strefie Gazy, jeśli to się okaże sukcesem, jeżeli ten mandat, rozszerzony na jakieś inne konflikty, także okaże się działać z pożytkiem dla świata, wtedy może nie przyklasnę, ale uznam, że rzeczywiście jest to instrument, który (...) przyczynił się do tych celów, które sobie założył, czyli do budowania pokoju - powiedział.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Trump"

Tak o nowej organizacji, która ma działać na rzecz rozwiązywania światowych konfliktów, mówił jej inicjator i przewodniczący prezydent Donald Trump.

Zdaniem Trumpa, państwa członkowskie organizacji już przyjęły na siebie zobowiązanie przekazania 5 miliardów dolarów na pomoc humanitarną i wysłania tysięcy żołnierzy w ramach sił stabilizacyjnych do strefy gazy.

Tutaj cała Rada, jak i pan prezydent Trump, wziął chyba ekspertów i polityków z zaskoczenia, ponieważ kwestia powołania takiej organizacji

czy takiego gremium narodziła się w listopadzie jako efekt pewnego planu, który pan prezydent Trump przedstawił na to, żeby zakończyć i wprowadzić pokój w gazie.

Zgodziła się na plan przedstawiony przez pana prezydenta Trumpa, w którym padło stwierdzenie, że

Nadzór nad tą strefą gazy i odpowiedzialność za wprowadzenie tego planu pokojowego spocznie na nowym ciele, które nazwane zostanie właśnie Radą Pokoju, z Tonym Blairem, z panem prezydentem Trumpem jako przewodniczącym, ale ta wizja była mglista.

Jest to jakiś autorski pomysł pana prezydenta Trumpa na stworzenie czegoś równoległego do nawet Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Jakiś rodzaj pomysłu pana prezydenta Trumpa, który jednak zostaje, tak jak jeszcze raz to powtarzam, zostaje włożony w znane

Od tego stycznia, kiedy cała sprawa stała się znana i kiedy upubliczniono statut, czyli tą kartę Rady Pokoju, rzucili się na nią eksperci i w zależności oczywiście, gdzie się na to patrzy, czy na Portal X, czy na Portal Blue Sky, czy na tą True Social pana prezydenta Trumpa, znajdziemy różne opinie, ale

Prezydent Trump nie kryje swojej krytyki pod adresem ONZ-u.

To nie jest tylko Trump, który krytykuje ONZ.

Ja absolutnie nie życzyłbym źle tej organizacji, ale chciałbym przypomnieć, że takie szumne zapowiedzi pana prezydenta Trumpa dotyczące zaprowadzenia pokoju na Ukrainie, w strefie gazy, w wielu innych, powiedzmy, takich

To jest organizacja prywatna, nawet nie prezydenta Stanów Zjednoczonych, tylko obywatela Donalda Trumpa.

No to będzie przedłużenie woli i pomysłów prezydenta Donalda Trumpa.

Nie, to jest personalnie Donald Trump.

I stworzyć trochę taką alternatywną organizację zgodną z celami, zgodną z interesami Stanów Zjednoczonych i przede wszystkim Donalda Trumpa, który jak wiemy krytykuje inne organizacje, które nie odpowiadają jego standardom, a tutaj ma możliwość utworzenia własnej grupy, własnego gremium państw, które albo są podporządkowane Stanom Zjednoczonym, albo chcą działać tak jak Stany Zjednoczone, we spół w zespół.

Tym niemniej jednak, powiedzmy, obserwowanie pewnych działań pana prezydenta Trumpa skłania przynajmniej do ostrożności.

Jak pan ocenia reakcje poszczególnych państw na tę inicjatywę Donalda Trumpa?

Jak w przypadku Kanady, wobec których zostało to zaproszenie wycofane, bo pan prezydent Trump w sposób...

Co wskazuje właśnie na ten charakter taki powiedzmy półprywatny rodzaju klubu dla pana prezydenta Trumpa.

Rada została najpierw wybrana, dopiero potem, i to też wskazana przez pana prezydenta Trumpa, dopiero potem ta organizacja tak jakby doszła do tej fazy, w której zostaje powołana.

Powiększona w mojej opinii może, bo to zależy od pana prezydenta Trumpa.

Tam jest tylko jedno przemówienie pana prezydenta Trumpa.

Powiedzmy, odniesienia czy minister spraw zagranicznych, czy tego jak pan prezydent Trump, czy inni przywódcy mówią, można domniemywać, ja z dużym prawdopodobieństwem przyjmuję, że to jest jednak taki tekst, jaki został wysłany.

A może chodziło o to, że Donald Trump nie uznaje je za kraje znaczące, bo on coś takiego powiedział, że tam będą najważniejsi przywódcy najważniejszych krajów świata.