Mentionsy
Ekspertka: Pekin od lat planuje siłowe przejęcie Tajwanu
Pekin nigdy nie wykluczał militarnego scenariusza wobec Tajwanu. - Obecne działania prezydenta Lai Ching-te mają na celu zniechęcenie Chin do agresji. To także odpowiedź na sygnał płynący z Waszyngtonu: że sojusznicy muszą brać odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo - powiedziała w Polskim Radiu 24 dr Barbara Kratiuk.
Szukaj w treści odcinka
Żeby też te Chiny po prostu do takiej agresji zniechęcić, pokazać im, że to po prostu nie ma sensu, że tutaj faktycznie jeżeli będzie takie zwycięstwo ze strony Chin, to będzie to zwycięstwo zdecydowanie prrusowe.
Moim zdaniem Chiny doskonale wiedzą, że konflikt, otwarty konflikt wojskowy się po prostu nikomu w tej chwili nie opłaca.
I to też sprawiło, że z racji, że ten scenariusz takiego przekonania Tajwańczyków trochę nie wychodzi Chińczykom, też w ostatnich latach Chiny coraz bardziej zaznaczają swoją obecność militarną wokół Tajwanu.
Ponieważ Chiny są gotowe pertraktować z Tajwanem nie jako z równym partnerem, ale tylko i wyłącznie z pozycji siły, na co z kolei nie do końca jest gotowy Tajwan, ponieważ Tajwan uważa, że jest po prostu niezależną, niefunkcjonującą jednostką, a nie, tak jak mówi chińska narracja, zbuntowaną prowincją.
To jeśli dialog nie wchodzi w grę, jeśli ta opcja militarna no jednak nie jest tą opcją dominującą w Pekinie, to jakie możliwości mają Chiny, ma dziś Pekin, żeby osiągnąć swój cel, czyli żeby zjednoczyć Tajwan z kontynentalnymi Chinami?
Ponieważ w tym momencie oni nie muszą wchodzić w konflikt oficjalny, to nie jest tak, że Pekin i Chiny zagarniają ten Tajwan, tylko Tajwan włącza się z powrotem, wraca do macierzy ze swojej własnej nieprzymuszonej woli.
A blokada morska, czy to też jest scenariusz, który może być rozważany przez Chiny?
Natomiast moim zdaniem do tego czasu Chiny nie zdecydują się na taki krok, ponieważ mimo wszystko jest to krok radykalny.
Mimo wszystko Chiny chcą się w tej chwili kreować na takie państwo, które nie zaczyna konfliktów.
Chiny po prostu rozważają, oczywiście przygotowują się do takiej potencjalnej blokady, ale wiedzą, że taka blokada spotka się z potencjalną odpowiedzią, jakąś odpowiedzią ze strony zwłaszcza państw sąsiednich, takich jak Japonia czy Korea Południowa, które być może nie wesprą.
Jakie one mają podejście do kwestii Tajwanu i jaka mogłaby być ich reakcja, gdyby Chiny podjęły jakieś radykalne kroki, nawet jeżeli nie wojnę, no to chociażby właśnie taką blokadę morską?
Podobnie zresztą myślą inne państwa regionu, takie jak Wietnam, Indonezja czy Filipiny, ponieważ one też mają swój konflikt z Chinami, przede wszystkim na Morzu Południowochińskim i też obawiają się, że Chiny, które przejmą Wietnam, to zaraz potem bardzo chętnie, mówiąc takim językiem potocznym, łykną
I w tym momencie te państwa są kompletnie uzależnione od tego, co zdecydują Chiny, czy przepuszczą dane okręty, czy nie przepuszczą.
Nazwijmy to operacji, które Chiny mogą uznawać za niepożądane.
Ostatnie odcinki
-
Dzieci kontra zagrożenia klimatyczne. "Są szcze...
17.07.2026 18:33
-
Dymisja szefa ukraińskiego MON-u. "Szybkie refo...
16.07.2026 18:33
-
Kampania rozmontowywania MTK przez USA. "Trybun...
15.07.2026 18:33
-
Europa gotowa do obrony? "Mamy bardzo poważne l...
14.07.2026 18:33
-
Wenezuela walczy ze skutkami trzęsień ziemi. "T...
13.07.2026 18:33
-
250. rocznica powstania Stanów Zjednoczonych. "...
10.07.2026 18:33
-
Syria i trudny powrót do demokracji. "Odzyskuje...
09.07.2026 18:33
-
Trump kontra NATO. "Dla polityków europejskich ...
08.07.2026 18:33
-
Szczyt NATO w Ankarze. "Rutte ma misję zapewnie...
07.07.2026 18:33
-
Pogrzeb Chameneiego. "Ceremonie pogrzebowe ajat...
06.07.2026 18:33