Mentionsy

Świat 24
Świat 24
21.03.2026 13:33

Wojna w Iranie. "Donald Trump nie ma żadnej strategii"

Na ten moment prezydent USA Donald Trump nie ma żadnej jasno określonej strategii, ani ram czasowych dotyczących zakończenia konfliktu w Iranie. Tak w Polskim Radiu 24 przekonywał prof. Maciej Milacznowski. Ekspert do spraw bezpieczeństwa międzynarodowego przyznał, że ze strony USA "game changerem byłoby wprowadzenie wojsk lądowych do Iranu".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Trump"

Jednocześnie Donald Trump wypowiedział się dziś mówiąc, że jego zdaniem to te operacje wojskowe przeciwko Iranowi, to można by tak było powoli, tutaj on użył takiego określenia, zwijać.

Donald Trump mówi bardzo różne rzeczy, bo niedawno, po tygodniu tej wojny, a nawet jeszcze szybciej, mówił wielokrotnie, że już ją zakończył.

Trump jeszcze niedawno zakreślał właśnie taki horyzont czasowy.

Ja przynajmniej nie mam poczucia, żeby za tydzień miała ona się zakończyć, bo z tych celów, które... Też oczywiście, jak słyszę, Pan zauważył, różnie Trump definiował cele tej wojny w zależności od tego,

Jeżeli już Pan mówi o tym, że zakreślał Trump horyzont czasowy do 4 tygodni, to ja też słyszałem, jak zakreślał do tygodnia i do 2 tygodni.

Właśnie dlatego pojawiają się takie wypowiedzi, jak w listopadzie, że program nuklearny Iranu został obliterated, czyli całkowicie zniszczony, zrównany z ziemią, a w tej chwili jest uderzenie właśnie w program nuklearny, czyli że nie został zniszczony, co sam Trump w tej chwili potwierdza, uderzając po raz kolejny w ten właśnie program nuklearny.

Wspiera Iran nie tylko sprzętowo, ale też wskazuje cele amerykańskie, czyli odpowiada za śmieci amerykańskich żołnierzy, co przyznał najpierw sam minister spraw zagranicznych Iranu, a teraz przyznał to Putin, bo powiedział, że częścią właśnie negocjacji z Trumpem będzie to, że jeżeli...

Donald Trump mówi, że to jest jego największy przyjaciel.

Człowiek pokojowo nastawiony do świata, więc jak widać, jeżeli my analizujemy, co się dzieje i te wypowiedzi Trumpa, to zaczynamy rozumieć, że nie ma żadnej strategii walki z Iranem, nie ma ani celów, ani strategii, ani żadnego, ani horyzontu czasowego, ani żadnego celu do osiągnięcia, który by określał zakończenie tej wojny.

Jedynym rzeczywiście momentem zakończenia tej wojny będzie wtedy, kiedy Donald Trump powie, że zakończy

Mówił Pan o tym, że Donald Trump, mimo że wiele wskazuje na to, że Rosja pomaga Iranowi namierzać amerykańskie cele, to się o Putinie wypowiada ciepło.

Wczoraj Trump stwierdził, że NATO to jest sojusz tchórzy, że to jest papierowy tygrys, a wszystko dlatego, że nie ma entuzjastycznej odpowiedzi na zaproszenie do działania przeciwko Iranowi, do tego, żeby to Europejczycy albo ci pozanatopscy sojusznicy Stanów Zjednoczonych, jak Australia, jak Korea Południowa czy Japonia, odblokowywali tę ciśnienie ORMOS, która jest zablokowana w wyniku działań amerykańskich.

No ale jak pan odbiera te słowa Trumpa pod adresem na to?

To też są tylko takie humory Trumpa, że raz zapytany mówi tak, raz zapytany mówi inaczej?

To może trwale wpłynąć na podejście Trumpa do NATO, które już wcześniej nie było delikatnie rzecz ujmując entuzjastyczne.

Oczywiście, że nastawienie Trumpa od samego początku do NATO było lekceważące i NATO było raczej dźwignią wpływu na Europę, było takim straszakiem, czyli jak Rosja przyjdzie, to ja wam nie pomogę, musicie robić to, co ja wam każę, musicie robić to, czego ja oczekuję, bo

Trump mówi, że oni stali z tyłu i tak naprawdę do walki się nie angażowali.

Kiedy NATO wysłało to, co chce Trump, zrobiło wszystko, czego on żąda, to on na drugi dzień powie, że wymanewrował tę Europę, znowu ją ośmieszył, znowu ją skompromitował i zarobił na wojnie.

Więc żadne spełnienie żądań Trumpa nie zmieni jego stosunku do NATO.

I żadne tutaj umizgi do Trumpa tego nie zmienia.

A jak w takiej sytuacji pan ocenia to, że Amerykanie Donald Trump nie chcą skorzystać z pomocy Ukraińców, którzy się przez te już cztery lata wojny nauczyli strącać te same przecież drony, które z Iranu lecą na amerykańskie cele, strącać taniej, a jednocześnie wcale nie mniej skutecznie?

Trumpa zapytali nawet dziennikarze wprost, kiedy przyjmował w Białym Domu premiera Irlandii, no akurat Irlandia nie jest krajem należącym do NATO, ale pojawił się też ten temat, dziennikarze o to Trumpa pytali, czy on zamierza w ogóle Stany Zjednoczone z NATO wyprowadzić.

No i Trump twierdząco na to nie odpowiedział, ale celowo, myślę, kluczył, mówił o tym, że trzeba się zastanowić, trzeba pomyśleć, trzeba to wziąć pod uwagę.

Bo jeżeli w tej chwili już Trump mówi, że NATO to właściwie żadne zobowiązania, że to tchórze, że to banda tchórzy, że on się tym nie interesuje.

Ale administracja amerykańska w tej chwili jest w zupełnie innym miejscu i tak naprawdę ten sojusz z perspektywy Białego Domu, moim zdaniem on już w tej chwili nie funkcjonuje i jeżeli Trump dzisiaj powie, że formalnie się wycofuje, to tak naprawdę niewiele to już zmieni, bo Putin jakby swoje cele osiągnął.

Rozluźnił ten sojusz, wpłynął na tyle na Trumpa, że on już się bardzo mocno zdystansował.

Tak jak Netanyahu wykorzystał to okienko administracji Trumpa do osiągnięcia swoich celów, tak samo Putin pragnie wykorzystać to okienko do swoich, bo wie, że jakakolwiek administracja przyjdzie po Trumpie, nie będzie tak usłużna wobec Rosji jak obecna.

No tak, tylko że tutaj też, no to jak już mówimy o tych planach amerykańskich, to znowu muszę to samo powiedzieć co poprzednio, czyli Trump raz mówi, że opala ten reżim, potem, że go wcale nie opala, że wcale go nie interesuje ani demokracja, ani żadna zmiana polityczna.

Monarchie nad Zatoką zaczynają rozumieć, że taka swoboda i to, co robi Trump w tej chwili zaczyna być dla nich bardzo niekorzystne.

Widzimy list otwarty jednego z miliarderów właśnie tam, który pisze do Trumpa z bardzo poważnymi wyrzutami.

Był robiony po to, żeby tego Trumpa jakoś opanować, a jednak to nie dało skutku, więc teraz oni zaczną zmieniać swoją politykę.

Długofalowo ani MAGA, ani Stany Zjednoczone na tym nie skorzystają, natomiast Izrael próbuje jak najszybciej sobie te relacje ułożyć i jak najwięcej skorzystać na Trumpie, który, jak widać, okazał się bardzo użyteczny.

Więc to pokazuje charakter polityki Likud i Netanyahu, który próbuje w tym okienku właśnie Trumpa jak najwięcej wpływów, bo to już nie chodzi o bezpieczeństwo Izraela.

Donald Trump mówił, że nigdy się w żadną wojnę i tak dalej, to już wiemy, zaczął wojnę, tego już nie wycofa, ale nadal on jakby do tej pory mówił, i to też ja obserwuję te jego wypowiedzi, bardzo chaotyczne, ale jedno właśnie w nich cały czas jakby jest trwałe.