Mentionsy

Świat 24
Świat 24
06.07.2025 17:30

Nowa odsłona kryzysu na linii Azerbejdżan-Moskwa

Na sile przybiera konflikt dyplomatyczny Azerbejdżan-Rosja. To pokłosie zabicia przez funkcjonariuszy FSB dwóch Azerów w Jekaterynburgu. W odpowiedzi władze w Baku kazały m.in. zatrzymać rosyjskich propagandystów. - Wygląda na to, że potraktowały to wydarzenia jako okazję do zademonstrowania asertywności, troski o swoich rodaków i niezależnej polityki - mówił w Polskim Radiu 24 Wojciech Górecki z Ośrodka Studiów Wschodnich. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 40 wyników dla "Azerbejdżan"

Znów iskrzy na linii Azerbejdżan-Rosja.

W Yekaterymburgu w Rosji doszło do policyjnej akcji także z udziałem agentów FSB, w wyniku której zginęło dwóch etnicznych Azerbejdżan z rosyjskimi paszportami.

Między innymi odwołano wizytę wicepremiera Rosji w Azerbejdżanie.

No tak się złożyło, że to byli etniczni Azerbejdżanie, obywatele Federacji Rosyjskiej.

Nie wiemy, czy oprócz rosyjskiego te osoby, ci panowie posiadali paszporty również azerbejdżańskie w Azerbejdżanie.

Jeśli posiadali, jest to nielegalne w Azerbejdżanie, nie można mieć dwóch obywatelstw.

Tutaj też Azerbejdżan tłumaczył, że ta agencja działa bez akredytacji nielegalnie, bo do tego pewnie wrócimy, bo jeszcze wcześniej była sprawa samolotu ostrzelonego.

Właśnie aresztowanie tych dziennikarzy i wskazanie, że agencja działała nielegalnie, bo w ramach retorsji o tym wypadku, do którego zaraz wrócimy, czy ze strzelenia, Azerbejdżan m.in.

Jeszcze sprawa była o tyle dla Azerbejdżan drażliwa, że w bardzo podobnym czasie i miejscu był samolot z prezydentem Aliyevem, który leciał.

Aliyev zawrócił maszynę i wrócił do Azerbejdżanu, więc przez moment pewnie zastanawiano się w Baku, czy nie była to forma zamachu, czy zastraszenia azerbejdżańskiego prezydenta.

Natomiast niezależnie, jeżeli nawet tak nie było, bo to już by było bardzo daleko idące przypuszczenie, że Azerbejdżan to akurat Rosji nie oskarżał.

Rosjanie się powoływali na to, że w 1920 roku, kiedy trwała II wojna karabaska, Azerbejdżan zestrzelił śmigłowiec rosyjski, który leciał w Armenii w pobliżu Rywania w kierunku granicy z Nahiczowaniem.

Z tą częścią Azerbejdżanu będącą eksklawą między Armenią a Iranem położoną.

Tutaj ważnym takim symbolicznym gestem ze strony rosyjskiej dla Azerbejdżanu była zgoda na postawienie pomnika Hejdar Aliyeva w Moskwie, ojca obecnego prezydenta, poprzedniego prezydenta Azerbejdżanu.

No i aż do 27 czerwca, kiedy rozpoczęły się te wypadki, od których zaczęliśmy rozmowę i teraz mamy do czynienia z nową odsłoną kryzysu na linii Azerbejdżan-Rosja.

Mamy dalece posuniętą asertywność Azerbejdżanu, co wyraźnie, jak pan powiedział, zaskoczyło Moskwę.

Panie redaktorze, skąd to poczucie siły po stronie Azerbejdżanu, bo Baku licytuje wysoko?

Siła wynika z faktu, że przy pomocy Turcji to prawda, ale Azerbejdżan zdołał uzyskać terytoria, które przez ponad trzy dekady kontrolowali Ormianie.

W wyniku wojny 2020 roku Azerbejdżan uzyskał większą część terenów, natomiast potem resztę terenów w 2023, też jesienią,

Armenia miała nadzieję, że ten parasol ochronny również się roztacza nad górskim Karabachem, chociaż Rosja uważa Karabach jako integralną część Azerbejdżanu.

Po cichu właśnie Erewan miał nadzieję, że również jakoś tam Moskwa nie dopuści do tego, żeby tam Azerbejdżan dokonał właśnie zajęcia tych terenów.

Azerbejdżan odzyskał swoje tereny i podkreśla, że to jest jedyny przypadek obszaru...

Mierzone z uwzględnieniem siły nabywczej, to tutaj te wyniki się nie różnią zbytnio od wyników Armenii, która jest oczywiście na zupełnie innym etapie rozwoju niż Azerbejdżan, ale to mamy kwestię ogromnego rozwarstwienia w Azerbejdżanie, czy olbrzymiej przepaści pomiędzy Baku a prowincją.

Azerbejdżan deklaruje, że nie chce należeć ani do Unii Eurazjatyckiej, ani do Unii Europejskiej, ale chce z każdym handlować i korzystać z tego, że jest położony tam, gdzie jest położony, czyli zarówno na szlaku wschód-zachód, tutaj jest korytarz środkowy ważny w sytuacji agresji rosyjskiej na Ukrainę i chęci jednak ograniczenia.

No jak i też na linii północ-południe tutaj z kolei Rosja do bliskiego sobie Iranu może dostać się właśnie przez Azerbejdżan i jest parę projektów na finalnym etapie typu

No i Azerbejdżan prowadzi taką asertywną politykę i jeszcze jest jedna taka istotna rzecz.

Azerbejdżan bardzo, bardzo poważnie traktuje zasadę wzajemności w stosunkach międzynarodowych i takiej symetrycznej odpowiedzi.

Bardzo pilnuje, żeby te odpowiedzi były symetryczne i jeżeli oskarżono na przykład Francję o to, że wspiera wrogą Azerbejdżanowi Armenię i prowadzi działania, które jakoś tam Azerbejdżanowi szkodzą, no to

To Azerbejdżan odpowiedział wspierając werbalnie, a Francja twierdzi, że nie tylko werbalnie, separatystów na Nowej Kaledonii, czyli w drugiej części świata z punktu widzenia Europy czy tej części Eurazji, gdzie znajduje się Kaukas Południowy.

Bardzo Azerbejdżan tego pilnuje, żeby te odpowiedzi były symetryczne, żeby te odpowiedzi były wzajemne, że nic nie zostawiamy bez odpowiedzi.

Jest to gra w sumie o sumie zerowej, czyli jeżeli Rosja traci, no to ktoś zyskuje, tym kimś jest Turcja, która jest sojuszniczką Azerbejdżanu i tutaj im mniej jest Rosji na Kaukazie, tym więcej jest innych graczy, przede wszystkim Turcji, no ale nie wykluczam też, że na przykład, nie wiem, Chin czy Stanów Zjednoczonych w jakichś tam aspektach czy w jakichś tam

To od razu o to dopytam, bo powiedział pan, że Azerbejdżan chce być mocarstwem średniej wielkości.

W tej chwili w warunkach sankcji nałożonych na Rosję wydaje się, że to Rosja bardziej potrzebuje Azerbejdżanu, bo tak jak powiedziałem przez Azerbejdżan ma dostęp do Iranu, ale też dostęp do Turcji.

Do Rosji w Świat się można z Rosji dostać właśnie przy zamkniętych, skasowanych połączeniach do Europy właśnie na przykład przez Stambuł, ale drogą lądową jest to droga, którą też Moskwa bardzo promuje, czyli jeżeli powstanie połączenie lądowe Azerbejdżan-Turcja przez Armenię i przez Nahiczewań, no to Rosja też by z tego korzystała, natomiast korzysta z przestrzeni azerbejdżańskiej

Oprócz tego mniej więcej pół miliona Azerbejdżan, którzy tam czasowo przebywają, pracując w charakterze właśnie migrantów ekonomicznych.

I oczywiście Rosja tutaj ma środki nacisku na Azerbejdżan, bo może na przykład te osoby wyrzucić z kolei.

Bardziej potrzebuje Azerbejdżanu.

Więc na pewno w interesie Rosji nie jest zaognianie konfliktu z Azerbejdżanem.

Chociaż też taka jest narracja, nie wiem, podręczników historycznych w Azerbejdżanie, że Rosja była tym mocarstwem kolonialnym, że Azerbejdżan był podbity i skolonizowany.

Natomiast z pewnością Azerbejdżanie przedstawiciele narodów Azji Centralnej nie czują się w Rosji bardzo komfortowo.