Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
05.06.2026 18:43

FERAJNA #54 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał

"Nad takimi jak ja nikt tutaj nie płacze."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Cierpki"

Tak, on się nazywał Kopiński, ale mówili na niego cierpki.

Co więcej, mało tego, że ona robiła cierpkiego na babki, znaczy się na Forsę, to jeszcze puszczała mu się na lewo i prawo.

A ja, mając na względzie to, że Cierpki to nie byle kto, że sporo na mieście znaczył i miał też dość długie ręce, a co więcej, nauczony byłem po prostu, że tak się nie robi, że nie sypia się z kobietami innych gangsterów, że nawet za długo się na nie nie patrzy.

A tym bardziej, jeśli ten gangster stoi z tobą po jednej stronie barykady, bo Cierpki to był człowiek pracujący od czasu do czasu również dla Artyoma, dlatego on trzymał go w swoim worku.

Lecz tym razem jednak było inaczej, bo pamiętam jak Artyom się o tym dowiedział, że Kola puka pannę Cierpkiego, jednocześnie matkę jego rocznego potomka.

A oni się jakoś hajtać nawet mieli, glina zawinała Cierpkiego z ulicy na tydzień przed jego ślubem z tą kobietą.

Bo ostatecznie okazało się, że nawet nie tyle ktoś w końcu przyjrzał Kolę z tą panną, co ta kretynka sama pochwaliła się cierpkiemu, że dyma się z kimś innym.

Pełną na szczęście innych skazanych, którzy też wtedy mieli odwiedziny i dzięki którym dowiedzieliśmy się co właściwie się tam wydarzyło, jeszcze zanim po mieście rozeszła się fama, że na Cole wydano wyrok śmierci, że wydał ją na niego cierpki.

A o tej sytuacji z więzienia, o tej kłótni Cierpkiego z tą jego panną dowiedzieliśmy się po prostu od innych skazanych.

Dwa dni później, jak to się odbyło, do nieba przyjechał kurier i przekazał Białemu gryps z kolonii, w której siedział Cierpki.

I przed pierwszym zamachem na niego, który potem mu się przydarzył, a który faktycznie zlecił cierpki.

Znaczy się, z panną cierpkiego.

No a Cola się zagotował, coś tam zaczął się odgrażać pod adresem Cierpkiego, ale Biały kazał mu się zamknąć i na jakiś czas zniknąć mu z oczu.

Cierpki nie bez przyczyny zwerbował zawodnika z zewnątrz.

W sensie objawił się jakiś pusty w ryj znajomy Cierpkiego, któremu on nieopatrznie pochwalił się tym, kto był jego kolejnym zleceniobiorcą i kogo ten miał się pozbyć.

W każdym razie Cierpki zesrał się na rzadko po tej akcji i ponoć mocno przycichł tam za kratami.