Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
06.04.2026 23:16

FERAJNA #52 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał

"Co Biały? Biały nic. Biały już przecież te blizny widział. "

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Białego"

Bandy, takie jak nasza, jak Ferajna Białego, po dziś dzień tu grasują i doskonale się mają, z tym, że psiarskie już tyle o tym nie gadają.

Do Białego.

No ale tamten na nim myślał się uspokoić i dalej do białego z mordą.

Na początku, jak ten facet odpadł od okna i ona przestała za nim wyglądać, to rzuciła się na białego, zaczęła go pazurami drapać i pięściami okładać.

A kiedyś ta Swieta, ta nieżyjąca już kobieta białego, co to ci o niej swego czasu dość sporo opowiadałem, kiedyś to ona opowiedziała nam, jak jeszcze w momencie, gdy istniał Związek Radziecki, a my już zdołaliśmy wyrwać się z jego uścisku, w sensie jakoś świeżo po tym ta historia miała miejsce, jak w Polsce upadł komunizm, ta Swieta opowiedziała nam kiedyś, gdy tam zrobiliśmy sobie imprezkę u niej na peronie, bo ona jeszcze na peronie wtedy ze swoimi dziewczynami wystawała, a my bywaliśmy tam u nich częstymi gośćmi.

Tak więc trudniła się ta Swieta Białego przez jakiś czas przemytem spirytusu.

A gdybym miał scharakteryzować Białego jako bohatera znanego mi filmu czy książki, to porównałbym go do Drakuli.

A wieku białego?

I dostał od białego wpysk i ten kazał mu się zamknąć.

A ja tak spojrzałem, zażenowany na Białego, bo chłopakowi, który wisiał w powietrzu do góry nogami, jego własny mocz spływał po twarzy.

Ja tak spojrzałem, zażenowany na Białego, powiedziałem do niego, a może powiemy o tym Artyomowi, może chciałby o tym wiedzieć.

Więc tak siedzieliśmy, śmialiśmy się w karty, graliśmy, pamiętam, ten młody z tą swoją siedział naprzeciwko Białego, dokładnie naprzeciw niego.

Tam tylko nasze telefony mogły funkcjonować, w tym służbowy Białego, że tak powiem.

Tak więc w pewnym momencie ja wskazałem wzrokiem na tych dwoje, jakby pytając Białego czy mam im zabrać ten telefon, a potem może rozpierdolić go o ścianę.

A więc gramy, gramy, łupiemy w te karty, a ci młodzi siedzą naprzeciw Coli i Białego i lampią się w telefon.

No i okłamał białego.

Wysłał go opłacony przez białego gliniarz, któremu ten kazał tego chłopaka dokładnie sprawdzić i który w tym akurat momencie to swoje sprawdzanie widocznie zakończył.

Pamiętam, jak młody osunął się z krzesła na glebę, ta młoda po chwili rzuciła się na niego, żeby go ratować, a kola taki zrezygnowany spojrzał na białego i rzekł, no kurwa, już go nawet lubiłem.

A w tym świecie, jak ktoś po kroju białego mówić nie kłam, to pamiętaj, że szczytem głupoty byłoby go okłamać.