Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
24.01.2026 22:19

FERAJNA #48 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał

"No co się tak gapisz, psie? A ty czyim potworem jesteś?"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Biały"

Któregoś razu pojechaliśmy tam z białym do cioteczki, ja żeby nie patrzeć jak oni tam chleją znowu, to poszedłem za dom narąbać jej drewna, a te szczeniaki pod czujnym okiem matki w budzie grasowały, znaczy bawiły się tam.

Biały mi zabronił.

W każdym razie ten profesorek sobie tylko znanymi sposobami wyciągnął mnie z dołka, w którym byłem, a przyczynił się do tego również biały.

Otóż Biały właściwie to sam zorientował się, że nie tyle noszę nos na kwintę zwieszony, jak on to zwykł mawiać, gdy dopadała mnie jakaś chandra, co ja tym nosem już wręcz po ziemi szurałem, że się gubiłem kurwa w rzeczach, dosłownie gubiłem się w sprawach psie, bo nieustannie myślałem o Alinie, a na to wszystko nakładały się szare i ponure obrazy mojej codzienności.

Więc biały, widząc, że jestem w mega chujowym już stanie, co więcej pewnie mając wiedzę, po co właściwie zacząłem latać tak często do tej Moskwy,

No i wyciągnął mnie typ, pół na pół z białym myślę, który wówczas widząc w jak chujowym jestem stanie, postanowił dać mi trochę luzu.

W sensie luzu to ja potem może nawet miałem mniej, w każdym razie biały postanowił dać mi lżejszą robotę i oddelegował mnie pod komendę Artyoma, naszej szarej eminencji.

W sensie OMON to był zdaje się w tych błękitno-białych mundurach polowych i w kominiarkach.

On w tę sieć próbował wkręcić nawet białego jako inwestora, ale biały jak to biały.

A być może nawet byli to biały z Giedrusem.

Biały kiwnął głową do nas, Kolach odstawił ten wieniec i poszliśmy tam z Białym za ten pomnik tam.

Jeszcze zanim to zrobiliśmy, Biały przejąwszy tę kamerę z jego rąk, nagrał na taśmę typa mordę.

Po prostu ja go z Kolą przytrzymałem za łeb, a Biały nagrał jego gębę.

Potem Biały wyjął tę kasetę, a kamerę facetowi oddał, żeby nie było przypału za kradzież.

Biały mu zakomunikował, że mamy nagrany jego wizerunek i jak w najbliższym czasie któremuś z nas spadnie włos z głowy, w sensie jak któregoś z nas przymkną, to ktoś zapuka facetowi na chatę.

Pamiętam jak Biały złapał go za łeb, przyciągnął go do siebie, bo on już klęczał wtedy.

Jakby coś głupio kurwa krzywo powiedział, to wiesz, to by mu Biały nie darował i Lagudkin miałby w tej dziurze kompana.

Bo my tego faceta zmusiliśmy, żeby uklęknął przed Białym, sądziliśmy, że nie jest sam i zaraz ktoś mu przyleci z odsieczą, ale nikt się nie zjawił, ewentualnie byśmy im tę kasetę też oddali, wiesz.

Ale nikt go nie narobił, typ ewidentnie był sam, więc tym bardziej biały poczuł się panem sytuacji, przyciągnął do siebie jego łeb, mówi... Pamiętaj, gnoju, że aby odebrać ci życie, wcale nie musiałbym cię zabijać.

O co oczywiście ja go nie obwiniam, ale jak to mawiał Biały, przezorny, zawsze ubezpieczony.