Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
07.12.2025 22:36

FERAJNA #45 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał

"Sądziłem, że to jest kolejny test na lojalność. Biały bowiem uwielbiał poddawać nas różnym testom."


Na bieżąco ze Stenogramami: https://www.facebook.com/stenogramyzbrodni

Na Insta też mnie znajdziesz.

Wesprzeć moją ponurą tfu!rczość możesz poprzez Patronite, o tutaj: https://patronite.pl/stenogramyzbrodni

Lub za pośrednictwem Suppi.pl pod adresem: https://suppi.pl/stenogramyzbrodni


Pzdr

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Szczerbaty"

Tak on się nosił, Szczerbaty.

Kto wie gdzie jest Szczerbaty?

Co ciekawe, wracał potem stamtąd tym rowerem, ale jeszcze po drodze nam wyznał, że Szczerbaty po swojej ostatniej odsiadce zmienił się mocno, w sensie przestał wariować i nawet się ustatkował.

Siedziała teraz ze Szczerbatym.

I Szczerbaty poszedł i powciągał ich.

Pamiętam, jak ten Szczerbaty cały, a to kawał chłopa, był psie.

No i szczerbaty był oczywiście.

No bo okazało się, że ta chałupa, w której urzędował cały ten szczerbaty, to jest minifabryka samogonu, przy czym on sam, jak na taki rozmach, to bidnie wyglądał.

Oni tam nie próżnowali, jak powiedział Szczerbaty, przed wschodem słońca jeszcze minimum 40 litrów muszą nagonić, więc sobie wyobraź rozmiary tej produkcji.

I w tym momencie, jak ta jego kobieta odeszła od stołu i zniknęła za progiem sąsiadującego z kuchnią pomieszczenia, Szczerbaty rzekł, no to mówcie z czym przychodzicie.

Domyślam się nawet po jakiej prośbie, ale ja już się tym nie zajmuję, ojcze, stwierdził Szczerbaty.

Aczkolwiek Szczerbaty też nie był pierwszym, kto w mojej obecności tytułował Białego ojcem.

Więc Biały powiedział, że wie i Szczerbaty zerwał z bandyterką, ale po pomoc przyszedł w ramach dawnego długu, który ponoć Szczerbaty miał u niego.

I Szczerbaty to aż się skrzywił, aż zazgrzytał zębami, ale napił się samogonu, zagryzł kiełbasą, ogórkiem, co to je kola po nocy gdzieś kupił.

No znam, odparł Szczerbaty.

Stwierdził Szczerbaty, po czym dodał Nie mów mi, że to wy do nich strzelaliście przed tygodniem.

I Szczerbaty mówi, wszyscy wiemy, tylko nie wiedzieliśmy kto.

A Szczerbaty wykonał gest, jakby zamknął sobie usta na zamek i wyrzucił klucz.

Potem jeszcze było dopowiedziane, że Szczerbaty podejmie się, spróbuje przynajmniej, ale niczego nie obiecuje, a jak skrewi, to po prostu odda szmal.

W pewnym momencie ten Szczerbaty powiedział coś w stylu, że Biały to mu z nieba spadł, nie po raz pierwszy zresztą, ale z nieba mu spadł z tą forsą, bo on będzie mógł się za te dolce wykupić u tych ludzi.

I na pożegnanie pijany w sztok Biały wyraził jeszcze zdanie, że ma nadzieję, iż wszystko pójdzie gładko, a Szczerbaty stwierdził, że nie wie jak będzie, bo on bardzo dawno tego nie robił, będzie też musiał zmontować jeszcze zaufaną ekipę.

Co ciekawe, Szczerbaty kojarzył Pałajewa.

Pojechaliśmy do hotelu jakiegoś położonego w miejscowości pobliskiej, na który na miary dał nam szczerbaty.

I pytam go któregoś razu, a jak sobie Szczerbaty nie poradzi z tym Dmytro, to co wtedy?

A ja wciąż zachodziłem w głowę, o co tu chodzi, bo nigdy o killerze o ksywie Szczerbaty jednak nie słyszałem.

Potem okazało się, że Szczerbaty to właściwie nigdy nikogo nie zabił by się.

No i ponoć ten Szczerbaty był najlepszy w takim planowaniu.