Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
28.09.2025 20:25

FERAJNA #38 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał

"Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że nawet jeśli będziesz każdego dnia wstawał o piątej rano, by pójść się pomodlić na poranną mszę, zdrowo będziesz się odżywiał i ciężko i uczciwie pracował, a przed snem odmawiał będziesz paciorek to i tak pewnego dnia umrzesz. Tak jak ja."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Pałajew"

To trzeba było, wiesz, z prośbą się udać do Pałajewa, on musiał wydać zgodę na otwarcie rzeźni, a wydawał ją tylko pod warunkiem, że wcześniejsze mediacje się nie powiodły, że w ogóle się odbyły, wiesz.

On też miał u ludzi szacun za to spory, że się na to decydował, no i u Pałajewa szacun miał.

Przewodził im z rzadka Pałajew takim mediacjom, najczęściej jakiś inny miński autorytet to robił.

On nie miał szacunku u ludzi i Pałajew wiedział o tym.

Najczęściej prowadził je więc ktoś inny, z rzadka pałajew, z reguły tylko wtedy, gdy obaj adwersarze wywodzili się spod jego skrzydeł, a biały najczęściej pełnił w późniejszym pojedynku rolę kata.

Naszą i niestety Pałajewa.

Pałajew ujrzawszy tego typa, tego który zwrócił na siebie uwagę nas wszystkich, Pałajew ujrzawszy go przywołał Białego do siebie i wskazawszy go wzrokiem pyta się Białego kto to jest.

Po prostu Biały go za to potem naliczył i oddał pieniądze Pałajewowi.

Pamiętam Biały rękawiczki zakłada, giwery przeładowuje, już ma wejść do kontenera, by wypełnić swe zadanie, ale niespodziewanie zatrzymał go Pałajew.

Pamiętam, Pałajew siedzi na tym swoim krześle, mówi do Białego, poczekaj, a do tamtego typa podejdź tu.

Pałajew mówi podejdź, ale typ nawet nie wiedział, że za blisko to mu do niego podejść nie wolno.

Dwa kroki za dużo zrobił i dostał zaraz kopa na wątrobę od jednego z ochroniarzy Pałajewa.

Dla mnie nie było tajemnicą, że typ wezwany przed oblicze Pałajewa przez niego samego, jeśli się dobrze nie wytłumaczy, skąd jest i kim, to zginie.

Stanął przed pałajewem, ale minę miał nietęgą, pamiętam.

To dziwne, bo ja nic o tobie nie wiem, rzekł Pałajew.

To rozbieraj się, stwierdził Pałajew.

Pałajew kazał mu podejść bliżej, obrócić się plecami.

Ludzie Pałajewa przyświecili na typa pochodniami.

Pałajew uważnie pooglądał sobie tego faceta.

Mówi... I Pałajew mówi...

Daj mi dokończyć rzekł zdecydowanym tonem pałajew.

Wówczas ludzie Pałajewa pochwycili tego mężczyznę za ubranie, zaczęli go odciągać na bok, ten zaczął się wydzierać, bo domyślił się chyba, że za moment wyzionie ducha.

Tak więc ochroniarze Pałajewa odciągają tego typa, ten się drze w niebogłosy, ale nie dziwota, bo ja na jego miejscu też nie chciałbym tam zdechnąć, ale patrzę, a do Pałajewa biały podbija i szepcze mu coś na ucho.

Trzymając w rękach pistolet Makarowa, którym miał dokończyć faceta w kontenerze, przez chwilę rozmawiał z Pałajewem.

Pałajew po krótkiej rozmowie z Białym nakazał go przyprowadzić sobie z powrotem, wskazawszy wzrokiem Białego, mówi do tego mężczyzny.

Typ macha głową, że nie rozumie, a Biały nie czekając aż Pałajew skończy, chwycił typa za ramię, obrócił go i prowadząc go do kontenera, włożył mu do ręki broń.

Biały wbił w ziemię pochodnie, oddał mi makarowa, wrócił po tego faceta, podprowadził go przed oblicze Pałajewa, ten kiwnął głową, jakby oczekując wyjaśnień.

Biały pokiwał twierdząco głową, po chwili Pałajew też dając przyzwolenie na to, by faceta puścić wolno, również pokiwał głową.

Tylko pamiętaj, że mamy pistolet z twoimi odciskami I mam przed oczami taki obraz, jak ten ze spuszczoną głową Szedł potem w stronę furtki prowadzącej poza teren działki Przed samą furtką zwymiotował po raz kolejny Szedł taki skołowany, pamiętam, głowa opuszczona Mina jakby miał się zaraz rozpłakać W rękach te swoje spodnie, kurtkę i koszulkę niósł Bo on cały czas był w slipach tylko i w skarpetach Od momentu jak mu pałajew kazał się rozebrać