Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
28.09.2025 20:25

FERAJNA #38 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał

"Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że nawet jeśli będziesz każdego dnia wstawał o piątej rano, by pójść się pomodlić na poranną mszę, zdrowo będziesz się odżywiał i ciężko i uczciwie pracował, a przed snem odmawiał będziesz paciorek to i tak pewnego dnia umrzesz. Tak jak ja."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Biały"

Stąd też sądzę, że na tamten moment Biały wiedział o niej więcej ode mnie.

Swojego sekundanta miałeś, sędzia był, najczęściej był nim biały, z błahego poniekąd powodu.

Biały na przykład nigdy tak nie zrobił.

Najczęściej prowadził je więc ktoś inny, z rzadka pałajew, z reguły tylko wtedy, gdy obaj adwersarze wywodzili się spod jego skrzydeł, a biały najczęściej pełnił w późniejszym pojedynku rolę kata.

Znaczy biały sędzią był, oficjalnie był sędzią.

Pamiętam biały, stoi elegancko ubrany przed wrotami tego kontenera, w koszuli jakiejś i w muszce, no i w tej nieodłącznej sobie czapeczce z daszkiem.

A Biały tak patrzy, przygląda się temu facetowi, mówi...

Po prostu Biały go za to potem naliczył i oddał pieniądze Pałajewowi.

A tego osobnika, który tam wydawał się nam wszystkim nieznajomy w momencie, gdy pojedynek się zakończył, a z kontenera wyszedł zakrwawiony zwycięzca, który tym razem o dziwo nie zdecydował się dobić swojego przeciwnika i musiał zrobić to za niego Biały, musiał tam wejść i go zastrzelić.

Pamiętam Biały rękawiczki zakłada, giwery przeładowuje, już ma wejść do kontenera, by wypełnić swe zadanie, ale niespodziewanie zatrzymał go Pałajew.

Tak więc ochroniarze Pałajewa odciągają tego typa, ten się drze w niebogłosy, ale nie dziwota, bo ja na jego miejscu też nie chciałbym tam zdechnąć, ale patrzę, a do Pałajewa biały podbija i szepcze mu coś na ucho.

Pałajew po krótkiej rozmowie z Białym nakazał go przyprowadzić sobie z powrotem, wskazawszy wzrokiem Białego, mówi do tego mężczyzny.

Typ macha głową, że nie rozumie, a Biały nie czekając aż Pałajew skończy, chwycił typa za ramię, obrócił go i prowadząc go do kontenera, włożył mu do ręki broń.

Znaczy wcisnął mu tego Makarowa Tuż przed wejściem o czymś go poinstruował Oni weszli tam do tego ciemnego kontenera we dwóch Biały trzymając pochodnie, a tamten pistolet Po chwili usłyszeliśmy strzał Patrzymy, wychodzi Biały trzymając w jednej ręce pochodnie, a w drugiej Makarowa

Biały wbił w ziemię pochodnie, oddał mi makarowa, wrócił po tego faceta, podprowadził go przed oblicze Pałajewa, ten kiwnął głową, jakby oczekując wyjaśnień.

Biały pokiwał twierdząco głową, po chwili Pałajew też dając przyzwolenie na to, by faceta puścić wolno, również pokiwał głową.

Biały rzekł do tego typa, spisałeś się, a teraz możesz odejść.

Biały akurat golił się nad miską.

Obok niego biały golił się nad miską.

Ty, a powiedz mi, jak skończyła się ta historia z tymi dilerami, co to biały ich po mieście ganiał?

A biały, tak jak się golił obok niego, tak odłożył to lusterko swoje.

Natomiast biały go nie charatnął wtedy psie.

spytał biały Iwana, dociskając wciąż brzytwę do jego gardła.

A Iwan przerażony oczami pomrugał, że tak, że zrozumiał i biały zaraz też go puścił.

Kiedyś Biały musiał w łapę dać, żeby go puścili, na lotnisku w Izmirze zdaje się, bo chciał trochę gotówki w kieszeniach i w bagażu podręcznym przewieźć, przechodził pogranicznik z psem, pies nagle usiadł koło Białego i siedzi.