Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
27.11.2024 08:13

FERAJNA #10 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał

"Pamiętasz jak się dzieciakiem było, psie, jak się od auta do auta biegało, żeby przez szybę na licznik popatrzeć ile które auto wyciąga?"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "kola"

Kola patrzy na Białego, a ten, wskazawszy palcem na to, co ukrywał on pod bluzą, mówi, wyjmuj, i Kola musiał mu ten młynek pokazać.

W sumie to Kola na dzień dobry pociągnął temu facetowi z dyńki, tak żeby się typ ogarnął.

Kola podjechał do Vlasa na monocyklu, bo akurat sobie jeździł.

Przecież żaden z nas nie pracuje w policji – wtrącił Kola z szyderczym uśmieszkiem.

I biały, i kola lubili sobie po robocie i chlapnąć, i coś zjeść, jak ludzie.

Więc kiedy tam stanęliśmy na półpiętrze tej klatki schodowej, wykręciliśmy świecącą nad nami żarówkę, biały to od czasu do czasu nawet się uśmiechał, a kola tylko stał przy szybie i pianę z pyska toczył.

Kola na ich widok zatrzymał się tuż przed tym gościem, ale ja nie, bo ja się noża nigdy nie bałem i po prostu wjechałem w tego typa kolanem.

Kola już przymierzył, już siekierę uniósł do góry.

Słychać doping z okolicznych okien, bo tam ludzie do okien powyłazili, by nam pokibicować, ale wtem rozniósł się w powietrzu głos Białego, który powiedział – Kola, zaczekaj.

Dobra, leż tu grzecznie, a wy chodźcie na moment, rzekł Biały, podnosząc się z kolan, po czym odciągnął nas na bok.

Przecież ja mu nie dam jeździć alpiną, rzucił wściekle kola.