Mentionsy

Stan Wyjątkowy
Stan Wyjątkowy
29.03.2026 06:21

Kibole wypowiadają wojnę Nawrockiemu. Bogucki wpakował prezydenta na minę. Tusk bada aferę w Kłodzku #OnetAudio

Wydawało nam się, że nie ma trwalszych przyjaźni, niż te zadzierzgnięte podczas kibolskich ustawek. Wszak danie komuś po twarzy w lesie można uznać za rodzaj specyficznego dotyku. A dotyk zbliża ludzi. Dlatego też odkąd w kampanii dowiedzieliśmy się, że Karol Nawrocki tłukł się na leśnych duktach z wszelkiej maści kibolami, dresiarzami i koksiarzami, to zakładaliśmy, że ten pisany braterską krwią sojusz przetrwa do końca — naszego lub ich. Przetrwał raptem pół roku prezydentury. Powiedzieć, że na naszych oczach kibolska arystokracja obraziła się na Nawrockiego, to nic nie powiedzieć. Prezydent jest obrażany i lżony na stadionach w całej Polsce. Właśnie oglądamy na żywo serial zatytułowany „O jedno weto za daleko" — kibole są wściekli, że prezydent zawetował kodeks postępowania karnego, który jest dla nich ważniejszy od Biblii. Z biblijnych grzechów idzie się wyspowiadać — choćby u prezydenckiego kapelana, któren też kibol. A za przewinienia karne idzie się do paki. I o ile Nawrocki mógł napinać swe bicepsy tudzież tricepsy wetując beztrosko i hurtowo kolejne ustawy rządu Tuska, to akurat weto antykibolskie będzie go kosztować bardzo dużo. Jak ustalili twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek, w tarapaty wpakował prezydenta szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki. Właśnie on zalecił weto, nie zdając sobie sprawy, że to cios w towarzyszy leśnych wojaży Nawrockiego. Teraz złotousty minister rozpaczliwie próbuje wybrnąć z sytuacji, miotając wszem i wobec ciężkie oskarżenia. W minionym tygodniu oskarżał o aborcję i pedofilię, ale mamy wrażenie, że dopiero się rozkręca.  

Sponsorzy odcinka (1)

OnetAudio post-roll

"Całego odcinka posłuchasz w aplikacji OnetAudio."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "PiSu"

No i to ważne, żeby rząd PiSu miał taki hamulec, bo z perspektywy samego Nawrockiego to nie jest aż tak istotne.

Trzeba szukać człowieka, który sprawdził się za rządów PiSu.

A on się sprawdził za rządów PiSu, bo tam, gdzie trzeba było jednomyślności w instytucjach unijnych, na przykład, żeby wdrażać jakieś kary za naruszanie praworządności, to Orban to blokował.

Nie no, sugestia z PiSu była jasna, że to jednak przy tym całej prorosyjskości Orbana, to jednak jest to w ramach Unii Europejskiej nasz sojusznik na najczarniejszą godzinę, więc lepiej go pomóc mu, nawet jeśli to jest dość kłopotliwa sytuacja, pomóc mu utrzymać władzę, aniżeli zostawić go samego sobie.

O tym, że prezydent zawarł pakt z kandydatem PiSu na premiera Przemysławem Czarnkiem.