Mentionsy
118 - Ewelina Sielska - Podziel się plażą z sieweczką - Błękitny Patrol WWF
Rozmowa z Eweliną Sielską z Błękitnego Patrolu WWF o ochronie ptaków i fok na naszym Wybrzeżu.
https://www.wwf.pl/zaangazuj-sie/blekitny-patrol
https://chronbaltyk.pl
Strona odcinka https://michalstanecki.com/118-2/
Za wsparcie dziękuję Patronkom i Patronom. Doceniam Waszą obecność.
Sponsorzy odcinka (1)
"WWF, Błękitny Patrol WWF, 25-lecie Fundacji WWF, 15-lecie Błękitnego Patrolu"
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj wspólnie z Eweliną Sielską z Błękitnego Patrolu WWF popilnujemy młodych fok, ale przede wszystkim sieweczek obrożnych gniazdujących na polskich plażach, również w okresie naszych wakacji, gdy plaże wypełnione są turystami.
Rozmawiamy o działaniach patrolu, o życiu sieweczek w sąsiedztwie naszych parawanów, ale Ewelina opowiada też o pomaganiu fokom na trójmiejskich plażach.
Torcik z foką.
O fokach również nie wiedziałam, że one są, chociaż mieszkałam w miejscowości nad Zalewem Wiślanym, więc do morza nie było tak daleko, ale jakoś ta wiedza była taka uszczuplona i było mi tak trochę głupio, że ja nie wiem takich rzeczy i postanowiłam, że chciałabym się zaangażować w to i tak już 10 lat tu jestem.
Wydaje mi się, że gdzieś w kontekstach rozmów o fokach i tym, że one generalnie mają u nas jakby te sztuczne wyspy w ujściu Wisły, bo no niestety nasze wybrzeże akurat, my mamy naprawdę dużo różnych fajnych rzeczy, ale akurat naturalnych wysepek nie mamy, które byłyby idealnymi takimi siedliskami dla tych fok.
Dobra, to teraz mi trochę być może rozjaśniłaś w głowie, bo faktycznie rozmawiałem nawet nie tak dawno w podcaście z Iwoną Pawliczką-Welpawlik, która szefuje stacji i być może to z tamtej rozmowy sobie wyciągnąłem te łodzie czy motorówki, które interwencyjnie też pływają, no właśnie pewnie w kwestii FOK, więc to może być ten trop.
Jeżeli chodzi o foki, to przyjmujemy zgłoszenia telefoniczne od osób, które fokę na plaży spotkają.
Czyli tutaj z ptakami już nie w takim trybie bardziej interwencyjnym, a z fokami dokładnie tak, czyli jest zgłoszenie i waszą rolą jest po prostu też zabezpieczenie być może do przyjazdu czy przypłynięcia ludzi ze stacji?
Tak, jeżeli chodzi o fok, to odbywa się to w ten sposób, że przybywamy na miejsce, wolontariusze Błękitnego Patrolu przybywają na miejsce,
I zabezpieczamy teren, bo dla foki najważniejsze jest to, żeby ona miała spokój, żeby nikt do niej nie podchodził, nie próbował jej zagonić do wody, nie krzyczał, żeby piesek żaden nie podbiegł, nie spróbował ugryźć, bo to wszystko wiadomo, że stresuje zwierzę, więc przede wszystkim zabezpieczamy to miejsce.
W połowie marca powinny się pojawiać już młode foki.
Foki szare tutaj u nas na plażach Trójmiasta, w ogóle na całym polskim wybrzeżu.
Zdarza się, że ta foka po prostu potrzebuje odpocząć, że wszystko jest z nią w porządku.
No i wtedy robimy po prostu tutaj taki patrol pilnowania tej foki.
Zmieniamy się co kilka godzin, ponieważ foka potrafi nawet spać 8 godzin albo dłużej.
Ale też jest sytuacja czasami taka, że foka jest chora albo ranna i wymaga wtedy pomocy.
Tam odbywa rehabilitację, ponieważ tam jest ośrodek rehabilitacji fok i jak już wyzdrowieje, jest wtedy wypuszczana z powrotem do Bałtyku.
Tak, jest to taki duży kosz wiklinowy, do którego foka jest zapędzana i po prostu później do samochodu jedziemy w stronę helu.
Najczęściej pracownicy z helu wyjeżdżają nam naprzeciw i przejmują fokę, wiozą już do ośrodka.
To tutaj mamy jasność, a ciąg dalszy jakby też słuchacze, słuchaczki będą mogli sobie dosłuchać ciąg dalszej tej historii, co się może dziać z taką ranną czy młodą i słabą foką właśnie w odcinku z Iwoną, który też tutaj podlinkuje, żeby było bezpośrednie jakby przełożenie z jednego drugiego, bo myślę, że te treści będą się tutaj fajnie zaplatać.
W przypadku młodej foki czy słabej foki mogłoby to być poważne zagrożenie.
Z drugiej strony, gdyby pies startował do dorosłej foki, no to z punktu widzenia psa mogłoby to być dosyć nierozważne, bo mamy tutaj dosyć dużego i silnego drapieżnika z potężnymi zębami, więc drogie psy, jakby co, to pamiętajcie, że do foki raczej naprawdę nie warto startować, bo może to się źle skończyć.
Ale to jest dobra rzecz, o której też często mówimy, ponieważ nawet jeżeli to jest szczeniak, szczenie foki, bo u foki, mała foka to szczenie, ono nawet jeżeli nam się wydaje, że to jest taki słodziak w futerku biały... Pluszaczek, nie?
Więc nawet taka młoda foka może broniąc się ugryźć naszego psa, a pamiętajmy, że też ta foka pływa w wodzie i je ryby, więc ta flora bakteryjna, która jest w pysku jest zupełnie inna niż nasza i te rany bardzo ciężko później się goją.
I mówiąc o tym, że taki flagowy gatunek to widać chociażby po planszach, które są ustawione przy wejściach na plażę, bo jeśli się nie mylę, to najczęściej widzimy na nich foki i właśnie sieweczki.
Wiesz, nie mówię o tym, że fizycznie, bo to nie problem pewnie obejść czy przejść, ale jak wasze doświadczenia tutaj pokazują, bo czasami jest tak, że żeby człowieka zatrzymać, to trzeba by tam było zrobić, nie wiem, wysokie napięcie i jeszcze jakieś ładunki wybuchowe, bo jak ktoś bardzo chce, no to po prostu wejdzie i takie przypadki mają miejsce i wchodzą ludzie na mewią łachę i właśnie tam, gdzie inni pracują nad tym, żeby foki miały spokój, zdarza się, że też przechodzą przez jakieś ogrodzenie czy te bramy, które są tam przy tych betonowych półwyspach.
Poza sezonem typowo lęgowym plus sezonem, jak my to mówimy, foczym, kiedy na plażach pojawiają się małe foki, to jest to praca biurowa, czyli dużo siedzę przy komputerze.
Natomiast jeżeli chodzi o foki, no to tutaj jesteśmy pod telefonem.
Jeżeli dostaję informację, że gdzieś jest foka, to też przekazuję ją do grupy wolontariuszy.
Ustalamy, czy foka, jeżeli to jest młoda foka, czy jest do zebrania, czy będziemy ją tylko pilnować.
A jeżeli jest akcja, że trzeba fokę podjąć i przewieźć do ośrodka, no to wtedy też organizujemy się po prostu, kto przyjedzie z tym koszem, kto będzie brał udział w akcji, kto zawiezie fokę, więc wszystko po prostu jest też taką bardzo mocno organizacyjną pracą.
Mamy ze sobą makiety fok w prawdziwych wielkościach, dużego morszwina, sieweczkę, więc też opowiadamy o tym wszystkim i trafia to nie tylko do mieszkańców, ale też do turystów.
Z tego co pamiętam, jeżeli chodzi o Foki, to takim najbardziej zapadającym w pamięć wydarzeniem była moja pierwsza interwencja do Foki.
I właśnie na plaży w Gdyni była mała foka, więc pojechaliśmy na miejsce.
I co pamiętam, że ta foka była...
Foka trafiła na rehabilitację, została wypuszczona, wszystko było dobrze.
My oczywiście, jeżeli foka trafia do stacji, też dostaje imię, więc my wiemy, która to konkretnie foka i też dowiadujemy się regularnie, jak ona się czuje.
Więc też śledzimy to mocno, bo każdy wolontariusz jak jest na tej akcji, no to już jest taka trochę jego foka.
Fajna historia i te emocje też robią robotę i ja myślę, że to też zawsze warto akcentować, bo mogą się zdarzać sytuacje trudne czy wręcz dramatyczne, smutne i niekoniecznie z happy endem, ale z drugiej strony wiesz, satysfakcja z tego, że właśnie potem wiesz, że ten ptak wrócił, że jest cały i zdrowy, a miałaś swój udział czynny w tym, że on został bezpiecznie chociażby odchowany w czasie lęgu, więc to samo może dotyczyć fok, tak jak ten przykład, który podałaś.
Dokarmianiu dla celów fotografii, czy ostatnio chociażby nowelizacja, która dotyczyła dronów, bo to jest kolejny też trudny i śliski temat, bo znowu te możliwości się ludziom zwiększyły i były przypadki też, no chociażby użyję tego słowa, nękania fok również dronami, no bo pokusa jest niesamowita, nie?
Przychodzą ci do głowy jeszcze jakieś inne, w cudzysłowie, mity na temat chociażby ptaków czy fok?
Foki to jest pokusa, bo to wiesz, to są już duże, spektakularne zwierzęta, nie?
To też jest tak, że ta sieweczka to jest taki maluch, którego nawet nie każdy może dostrzec, wiedzieć o jego istnieniu, ale foka to jest coś, nie?
Czy wy jakby też ze swojego doświadczenia gdzieś tam się ocieracie o takie sytuacje, że ktoś mówi, a wie pani, bo te foki to to i to i to i to na przykład, nie?
Największym mitem jest to, że foka... Że zjedzą nam wszystkie ryby, że zjedzą rybakom wszystkie ryby w Bałtyku.
To też, ale to, że foka, jeżeli jest na plaży, to, że ona umrze i że trzeba ją wrzucić do wody albo polać wodą.
Natomiast foka jest zwierzęciem wodno-lądowym, więc to, że ona jest na plaży, jest jak najbardziej w porządku.
Natomiast tak, bardzo często jest właśnie taka informacja, że dlaczego nie wrzucacie tej foki do wody?
Czyli pomagajmy, ratujmy, zwleczmy taką fokę do wody.
Tak, no foka nie jest delfinem czy jakimś innym wielorybem, tylko jest zwierzakiem, który żyje trochę w wodzie, trochę na lądzie.
No i to jest akurat jak najbardziej normalne, że taką fokę na plaży spotkamy.
Jeżeli foka odpoczywa na plaży, również nie nękajmy jej, nie zapędzajmy do wody, bądźmy po prostu, zostawmy jej te 30 metrów odległości, popatrzymy sobie super na tą fokę, będziemy widzieli jak się przeciąga, jak zasypia, jak się budzi, może wraca sama do wody, więc będziemy mieli super doświadczenie w tej chwili, a nie będziemy ingerować w życie tych zwierząt.
I tak samo foki.
Tak, zdecydowanie, jak najbardziej i jeżeli będziemy o tym myśleli, że ja coś wiem i przekażę to komuś i to już jest bardzo duża wartość, bo ta osoba też przekaże to komuś i tak się nam robi łańcuszek i wszyscy już wiedzą jak się zachować na przykład jak spotkamy fokę czy sieweczkę, także to też jest bardzo, bardzo istotne.
Tak samo foki.
Jeżeli w tej foce dzisiaj pomogę i widzę, że ona jest wypuszczona na wolność, a też foki są znakowane, te, które są na rehabilitacji, dostają takie znaczniki na płetwę, to później widzimy na przykład, że na mewie i łasze sobie ta foka odpoczywa, to też jest to dla mnie największą nagrodą.
Jak idę do szkoły i opowiadam dzieciom o fokach czy o sieweczkach, a później dziecko ze swojego plecaka odpina jakąś przypinkę i mi ją daje, żebym sobie przypiła do swojego plecaka i się do mnie przytula, to też jest największą taką nagrodą.
Widzę, że dzięki temu zaangażowaniu to faktycznie pomagam tym zwierzętom, że to się przekłada na realną pomoc, że jest więcej foki, jest więcej sieweczek i to jest super.
Trzeba mieć trochę wolnego czasu, ponieważ czasami dzwonię w środku dnia, że jest foka i trzeba jechać, więc...
Można się bardzo dużo dowiedzieć i to takiej wiedzy, której w szkole nie ma, ponieważ dowiadujemy się bardzo dużo na temat morszwinów, na temat fok, na temat sieweczek.
Czyli jeżeli mamy fokę na plaży, to żeby na przykład się zaangażować i też informować kolejne osoby, co tutaj się dzieje, to już nam mocno ułatwia pracę.
Myślę, że kto jej wysłucha, ten już troszkę inaczej będzie patrzył na te plaże, zwłaszcza w tych okresach, o których tutaj mówiłaś i w tych konkretnych kontekstach, czy to sieweczek, czy to ptaków, czy to fok.
Co zrobić, jeżeli taką fokę na polskiej plaży zobaczymy?
Czyli żebyśmy do foki nie podchodzili, nie krzyczeli, nie próbowali zagonić jej do wody.
Foka jest zwierzakiem wodno-lądowym, czyli ona przebywa trochę w wodzie, trochę na lądzie i jeżeli jest na plaży, no to na pewno tego potrzebuje.
Bardzo ważne jest też to, jeżeli jesteśmy z psem, żeby tego psa trzymać na smyczy, ponieważ może się zdarzyć, że pies podbiegnie do foki, foka go ugryzie albo w drugą stronę pies może ugryźć też fokę, więc żeby każdy był bezpieczny na plaży, to tutaj prośba, żeby psy trzymać na smyczy.
Już abstrahując od tego, o czym mówiliśmy wcześniej, czy byśmy chcieli, czy byłaby taka pokusa, tak czy nie, ty po prostu z racji wykonywania tych działań masz okazję na przykład zobaczyć z bliska fokę.
Czy ty miewasz okazję i czy są takie momenty, które też można wykorzystać do tego, kiedy już jesteś blisko chociażby tej foki, że możesz zrobić jej zdjęcie?
Zdjęcia robię zawsze, ponieważ zdjęcia są bardzo istotne też odnośnie ustalenia stanu foki.
Natomiast ja, jeżeli posiadam dobry obiektyw długi, to mogę zrobić zbliżenia i na tej podstawie jesteśmy w stanie super określić stan tej foki, nie podchodząc do niej.
Więc zachowując odpowiednią odległość, oczywiście zawsze robię zdjęcia, a często się zdarza, że foka jest po prostu, mamy jej tylko przypilnować, ona jak się wyśpi, to odpłynie, więc wtedy mamy dużo czasu na to, żeby zdjęcia różne zrobić, ale też zawsze robimy to z dystansu.
No i tutaj mówiłeś o tym, że mogę tę fokę zobaczyć z bliska.
I ja też z tyłu głowy mam zawsze to, że nawet jeżeli jestem blisko, to ta foka nie wie, że ja chcę jej pomóc, tylko raczej, że chcę zrobić jej krzywdę i jest to dla niej dużym stresem.
Bardzo dziękuję również za to, że miałeś ochotę porozmawiać na temat sieweczek i fok, ponieważ jest to temat mi bardzo bliski, a wiem, że cały czas jest jednak tematem takim niszowym, że jednak mało osób wie, że te zwierzęta u nas występują i właśnie co zrobić, jak je spotkamy.
Ostatnie odcinki
-
138 – Artur Stankiewicz – Fotograf Duszy Dzikie...
16.04.2026 08:41
-
137 - Meldunek z początku Wiosny
29.03.2026 18:28
-
136 - Kamila Plis - Wszystko, co powinniście wi...
06.03.2026 15:16
-
135 - 10 najważniejszych zdjęć w historii fotog...
09.02.2026 18:25
-
134 - Agnieszka Dowgier - "Szacunek Naturalnie"...
23.01.2026 19:13
-
133 – Piotr Parzymies - Historia Pandy Wielkiej
10.01.2026 18:27
-
132 – Katarzyna Gubrynowicz – Urok Północy – Po...
31.12.2025 09:41
-
131 - Rafał Pniewski - Nasza wewnętrzna natura ...
12.12.2025 21:51
-
130 - Marcin Surowiec - Bushcraftowy - Ruszaj w...
28.11.2025 09:58
-
129 - Marek Józefiak - Polska Rzeczpospolita Leśna
16.11.2025 11:30