Mentionsy
S07E11: "Podróż na Księżyc" (1902) || Gościnnie: prof. dr hab. Małgorzata Hendrykowska
O filmie "Podróż na Księżyc" (1902) Georges'a Mélièsa rozmawiam z prof. dr hab. Małgorzatą Hendrykowską (UAM).
Szukaj w treści odcinka
Podróż na Księżyc w reżyserii Georges Mélièsa.
Nie będzie to pierwszy raz, kiedy w Spoilermasterze skupię się na Georges Méliès.
W grudniu 2023 roku powstał już odcinek, wciąż dostępny, we współpracy z Robertem Siwczykiem z profilu Klatki na oczach, gdzie mówiliśmy o Georges Méliès dosyć szczegółowo i ten odcinek jest wciąż dostępny.
Mianowicie w całym tamtym odcinku niewłaściwie wypowiadam nazwisko Mélièsa, mówiąc Méliès.
Książkę wydaną w serii klasyka kina poświęconą podróży na księżyc Georges Mélièsa.
W pewnym momencie przywołuje Pani słowa historyka Georgesa Dula, który w 1961 roku wydał monografię twórczości Mélièsa.
To są bardzo trafne słowa Georgesa Dula, dlatego że Georges Méliès był prawdziwym artystą kina i on otworzył widzów na coś, co można by nazwać materializacją wyobraźni.
Georges Méliès jest twórcą widowiska filmowego.
Bo to jest to, co za André Gaudreau i Tomem Ganningiem, takimi historykami tego najwcześniejszego kina z lat osiemdziesiątych powtórzyłabym, że Méliès robi widowisko filmowe i to jest takie kino atrakcji, to jest bardzo trafne określenie, że
Filmy Mélièsa to nie są żadne prymitywy, bo ci starszy historycy filmu patrzą w ten sposób, że to jest film prymitywny i dalej kino jest coraz się bardziej udoskonala technicznie i w narracji i tak dalej.
To jest właśnie u Georgesa Mélièsa.
No a potem sprawa się trochę komplikuje i życie samego Mélièsa jako twórcy filmowego też się bardzo w tym momencie, jak pan wie, komplikuje.
To może powiedzmy jeszcze o tym świecie, w którym Méliès tworzy.
W filmach Georges Mélièsa przyzwyczailiśmy się dziś widzieć coś pośredniego między fantastyczną baśnią a udoskonalonym gabinetem iluzji.
Czy istotnie Méliès epatował widza jedynie trikami filmowymi, zaspokajając w pierwszym rzędzie prymitywną potrzebę iluzji, czyniąc z kina coś w rodzaju doskonałego prestidigitatora?
Dotyczy to zresztą nie tylko futurologicznych filmów Mélièsa.
Wydaje mi się, że możemy patrzeć, idę tutaj też za książką, na Mélièsa właśnie jako na pewno emanację niebywale rozgrzanej ludzkiej wyobraźni.
Wróćmy do Mélièsa.
W jakim momencie zastajemy właśnie Mélièsa w tym 1902 roku?
Umieśćmy to mniej więcej w tej takiej linii czasu Mélièsa jako filmowca.
Pani profesor stawia wspaniałą tezę, że Méliès ma wręcz satyryczne oko, patrząc na tych naukowców, że jest to pewien rodzaj komedii o naukowcach, prawda?
Nikt jakoś w sposób bardziej wnikliwy nie opisał tego filmu, Podróż na Księżyc, i w ogóle nie opisał, nie zauważył tego, że Georges Méliès miał wspaniałe poczucie humoru.
Wpada do wiadra i przypuszczam, że to jest taki świadomy zabieg Mélièsa, żeby się publiczność roześmiała, żeby zrozumiała, żeby chwyciła to, co doskonale już znała.
I wie pan, jeśli można, to chciałabym po tym, żebyśmy wrócili do takiego wątku właśnie tego katalogu, w którym Méliès opisał, co jest kolejno w tym filmie.
I to jest zresztą nazwa wielu bohaterów, którzy pojawiają się wcześniej i później u Mélièsa.
Ale to pokazuje też, że to jest to właśnie, że Méliès się świetnie bawił przy tym filmie.
Granego przez Mélièsa, dodajmy.
Zdecydowanie Méliès się od tego odcina.
W tej narracji, którą pani profesor przetłumaczyła na potrzeby tej książki, wprost podpowiada Méliès, to są słowa jego, Mélièsa, że temu lądowaniu, temu momentowi, kiedy rakieta wbija się w to oko,
Méliès pisał takie omówienia filmów, żeby potencjalnym dystrybutorom, czy dystrybaturze, to w tym momencie za dużo powiedziane, ale właścicielom sal rozrywkowych, wytłumaczyć, opisać, o czym jest ten film, czego on dotyczy.
W tych eksplikacjach Mélièsa pojawiają się na przykład te nazwiska.
Dlatego, że jak gdyby zakładał Méliès, że to trafi do różnego poziomu ludzi.
Jednym z tych elementów, tutaj troszkę przeskoczę obok, ale jest to, i to znowu jest ten wspaniały dowód na filmowość Mélièsa, który pani tutaj wydobywa.
Mianowicie fakt, że Méliès zdawał sobie znakomicie sprawę z tego, że scenografia filmowa musi się bardzo różnić od scenografii teatralnej, na której znał się znakomicie, dodajmy.
Bo ta scenografia, możemy to dopowiedzieć, że scenografia przygotowywana na potrzeby filmów Mélièsowskich była utrzymana stricte w skali szarości.
Żelaznym, nieprzedawnionym kapitałem Mélièsa była wyobraźnia.
I gdzieś tam chyba można poprowadzić taką linię między Mélièsem a...
Myślę, że tak, wie pan, to znaczy ja mam takie najprostsze skojarzenie z dwoma nazwiskami współczesnymi, to znaczy bardzo często się porównuję do Mélièsa Rybczyńskiego.
I rzeczywiście on, Rybczyński i Méliès mają wiele wspólnego.
To, które jest zamiłowaniem Mélièsa i Rybczyńskiego, to znaczy zamiłowanie do groteski.
To jest taka rzecz wspólna, wydaje mi się, i Mélièsa i Rybczyńskiego.
Mianowicie Mélièsa i Antonisza, Antoniszczaka.
Ale Méliès wszystko robił sam, podobnie jak Antoniszczak.
Méliès nie pisał scenariusza, ale wymyślał ten scenariusz.
Spróbujmy dotknąć takiej kwestii życia po byciu tego filmu, bo w pewien sposób jest to kulminacja twórczości Mélièsa, na pewno jego najbardziej znany film, ale jednak bardzo szybko ta kariera wygasa, wygasa z wielu...
Wie pan, ja jak pisałam o Mélièsie, to zawsze jeśli kiedykolwiek o kimś piszę, to staram sobie wyobrazić sobie ten postać, jakim on był człowiekiem.
Amerykanie poznali istotę trików Mélièsa.
Jako G. Méliès wyprodukował 230 filmów na swoje konto.
No więc to jest jedna rzecz, ale myślę, że nie to zabiło Mélièsa.
Méliès wyzbył się tych swoich udziałów, zbudował swoje filmowe imperium mikro.
I co ciekawe, awangarda, awangardziści odkrywają Mélièsa ponownie, odbywa się pokaz.
Jak Méliès... To są filmy przecież niekompletne, fragmenty tak naprawdę, krótki pokaz, ale Méliès na tej scenie się pojawia.
Widzimy na ekranie, jak stara się wejść w ten plakat, potem światło zapala się na sali, widzimy ten plakat na sali i ten papier przebija Georges Méliès i wyskakuje na scenę.
Największą część relacji z przeglądu poświęciła właśnie Mélièsowi.
A potem Méliès.
Mniejsza z tym, że Méliès nie podejrzewał jeszcze, że można robić inaczej i co innego.
Ale dla nas, teraz zdławionych płaskim realizmem, brukowym panoptikum dramatów amerykańskich, dla nas, unieszczęśliwionych kuchenną problematyką i wyobraźnią kinowego repertuaru, cóż to za cudo ten Méliès?
Méliès nie wiedział jeszcze, że aparat filmowy oczyma i uszami wedrze się w życie, że będzie mógł podpatrywać najtajniejsze zakamarki, najbardziej niedosiężne skrytki.
Dla Mélièsa film nie był drogą ku eksploatacji rzeczywistości, był widowiskiem.
Dla Mélièsa punktem wyjścia była opera, balet, ale ten punkt wyjścia potrafił on jednak przetworzyć filmowo, wzbogacić specyficznymi pomysłami, stworzyć widowisko filmowe.
Mamy groteski Fleischera i tysiączne ich naśladownictwa, ale jeżeli chodzi o film-bajkę, film-feerie, tym ongiś były przecież utwory Mélièsa, to wszakże jedynie one dziś reprezentują ten gatunek.
Najkrócej mówiąc, istniał pewien spór, czy w kinie Mélièsa istnieje, powiedzmy, prymat triku, czy prymat narracji.
Szkoły myślenia o tym, ale pani profesor dotarła do ciekawego zestawienia, właściwie sama zestawiając, teksty, które Méliès pisał później, w latach 30.
To zestawienie jednak ujawnia, że to nie jest tak, że Méliès w ogóle nie myślał o historii, nie myślał o scenariuszu.
Tom Gunning i Andre Godreau uważali, że Méliès robił filmy po to, żeby pokazać swoje triki i tylko łączył jakimiś historyjkami poszczególne triki, że trikowość jest nadrzędna.
Jak nastąpiło odrodzenie Mélièsa w tym 29 roku, zorganizowano mu galę, udzielał wywiadów, pisał, no to on troszeczkę zaczyna, nie chcę użyć słowa konfabulować, ale troszeczkę… Retuszować.
I też takiej teorii, która trochę ujmowałaby Mélièsowi, która by zmieniała go w takiego
Przechodząc do końca, ale chcąc też zapytać o takie życie po życiu tego filmu i może życie po życiu samego Mélièsa.
Cytat z Mélièsa, który pani przytacza pod koniec życia, powiedział o podróży na Księżyc, co może teraz nas zaskoczyć.
Litania klipów wideo, to jest długa litania, ale jak pani profesor uważa, co jest najważniejsze w tym takim długim trwaniu podróży na Księżyc Mélièsa w późniejszych dekadach kina, to co pani profesor by wybrała jako ten taki najbardziej widomy znak tego, że ten film i że Méliès wciąż są z nami?
W którym pływają ryby, bo to jest też jeden z trików Mélièsa.
Poetyckiej, która już później wydaje mi się była tylko naśladownictwami Mélièsa.
Może powiedzmy słowo właśnie o Żuławskim, bo tak jak Méliès patrzy na Księżyc i widzi przede wszystkim możliwość nieprawdopodobnej podróży, tak Żuławski patrzy na Księżyc i zadaje pytania
Notabene tu trzeba powiedzieć, a propos tej wspólnej wyobraźni, o której cały czas mówimy, że Żuławski pisał na Srebrnym Globie dokładnie w tym momencie, kiedy Méliès realizował Podróż na Księżyc.
Pisał wtedy, kiedy Méliès kręcił.
Natomiast teraz rzeczywiście kończy się pewien etap, trudno domniemywać odnośnie przeszłości, ale myślę, że Méliès i Podróż na Księżyc jest dobrym też patronem myślenia o przyszłości, stawiania sobie pewnych nowych celów.
Program SpaceX chociażby i wszystkie związane z nim dyskusje też gdzieś pewnie można prześledzić do tych Mélièsowskich
Ostatnie odcinki
-
S08E06: "Reguły gry" (1939) || Gościnnie: Sebas...
14.04.2026 10:03
-
S08E05: "Spragnieni miłości" (2000) || We współ...
11.04.2026 09:52
-
S08E04: "American Beauty" (1999) || We współpr...
07.03.2026 20:14
-
S08E03: Żuławski In Memoriam || Dyskusja w 10. ...
19.02.2026 11:08
-
S08E02: "Ghost Dog: Droga samuraja" (1999) || W...
01.02.2026 03:25
-
S08E01: Top 10 / 2025
01.01.2026 10:57
-
S07E24: Filmowe twarze "Hamleta" || Gościnnie: ...
12.12.2025 07:00
-
S07E23: "Aria dla atlety" (1979) || We współpra...
11.12.2025 13:51
-
S07E22: "Przepraszam, czy tu biją?" (1976) || W...
21.11.2025 16:56
-
S07E21: "Łowca jeleni" (1978) || We współpracy ...
21.11.2025 15:52