Mentionsy

SpoilerMaster
SpoilerMaster
29.11.2024 16:40

S06E41: "Łowca androidów" (1982) -- CLASSIC || Gościnnie: Paweł Stroiński

Opowiadam o filmie "Łowca androidów" (1982) w reżyserii Ridleya Scotta. Gościem drugiej części odcinka jest polonista i kulturoznawca Paweł Stroiński.

Rozdziały (2)

1. Styl i inspiracje Ridleya Scotta w 'Łowcie androidów'

Rozmowa koncentruje się na muzyce i stylu Ridleya Scotta w 'Łowcu androidów', analizując jej inspiracje, inspirujące utwory i porównując różne wersje filmu.

2. Zakończenie analizy filmu i refleksje

Rozmowa kontynuuje analizę filmu 'Łowca androidów', skupiając się na stylu i inspiracjach Ridleya Scotta. Autor podkreśla znaczenie voice-overu i zakończenia filmu, porównując je do innych wersji. Ponadto omawia relacje między reżyserem a aktorami, takimi jak Harrison Ford, oraz opisuje wpływ filmu na kulturę pop.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Ford"

Ale funkcja i zawód głównego bohatera filmu, czyli Deckarda, granego przez Harrisona Forda, wciąż nastręczała trudności.

No bo Pauline Kael pisze w swojej recenzji, ale zaraz, w kolejnej scenie Harrison Ford ogląda bardzo dokładne zdjęcia tych wszystkich androidów, które uciekły z kolonii pozaziemskich, więc skoro jest pełna fotograficzna dokumentacja i wiadomo, jak wyglądają te zbiegłe androidy, to po co sadza się w pierwszej scenie Leona Kowalskiego i zadaje mu się pytania, skoro ze zdjęcia ewidentnie widać, że to jest on.

Harrisona Forda, który goni za zbuntowanym aniołem, za aniołem buntującym się przeciwko swojemu stwórcy, tak jak buntowały się postaci w Raju Utraconym Johna Miltona.

Tutaj mamy sytuację, w której ku wielkiemu załamaniu Ridleya Scotta z powodu Indiana Jonesa Carson Ford nie mógł zagrać w kapeluszu, a mu na tym zależało.

Swoją drogą, ciekawe, że chyba Ford tak mocno takich gości, których by określić tym hardboiled detective, raczej nie grywał, wbrew pozorom.

On raczej szedł w kierunku takich łotrzyków typu Indiana czy Han Solo, albo wielkich patriotów typu Jacka Ryana czy pana prezydenta z Air Force One, ale właśnie to jest ten noirowo-chandlerowski Ford jest myślę talentem, potencjałem mocno niewykorzystanym.

To jest głowa Harrisona Forda pomiędzy udami Daryl Hannah.

Podobno Ford już się pogodził z tym, że jest replikantem.

Ja też dodam, że dla mnie jest ewidentne, że nie tylko ten voice-over jest źle napisany, ale po prostu wiemy o tym, że Harrison Ford też bardzo nie lubił nagrywać tego voice-overu, bo po prostu nie lubił tego tekstu.

Tymczasem w tej wersji kinowej, w ostatnich paru zdaniach voice-overu patrzymy na piękną Shawn Young, a Harrison Ford, Deckard informuje nas w voice-overze, że po prostu przeprogramowano ją i ona jednak może żyć, prawda?

Ale jeszcze się cofnę do jednej rzeczy związanej z pracą, z tym, że on miał duże problemy przy pracy z Fordem, który był w niewiele lepszym stanie, jeżeli w ogóle, niż Descartes.

Otóż, oprócz tego, że mogli się kłócić, czy jest replikantem, czy nie, na co Ridley wpadł w połowę zdjęć tak naprawdę, to jeszcze on w ogóle Forda nie prowadził.

Jest to także rok premiery Megalopolis Francisa Forda Coppoli, czyli takiej wizji miasta przyszłości, która w jakimś sensie dopełnia tę wizję scottowską, więc Łowca Androidów, innymi słowy, wydaje się tylko bardziej aktualny w obecnym czasie, a tym, co najbardziej jest retro w tym filmie,