Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
01.02.2025 18:36

W Starym Testamencie (Rozmowy o Katechizmie #2)

W ramach nowej serii chcielibyśmy razem z Wami prześledzić, co o modlitwie mówi nam sam Kościół. Punktem odniesienia jest dla nas Katechizm Kościoła Katolickiego z 1992 r. W kolejnych miesiącach będziemy czytać i komentować kolejne artykuły czwartej jego części, w całości poświęconej tematyce modlitwy.

Dzisiaj przyjrzymy się początkom objawienia modlitwy w Starym Testamencie. Będzie nam towarzyszyć cała plejada postaci, począwszy od Abrahama, przez Jakuba, Mojżesza, i Dawida, aż po Eliasza.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Rozdziały (13)

1. Introdukcja

Podstawienie tematu i przedstawienie gościa.

2. Modlitwa w Starym Testamencie - Wstęp

Opis modlitwy naturalnej i jej znaczenia w Starym Testamencie.

3. Abraham - Pierwsza Modlitwa

Analiza pierwszej modlitwy Abrahama i jej znaczenia.

4. Modlitwa jako Czyn

Zrozumienie modlitwy jako czynu, nie tylko słów.

5. Abraham - Spotkania z Bogiem

Opis spotkań Abrahama z Bogiem i ich znaczenie w relacji z Bogiem.

6. Wiara i Modlitwa u Abrahama

Analiza roli wiary w relacji Abrahama z Bogiem i próba Abrahama.

7. Modlitwa jako Upodobnienie

Opis modlitwy jako procesu upodobniania do Boga, z przykładem Abrahama.

8. Mojżesz - Modlitwa Wstawiennicza

Analiza roli Mojżesza jako wstawiennika i nauczyciela modlitwy.

9. Końcowe Refleksje

Podsumowanie i przejście do kolejnego rozdziału o Nowym Testamencie.

10. Modlitwa u Dawida - Upadki i Odbudowa

Rozmowa skupia się na modlitwie u Dawida, jego upadkach i odbudowie, podkreślając, że modlitwa może być skomplikowana i dotyczyć nawet głębokości duszy.

11. Modlitwa u Eliasza - Prorocy i Ruch Prorocki

Przeanalizowana jest modlitwa u proroka Eliasza, podkreślając, że modlitwa jest zawsze związanym z współczuciem i nie jest ucieczką od świata.

12. Modlitwa w Biblii - Psalmy i Równowaga Indywidualna i Wspólnotowa

Katedyk omawia modlitwę w Biblii, z nadawanymi psalmami i równowagą między modlitwą indywidualną a wspólnotową.

13. Koniec Rozmowy

Podsumowanie i zakończenie rozmowy o modlitwie w Starym Testamencie, z zaproszeniem do kontynuacji tematu w kolejnym odcinku.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "Boga"

W ostatnim odcinku tej serii rozmawialiśmy o tych wstępnych artykułach, o tych wstępnych punktach, które mówiły o tym, że modlitwa jest darem Boga, jest przymierzem, jest komunią z Nim.

Jan od Krzyża chociażby są świadectwa, że z nowicjuszami, kiedy uczył ich modlitwę, wychodził w plener, żeby tam w tą modlitwę się zagłębiali, właśnie podziwiając piękno natury, pieśń duchowa, która jest niesamowitym również hymnem na cześć stworzenia i tą kontemplacją piękna Boga w przyrodzie.

To są te momenty, gdzie faktycznie wydaje się, że ta rzeczywistość jest taka cienka, że Boga niemalże można przez nią dotknąć i jest to na pewno doświadczenie uniwersalne.

Tylko tutaj wydaje mi się, że o troszkę dwóch różnych rzeczach mówimy, bo czym innym jest ten namysł filozoficzny, gdzie wychodząc od stworzenia dochodzę do Boga na tej drodze naturalnej.

To jest ciekawe, że pierwsza modlitwa Abrahama to jest skarżenie się na Boga na to, że

Istotne dla modlitwy jest słuchanie serca, które skłania się do Boga, a w innym miejscu Katechizm powie, że to właśnie sumienie jest tym głosem Boga, który przemawia w naszym sercu, w naszym wnętrzu.

Czy pewnym odzwierciedleniem tej tożsamości i ta zmiana imienia, która jest inicjatywą Boga w przypadku Abrahama, ale także w przypadku wielu innych postaci w Starym czy Nowym Testamencie również.

Ona wskazuje na to, że modlitwa ma moc upodabniania mnie do Pana Boga.

Modlitwa odnawia w człowieku podobieństwo do Boga.

Bo jeśli chcemy brać go tak zupełnie dosłownie jako historię o obrazie Boga, który mamy brać w całej jego dosłowności, no to wykończy się to tragicznie dla tego obrazu Boga.

Abraham ma niejako udział w doświadczeniu samego Boga, który wydaje siebie za świat, za człowieka.

W sytuacji odejścia Izraela od Boga, gdzie Bóg grozi, że cały już tutaj naród wygubi, bo ma po prostu dość tego, jak oni cały czas okazują niewierność, no to Mojżesz mówi w takim razie mnie odrzuć razem z nimi.

Jest wspomniana oczywiście ta jedna z najbardziej kluczowych scen w życiu Mojżesza, czyli scena objawienia Boga w krzewie gorejącym i objawienia imienia Pana Boga.

I znowu u Mojżesza w kilku przynajmniej momentach pojawia się ten wątek Boga, którego nie da się do końca ująć, nie da się do końca właśnie poznać czy zamknąć w jakichś kategoriach.

I wspomniałeś o tych bożkach ulanych i ten moment, kiedy Izraelici sami chcieli ulać sobie Boga z metalu, żeby mieć już takiego Boga, którego faktycznie można czcić, żeby mieć ten posąg, gdzie można złożyć ofiary.

Tak, jest to chyba jedyna postać w Starym Testamencie, która właśnie jako przyjaciel Boga zostaje określony.

W Starym Testamencie ta relacja przyjaźni z Bogiem była czymś absolutnie wyjątkowym, co dotyczyło w zasadzie tylko Mojżesza, postaci na wszelkie sposoby nietuzinkowej i z którą żaden Izraelite nie mógł się porównywać, powiedzieć, że ja mam tak jak Mojżesz, jestem przyjacielem Boga.

Więc również bardzo wyraźne nawiązanie do tej różnicy, jaka pomiędzy relacją z Bogiem w Starym Testamencie i relacją w Nowym właśnie poprzez odsłonięcie się Boga w Chrystusie została dokonana.

I to, co jest piękne, tak jak w przypadku Mojżesza ta rozmowa twarzą w twarz, jak z przyjacielem jest pewnym takim obrazowym przedstawieniem modlitwy kontemplacyjnej, tak w przypadku Dawida jest pokazane, czy w historii Dawida jest pokazane, jak modlitwa może być, jak mówi tu Katechizm, pewnym przylgnięciem i wyrazem zaufania do Pana Boga.

I nawet to doświadczenie oddalenia od Boga czy upadku, no bo tutaj w przypadku Dawida nie mówimy o tym, że jadł mięso w piątek, wtedy pewnie jeszcze nie był problem, ale mówimy o historii cudzołóstwa i zabójstwa, więc jest to bardzo gruby kaliber moralny.

Wspominając proroka Eliasza i w ogóle proroków, to pokazuje taką rzeczywistość tego, że modlitwa jest przede wszystkim rzeczywistością wewnętrzną i te zewnętrzne rytuały, z którymi również walczył Eliasz, mogą pomóc, ale tak naprawdę mogą stać się przeszkodą w rozwoju modlitwy i w zbliżaniu się do Pana Boga.

Ja szukam prawdziwego oblicza Pana Boga.

Ich modlitwa nie jest ucieczką od niewiernego świata, ale słuchaniem słowa, czasami sporem lub skargą, a zawsze wstawiennictwem, które oczekuje i przygotowuje na interwencję Boga Zbawiciela, Pana Historii.

Tak, i inną ślepą uliczką, o której życie Eliasza nam przypomina, w którą myślę, że bardzo łatwo wpaść, to jest cały konflikt, wobec którego Eliasz został postawiony, czyli kult Jahwe, kult prawdziwego Boga, no i kult Baala.

I to też pokazuje, w jaki sposób my możemy na modlitwie Boga traktować, bo możemy go traktować jak Baala, czyli

No bo właśnie na tym polegał między innymi problem, który mieli ludzie z kultem Boga Jahwe,

To jest takie typowe podejście do Boga jak do Baala.

No i ciekawie wraca motyw Cielca z Księgi Wyjścia, bo często interpretujemy ten tekst, jeszcze wracając do niego, że Izraeli liczyli jakiegoś obcego Boga, a to nie chodziło o kult obcego pogańskiego Boga, którego oni nagle na pustyni sobie wynajdują, tylko właśnie o kult Boga Jahwe, ale nie tak, jak on chce być czczony, tylko według tych naszych ludzkich kategorii.

No właśnie na tej zasadzie Boga, którego

I jednocześnie tutaj w Katechizmie podkreślone jest, tak jak w przypadku Mojżesza, tak w przypadku Eliasza, taka niemożność skontaktowania się z Bogiem, niemożność zobaczenia Boga twarzą w twarz.

Czy pełni oblicza Boga, dopóki Chrystus nie przyjdzie i nie przemieni się wobec nas.

To jest to, o czym wspomina chociażby Sobór Watykański II, podwójne autorstwo, że jest to jednocześnie w całości tekst autorstwa Boga i w całości tekst autorstwa człowieka.

No i to, co również katechizm zaznacza, że w psalmach znajdujemy pewną równowagę między modlitwą indywidualną i wspólnotową, bo z jednej strony jest to często, zwłaszcza tak źródłowo patrząc, modlitwa poszczególnego człowieka, który cierpi, poszczególnego człowieka, który chwali Boga, poszczególnego człowieka, który Boga wysławia, który prosi Boga o miłosierdzie.