Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
14.02.2026 18:00

Świętość bez perfekcji - s. Małgorzata Lekan OP (Droga dojrzałości #12)

Czym jest neurotyczność i jak przejawia się w duchowości? Kiedy powtarzalność formuł i rytuałów staje się problemem? Po czym poznać zdrową duchowość i jak zidentyfikować toksyczny duchowy przekaz? Na czym polega świętość? Czy jest w niej miejsce na niedoskonałość? I czy w relacji z Bogiem można mówić o zdrowych granicach?

O duchowości, która nie oddziela od Boga rozmawiamy z s. Małgorzatą Lekan, dominikanką i ewangelizatorką, prowadzącą warsztaty dla kobiet.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Wprowadzenie
Czym jest neurotyczność i jak przejawia się w duchowości?
Neurotyczność i liturgia
Kiedy powtarzalność staje się problemem?
Toksyczna teologia i toksyczna duchowość
Wolność w pełni i w nadmiarze
Jak się „dawać”, żeby się nie wypalić?
Czy świętość oznacza doskonałość?
Granice w relacji człowieka z Bogiem

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Boga"

Pewne rzeczy powtarzać, robić wiele gestów, wiele czynności religijnych, pobożnych, zapalać odpowiednią ilość świec w tygodniu dla Pana Boga i przynosić odpowiednią ilość kwiatów i różajców, odpowiednią ilość odmówić i na mszach też być.

Natomiast tutaj dokłada się jeszcze ten element już stricte religijny, czy wręcz teologiczny Pana Boga, który wymaga.

Czyż różne praktyki pobożnościowe nie są czymś, co mnie do Boga zbliża?

Natomiast my mamy Boga, który jest w stanie ogarnąć świat.

Nie mocą modlitwy, tylko mocą samego Boga.

Ile tego donoszenia do Pana Boga musi być?

Ale myślę, że to jest bardzo ciekawe kryterium i być może takie nieintuicyjne, bo często może mi się wydawać, że wykonując te różne praktyki, ja to robię dla Boga, dla chwały Bożej, a trudno tutaj konkretną osobę diagnozować, ale wydaje mi się, że jak najbardziej może się taki schemat pojawiać, że chociaż ja jestem przekonany, że robię to dla Boga, to tak naprawdę robię to, żeby albo zniwelować jakieś to napięcie, które mam wewnątrz, poczucie obowiązku, przymusu,

No na Boga się patrzę.

I myślę, że warto postawić to pytanie tak może wprost i dosadnie, ale też żeby się z nim jakoś skonfrontować, czy odnieść się do niego, czy może być taka sytuacja, że moja religijność oddziela mnie od Boga, że w pewnym momencie staje się przeszkodą.

Rzeczywiście religijność może nas wbrew pozorom oddzielać od Pana Boga, bo możemy być aż tak bardzo zapętleni na powtarzanie, na rytuałach, na tym co sami ustalamy jako normy i zapomnieć zupełnie, że w tym wszystkim chodzi o Pana Boga, a On jest Duchem.

Czy skoro tak się wydarzyło, to nie jest to coś, co może mnie od Boga oddzielić koniec końców?

Oni po prostu bardzo kochali Pana Boga i życie Mu oddawali, tak jak potrafili, we wszystkich aspektach możliwych, w sensie po swojej stronie robili, co jest możliwe.

Więc to chodzi o ten moment zamieszkania Pana Boga we mnie.

Świętość polega na otwieraniu się na Boga.

Świętość oznacza otwieranie się na Boga i stawanie się coraz bardziej jakby Jego światłem w świecie.

Myśląc o niej, ona jest absolutnym geniuszem przykładu tego, co znaczy ta mała droga, ale ona polega przede wszystkim na tym, że Teresa odkryła, co to znaczy być dzieckiem Boga i tu jest jakby klucz do jej świętości.

Ta zależność też jest ciekawym wątkiem, bo to jest coś, co zupełnie idzie w poprzek tej kontroli bardzo charakterystycznej dla duchowości neurotycznej, że ja czy to prośbą, czy jakąś magiczną praktyką, czy szantażem emocjonalnym próbuję Boga zmusić do jakiegoś działania.

To jest jedna skrajność w granicach w stosunku do Boga.

Czyli rób to, co do Ciebie należy, ale pytaj Boga o to, czy to są rzeczywiście najlepsze drogi, nie?

Czyli z jednej strony to jest ciekawe, że zaufanie do siebie i zaufanie do Boga nie wykluczają się.

Nie, nie, nie, tylko tutaj jakby kryterium będzie w stosunku do zaufania, jeśli chodzi o zaufanie do siebie, pokora, czyli prawda o sobie w perspektywie Boga, żeby tu nie przesadzać, że jakby zaufanie sobie, ale w tym aspekcie, okej, ufam sobie, ale jakby widzę cały czas Boga w sobie i za sobą, że prawdę o sobie odczytuję w tym klucze.

I jakie są również te wskaźniki duchowości zdrowej, która pomaga w zbliżaniu się do Boga, a nie staje się przeszkodą?

A z drugiej strony ten uśmiech promienny na twarzy odbędzie mówił jestem dzieckiem Boga.