Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
20.09.2025 17:00

Od kozła do baranka - Tomasz Stawiszyński (Pytania o wiarę #7)

Kim był René Girard i dlaczego warto to wiedzieć? Czy każde nasze pragnienie jest naśladowaniem? Jak początki religii łączą się z przemocą i co mogą nam o tym powiedzieć mity? Co istotnego odsłaniają teksty biblijne? Jak śmierć Chrystusa niweczy działanie mechanizmu „kozła ofiarnego”? I jak poradzić sobie z przemocą, gdy dawne metody tracą skuteczność?

W podróż po fascynującym świecie myśli René Girarda wyprawiamy się z Tomaszem Stawiszyńskim, filozofem i eseistą, prowadzącym podcast „Skądinąd” i autorem książek, m.in. „Ucieczki od bezradności” oraz „Powrotu fatum”.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Hiob"

No i doznał pewnego zdziwienia, że odkrył coś zupełnie przeciwnego, że właśnie ofiara okazuje się niewinna i ofiara zaczyna mówić własnym głosem, tutaj chociażby w psalmach czy w księdze Hioba i że te mechanizmy, które on uważał, że przez teksty kultury starożytnej są zakrywane, no tutaj właśnie zostają wyciągnięte na powierzchnię i zdemaskowane.

To są wszystko cytaty w ogóle z Biblii, gdzie jest niezwykle interesująca analiza Księgi Hioba właśnie w tej książce Dawna Droga.

W historii Hioba oczywiście też.

Tu historia Hioba jest właśnie tego przykładem.

Bo Girard mówi, Hiob jest ofiarą, ale jest ofiarą wspólnoty.

Hiob w ogóle jest antecedencją Chrystusa w jakimś sensie.

Hiob po prostu jest taką figurą właśnie kozła ofiarnego, który przez swoją wspólnotę zostaje odrzucony i ta figura jakby doświadczającego go Boga, który przyjmuje ten zakład z szatanem, no właśnie jest figurą raczej wspólnoty, raczej tych mechanizmów ofiarniczych, aniżeli tym Bogiem, którego poznajemy

W Nowym Testamencie, zresztą on tam wydobywa z Księgi Hioba takie właśnie fragmenty, które sugerują, że Hiob rozpoznaje jakby Boga jako właśnie nieprzemocowego, a jako przemocową wskazuje wspólnotę.

No tak, tutaj można by wspomnieć przynajmniej o dwóch elementach z Księgi Hioba.

Po pierwsze, gdzie w zasadzie cały dialog między Hiobem i jego przyjaciółmi, przynajmniej tak zostali określeni, wokół tego się kręci, że oni chcą udowodnić, że właśnie Hiob jest winny i to jest ich centralna teza.

Hiob broni swojej niewinności.

No i ostatecznie w tym epilogu, który też wydaje się być dopisany trochę później, Bóg właśnie po stronie Hioba staje i ewidentnie bierze jego stronę.