Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
20.09.2025 17:00

Od kozła do baranka - Tomasz Stawiszyński (Pytania o wiarę #7)

Kim był René Girard i dlaczego warto to wiedzieć? Czy każde nasze pragnienie jest naśladowaniem? Jak początki religii łączą się z przemocą i co mogą nam o tym powiedzieć mity? Co istotnego odsłaniają teksty biblijne? Jak śmierć Chrystusa niweczy działanie mechanizmu „kozła ofiarnego”? I jak poradzić sobie z przemocą, gdy dawne metody tracą skuteczność?

W podróż po fascynującym świecie myśli René Girarda wyprawiamy się z Tomaszem Stawiszyńskim, filozofem i eseistą, prowadzącym podcast „Skądinąd” i autorem książek, m.in. „Ucieczki od bezradności” oraz „Powrotu fatum”.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 55 wyników dla "Girarda"

Skorygować, jeśli co i róż napotykają się na René Girarda, ale ja takiej okazji nie miałem.

Gdybyś mógł wspomnieć, po pierwsze, jak ty w ogóle na Girarda się natknąłeś?

No, najpierw powiem, że to się trochę zmienia, to znaczy przypuszczam, że nawet to, że my tutaj rozmawiamy jest częścią pewnego procesu takiego rozpoznawania Girarda jako jednak myśliciela ważnego, fundamentalnego i wpływowego, a ten proces ma też bardzo zaskakujące.

Będę starał się przekonać Państwa, że te użycia teorii Girarda, czy samego Girarda, czy jego różnych koncepcji

W każdym razie, ja trafiłem na René Girarda na początku lat dwutysięcznych, więc mogę z absolutną ręką na sercu powiedzieć, że wtedy jeszcze zanim było to godne.

U chyba jedynego wykładowcy, znaczy na pewno jedynego w Instytucie Filozofii UW, który na on czas omawiał koncepcję Girarda.

Ale mieliśmy również bodaj z 1983 roku numer literatury na świecie poświęcony Girardowi, w którym była spora porcja książki, jednej z ważniejszych książek Girarda, Rzeczy zakryte od założenia świata.

W każdym razie pamiętam, że Okopień powiedział coś takiego, jak mówiło o Girardzie i mieliśmy Girarda omawiać.

Porównywałem koncepcję sacrum u René Girarda i Mircea Eliadego w tej pracy.

No i napisałem do samego Girarda, bo znalazłem w internecie na stronie Uniwersytetu Stanford jego adres mailowy.

No i o ile od tych polskich ekspertów nie dostałem w ogóle żadnej odpowiedzi, o tyle od Girarda dostałem dosłownie, nie wiem, po 10 godzinach odpowiedź i bardzo mi rozlegle i przyjaźnie i tak serdecznie wytłumaczył i odpowiedział na te pytania, które mu zadałem i potem jeszcze ze mną wymienił ileś takich maili.

polityki tożsamościowej zwróciły moją uwagę i wróciłem do lektur Girarda, bo wydawało mi się to bardzo a propos.

Co do aktualności, ciekawa jest też ta ostatnia książka Girarda.

Można by pewnie i powiedzieć, że teoria Girarda jest jak cebula, to już kwestia metaforyki.

Wspomnieć, że biskup Robert Barron, taki znany angielski, amerykański, internetowy też autor, popularyzator chrześcijaństwa, z pewną chyba enfazą nazwał Girarda współczesnym ojcem kościoła.

No tak, i w ogóle też jest tak, co bywa traktowane jako zarzut wobec Girarda, bo on się zasadniczo nie mieści właściwie w żadnej dyscyplinie naukowej.

Dokładnie i tam pojawia się po raz pierwszy ta koncepcja tak wyłożona, bo oczywiście tu znowu różni analitycy i krytycy zastanawiają się ile to jest inwencji i oryginalnego pomysłu samego Girarda, ile on tam od kogoś wziął, a po swojemu to sformułował i tak dalej, ale

To jest chyba jedyny element teorii Girarda, który, tak jak wspominałeś, jakieś naukowe potwierdzenie znajduje, że dzisiaj faktycznie są autorzy, którzy na bazie neurobiologii czy innych tego rodzaju dyscyplin wskazują na słuszność tych intuicji Girarda zupełnie spoza tych psychologicznych czy naukowych kontekstów wyciąganych.

który jest z kolei psychiatrą, neuronaukowcem, który zajmuje się właśnie aplikowaniem tej koncepcji Girarda do właśnie neuronauki i do pewnej tego szeroko rozumianego pola terapeutycznego.

No i ta teza, najbardziej obrazoburcza chyba teza Girarda,

No więc ta sytuacja pierwotnego mordu zdaniem Girarda nie jest przez Freuda domyślana do końca.

Myślenia, że to są takie sytuacje symboliczne, mitologiczne, a nie widzi jakby tego mechanizmu, który zdaniem Girarda jest oczywisty, to znaczy, że naśladownictwo wytwarza rywalizację, rywalizacja prowadzi do przemocy.

No i teraz ta zasadnicza teza Girarda jest taka, jak w obrębie wspólnoty

Tak, no to jest coś bardzo moim zdaniem właśnie z pewnej perspektywy obrazoburczego i coś takiego, co zupełnie umyka tym współczesnym moim zdaniem wielbicielom Girarda, o których wspomnieliśmy.

No i taka właśnie postawiona na granicy samozagłady, ogarnięta tą destrukcją społeczność, zdaniem Girarda, to jest sytuacja a priori każdej kultury, każdego mitu.

No i tu zdaniem Girarda odzwierciedla się no właśnie choćby to, o czym powiedzieliśmy, czyli ta mistyfikacyjna praca mitu, to znaczy tutaj w zasadzie oczywiście ten mit jest już przetworzony odpowiednio, ale mamy te przecież nieszczęścia, które na społeczność, w której Edyp funkcjonuje spadają, te rozruchy, te różne niepokoje, które tam są.

Oczywiście te mity są mniej lub bardziej zakamuflowane i to jest jeden z zarzutów, które wobec Girarda się pojawiają regularnie i pojawiały się już dawno temu.

Chociaż to jest wątek, który chyba jeszcze nam tutaj wróci, mianowicie dla Girarda tylko potwierdzałoby to jego teorię, że no właśnie widać jak dobrze ten mit zakrywa to, co powinien opisywać.

Natomiast tutaj chyba dochodzimy do pewnego punktu zwrotnego w myśli Girarda.

Ale właściwie z tej interpretacji Girarda wynika, że

Dokładnie i to są te właśnie fragmenty, które Girard wskazuje, no ale potem takim momentem zasadniczym, który według Girarda stanowi wyłom o charakterze fundamentalnym, to znaczy

No i to się oczywiście wydarza, zdaniem Girarda w Ewangeliach,

Tutaj na marginesie warto też dodać, że dla Girarda ta droga intelektualna, którą opisujemy, jednocześnie staje się drogą bardzo osobistą.

Niewątpliwie, tak jak powiedziałeś, chrześcijaństwo dla Girarda jest czymś bardzo unikatowym, jedynym w swoim rozraju i jedynym takim momentem w historii ludzkości.

Natomiast chyba w takiej najmocniejszej postaci stawiając to pytanie, czy dla Girarda Chrystus był Bogiem?

Żeby zebrać trochę ten wątek, który wydaje mi się w ramach tej opowieści centralny, jak zrekapitulowałbyś to przesłanie Chrystusa, które właśnie w koncepcji Girarda się wyłania?

Sednem przesłania wedle Girarda jest porzucenie przemocy, jest pewien rodzaj jakby głębokiego braterstwa, głębokiej nieprzemocowej, opartej na miłości, ofiarności, oddaniu, postawy wobec wszystkich, wobec siebie, z uwagi na boską naturę człowieka, to znaczy na tą

Takich krytyk, które niekiedy ze strony teologów katolickich właśnie wobec Girarda też bywają formułowane, że u niego jest zbyt duży nacisk na to ujawnienie czy dekonstrukcję mechanizmów przemocy.

A zbyt mały na ofiarowanie siebie, odkupienie i tak dalej, że raczej on się koncentruje jakby na tym wątku, to Jan Andrzej Kłoczowski pisze w przedmowie do tej ostatniej książki Girarda, polskiego wydania między innymi właśnie też i o tym, choć jest to taka bardzo przyjacielska w duchu krytyka.

Ale to porzucenie mimetyzmu, odrzucenie przemocy, skierowanie się ku Chrystusowi właśnie jako jedynemu, którego wolno naśladować, czy którego należy naśladować, no to jest zdaniem Girarda rdzeń.

Taka jest teza Girarda z ostatniej książki.

Jednym z takich momentów fundamentalnych dla tego procesu jest dla Girarda to rozpoznanie Fryderyka Nietzschego.

To zdaniem Girarda widział Klausewitz dobrze.

Instytucja Kościoła w historii jako również podmiotu, który sprzęża się w pewnym momencie z polityką, to znaczy staje się jakby pewną też siłą polityczną, która uczestniczy w rozmaitych rozgrywkach politycznych, jest zdaniem Girarda również taką

Ale myślę, że daliśmy taki panoramiczny zarys tego, co najważniejsze w teorii Girarda.

Natomiast jako taki ostatni może akcent chciałbym też zapytać o Twoje podejście do tej diagnozy Girarda, to znaczy

To zależy z jakiej strony o tym myślimy, czy jak na to patrzymy, bo tak sobie wyobrażam, że i na tyle na ile znam samego Girarda i na tyle na ile rozumiem perspektywę religijną, chrześcijańską, że to jest jakiś, że tak powiem, projekt, w który zostaliśmy zaangażowani.

Tak jak odsłonięcie tych mechanizmów zdaniem Girarda jest czymś nadludzkim, tak też i ta nadzieja, która mogłaby być tu adekwatną odpowiedzią

Chciałbym po prostu pozostawić te perspektywy Girarda jako pewną propozycję.

Wspomniałeś wcześniej o tej wizji odkupienia i tej krytyce, która ze strony teologów w stronę Girarda jest kierowana, że jest to wizja niewystarczająca.

Więc na pewno nie traktowałbym Girarda jako tego, który wyjaśnił mi chrześcijaństwo i który teraz zupełnie postawił na głowie sposób, w jaki je postrzegałem.

Zgadzam się, myślę, że z tymi charakterystykami Girarda.

U Girarda tymi stawkami są po prostu niewinne ofiary.

To znaczy, że przyjrzenie się tej koncepcji Girarda może też posłużyć jako

Mam wrażenie, że tutaj ta aktualność Girarda okazuje się taka wyjątkowa.