Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
29.11.2025 18:00

Noc jest mi światłem - o. Mateusz Filipowski OCD (Teresa od Dzieciątka Jezus #4)

Tym razem w ramach podcastu proponujemy Wam nagrania konferencji wygłoszonych w Krakowie podczas peregrynacji relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej rodziców, św. Ludwika i Zelii Martin.

O. Mateusz Filipowski opowiada o "opcji Teresy", istocie jej "małej drogi", a także doświadczeniu nocy, w którym przez kryzys wiary odkrywa głęboką solidarność ze wszystkimi, którzy przeżywają duchowe ciemności. Wskazuje także na drogę budowania relacji z Bogiem, jaką są konkretne gesty miłości skierowane ku drugiemu człowiekowi.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Chrystus"

Opcja Teresy to jest opcja całkowitego zawierzenia, zawierzenia Chrystusowi.

Tak więc opcja Teresy to jest opcja na rzecz całkowitego zawierzenia się Chrystusowi.

Idę tam, gdzie mnie zaniesie mój Chrystus, ufając i zawierzając całkowicie Jego krokom, Jego kierunkom.

Opcja Teresy to opcja, w której rezygnuję z własnego pomysłu na Kościół, na świat, na moje życie, a przez radykalny akt zawierzenia, niczym ufne dziecko, powierzam się Chrystusowi, który ma dopełnić absolutnie wszystkiego.

Droga, którą odkrywa Teresa, z jednej strony jest zupełnie nowa, z drugiej jest na tyle nowa, na ile nowe jest przykazanie, które nam zostawia Chrystus w Ewangelii św.

Stara się o to dla mnie Chrystus.

Uchwyciła ona sedno chrześcijaństwa, którym jest jedyne bogactwo zbawczego pośrednictwa Jezusa Chrystusa.

Ofiaruje Bogu Ojcu nieskończone zasługi Chrystusa, jednocześnie powierzając się Jemu w sposób definitywny, absolutny.

Jeżeli wie, że wszystkie zasługi ma jedyny Odkupiciel, jedyny Pośrednik między nami a Bogiem Jezus Chrystus i Chrystus do niej należy, a ona do Chrystusa, już nie musi więcej zabiegać o żadne swoje osobiste, prywatne zasługi.

Wobec tego może jedynie podpiąć się pod ten strumień łask, jakim jest osoba Jezusa Chrystusa.

I wobec tego podąża ślepo w czystej wierze za Chrystusem, który może wyrwać ją z każdej przeciwności, jest w stanie zaspokoić wszelkie jej pragnienia, a nawet ofiarować nieskończenie więcej, niż ona sama jest w stanie z siebie zapragnąć.

Teresy, która jest świadoma swojej niewystarczalności oraz słabości, że może jedynie zawierzyć się i rzucić w ramiona Chrystusa.

To, co teraz Teresa przeżywa, to wejście w nocnicości, jest raczej osobistym udziałem w paschalnej nocy Chrystusa.

Można powiedzieć, że Teresa, która straciła obecność Chrystusa, po niej pozostał ręcznik, miednica i woda, więc to, co jej zostało, to umywać własną siostrą nogi w imię tejże utraconej wiary.