Mentionsy
Konsekrowana pośród świata - Maria od Eucharystii (Świadkowie #4)
Czy da się połączyć życie świeckie i konsekrowane? Na czym polega zadanie świeckich konsekrowanych w Kościele? Jak dawać świadectwo w środowisku, które nie ma z wiarą wiele wspólnego? Dlaczego poszukującym nie da się towarzyszyć z bezpiecznego dystansu? I po czym poznać, że świecki instytut życia konsekrowanego może być propozycją dla mnie?
O różnych wymiarach życia „pomiędzy” opowiada Maria od Eucharystii, mieszkająca w Niemczech lekarz pediatra i neonatolog, należąca do Świeckiego Instytutu Karmelitańskiego Elianum.
—
Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
Smak Karmelu na Patronite
Szukaj w treści odcinka
Ja może opowiem trochę, jak to u mnie było z odkryciem tego akurat powołania, bo mnie zawsze zachwycało być bardzo blisko Pana Boga i bardzo blisko ludzi.
Natomiast czułam dodatkowo, że jestem powołana przez Boga, aby być Jego.
A jednocześnie mówisz o tej niesamowicie bogatej przestrzeni, tych różnych form życia, która jest gdzieś pomiędzy.
Co znajduje się pomiędzy i jak to bogactwo całych tych różnych form życia się wyraża?
I z tego wynika ogromne bogactwo, które jest bogactwem duchowym.
I które jest też bogactwem świeckim.
I dlatego główny nurt tych powołań jest właśnie ten, tak to odkrywam i tak wiele osób to odkrywa, żeby być bardzo blisko Boga, właśnie konsekracja i umiłowanie Jego nade wszystko i być bardzo blisko ludzi.
Teraz ostatnio miałam bardzo ciekawe rozmowy z koleżanką, która jest lesbijką deklarowaną i bardzo ciekawe są te rozmowy, ponieważ ona rozstała się ze swoją partnerką, którą wiele lat miała i zaczęła szukać Boga.
No więc spotkałyśmy się na kolacji, ona mi opowiada i zaczęłam jej mówić o doświadczeniach, ona mi mówiła o swoich doświadczeniach Boga, tej mocy, którą ona poznała, która jest wszechpotężna, zupełnie inna niż tak, jak ją uczono jako mała dziewczynka, jak była w kościele katolickim.
I mówiła mi o moich doświadczeniach, które ja mam bliskości i obecności Boga.
Jest to bardzo ubogacające zarówno dla niej, jak i dla mnie.
I siedziała przeciwko mnie ta kobieta niewierząca, szukająca Boga, właśnie z taką deklaracją, że mnie po prostu zaniemówiłam.
I to są bardzo, bardzo ubogacające dialogi, które mam i wiem, że ta kobieta nigdy w życiu by nie porozmawiała z żadnym ani kapłanem, ani zakonnicą, bo po prostu przestrzeń między nimi jest właśnie gigantyczna.
Ta siła doniesienia miłości Boga.
Tak, spróbuję to nakreślić, to jest bogaty temat.
Jest bardzo ważne, mi się wydaje, żeby dopowiedzieć, że to jest oczywiście celibat dla Królestwa, ale przede wszystkim ze względu na Boga, którego widzimy jako oblubieńca.
Ono jest mi dane od Boga, te wszystkie dobra, które mam, w tym konkretnym wypadku te pieniądze, tą pracę, którą mnie darzy, ten czas.
I również przełożeni starają się wychowywać nas do tego, żeby te decyzje były podejmowane po rozeznaniu, czyli nie idę do posługującej z każdą sprawą, tylko rozeznaję sama i w dialogu z nią rozeznajmy wspólnie, jaka jest naprawdę wola Pana Boga w tym konkretnym przypadku, w tej decyzji, która jest do podjęcia.
Jak na przykład nie ma kontaktu do posługującej, bo wyjechała, bo ja jestem na drugim końcu świata, albo nie ma możliwości się skontaktować, no to staram się podjąć decyzję w moim sumieniu taką, jaką myślę, że ona też mi by doradziła, tak jak ja też uważam, która jest słuszna i przede wszystkim taką, jak mi się wydaje, że jest wola Pana Boga.
Który jest zraniony często, ale piękno, które jest na wzór Boga i do tego można zawsze odwoływać.
Otwarcie na rzeczywistość Boga jest o wiele bardziej naturalne niż w innym środowisku, więc jest to trochę uprzywilejowane miejsce, że tak powiem.
Są trudne sytuacje i bardzo obciążające dla lekarza, dla mnie nieraz, ale możliwość dialogu z rodzicami i towarzyszenia im, nawet gdyby dziecko umierało, są bardzo, bardzo bogate i dużo daje to nie tylko tym rodzicom, tylko też mi.
Moim zdaniem jest to bardzo ubogacające.
Oni nie mają często takiego doświadczenia obecności Boga,
Ale mają doświadczenie Kościoła, to jest widzialny znak Boga na tym świecie.
Gimnastyki intelektualnej czasami, ale jest to dla mnie też bardzo ciekawe i właśnie ubogacające.
To jest rzeczywiście pewne napięcie, szczególnie jak się człowiek zaangażuje, bo wtedy wręcz chciałoby się, życzyłoby sobie, ja mam takie zdanie, że bym sobie wtedy życzyła, żeby po prostu ta osoba poznała Boga, poznała prawdę i dlaczego teraz tak nie jest?
Ale to jest też właśnie piękne widzieć potem, że jednak może coś poruszyło ku dobremu, ku szukaniu prawdy i przede wszystkim w tym, żeby się przybliżyć do tej miłości, miłości Boga i choćby zrobić mały kroczek w tę stronę.
No, na pewno mam takie wrażenie przy tej kobiecie właśnie, która teraz tak poszukuje Boga, ta, która była w Tybecie, bo za nią to się modliłam ponad 10 lat, więc to teraz jest w porównaniu z tym, co było, jest rzeczywiście zmiana, więc to jest takie bardzo pozytywne.
To nie jest tylko tak, że ja jestem dla innych, tylko ja sama przez moje powołanie jestem ubogacana i naprawdę jestem szczęśliwa w tym, że jestem powołana do właśnie takiego życia i jestem naprawdę po prostu obdarowana.
I ta pewność wypełniana woli Pala Boga, choć to dla mnie wydawało się to też trochę dziwne, że akurat jestem w Niemczech, mogłam instytut wybrać, który jest właśnie tam, albo gdzie indziej za granicą, mam rodzinę za granicą, gdzie też są instytuty świeckie.
I z tego po prostu, z wypełniania woli Pana Boga,
Tylko żeby wskazać im na to, że naprawdę te same rzeczy, tą wolność, szczęście, pokój, oni to nie zdobędą jak będą robić to, co oni chcą, tylko jak się otworzą właśnie na przestrzeń, którą nie znają, na Boga, my mówimy na właśnie Boga.
Nie chodzi o to, żeby teraz wszyscy wstępowali w szeregu do instytutów świeckich, ale właśnie o to, żeby odkrywać wolę Pana Boga i rzeczywiście za nią pójść, bo warto.
Jest to duże bogactwo, które można przekazywać i czerpiąc też równolegle.
To jest bogactwo właśnie karmelu i z tego też się bardzo cieszę, że akurat taka jest duchowość i że taka jest formacja, że skłania do ofiary, do modlitwy i w tym duchu dołączenia i jednego i drugiego, żeby być dla tych ludzi.
I ta modlitwa wewnętrzna, która buduje relacje do Boga, właśnie z Nim wchodzę w dialog i z Nim podejmuję decyzje.
W to wejść, w taką przestrzeń, to dla mnie to jest bardzo ubogacające.
I to jest też jakieś ukierunkowanie i taki znak Pana Boga, że przyjął mnie i Maryi, że jestem właśnie jej i jej córką i powinnam tak żyć właśnie jak ona.
To jest ubogacające bardzo i to też nie znalazłam w żadnym innym instytucie.
I jeśli tam się rozpozna, że się naprawdę miłuje serca Boga i że On wzywa do wyłączności, a jeśli się bardzo też miłuje świat i jeśli leżą komuś na sercu ci ludzie w zwykłym otoczeniu, którzy są tak daleko od Boga,
To może warto się przyglądnąć, bo właśnie to są takie dwa skrzydła, które nas noszą, właśnie miłość do Boga ponad wszystko i miłość do tych zwykłych ludzi, którzy są gdzieś tam daleko, czasami blisko, ale w zwykłym, normalnym, świeckim otoczeniu, bo tam właśnie jest droga do świętości.
Ostatnie odcinki
-
Drogi do Królestwa - Maria od Eucharystii (Świa...
18.04.2026 17:00
-
Odkrywanie tęsknoty (W pogoni za Ukrytym #1)
11.04.2026 17:00
-
Chrystus, nasza Pascha - ks. prof. Robert Woźni...
03.04.2026 17:00
-
Modlitwa pięknem - Paweł Bębenek (Oblicza modli...
28.03.2026 18:00
-
Czym jest mistyka? - o. prof. Jerzy Gogola OCD ...
21.03.2026 18:00
-
Ewangelia na ulicy - br. Jan Januś (Świadkowie #7)
14.03.2026 18:00
-
Edyta Stein o polityce - Jarosław Herman (Karme...
07.03.2026 18:00
-
Duchowość przy ekranie - Magdalena Bigaj (Droga...
28.02.2026 18:00
-
U źródeł sensu bycia - dr Paweł Rojek (Karmelit...
21.02.2026 18:00
-
Świętość bez perfekcji - s. Małgorzata Lekan OP...
14.02.2026 18:00