Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
18.10.2025 17:00

Dwójkami do nieba - o. Piotr Hensel OCD (Karmelitańskie historie #10)

Kim byli rodzice św. Teresy od Dzieciątka Jezus i dlaczego zostali ogłoszeni świętymi? Czy życie zakonne jest powołaniem doskonalszym niż małżeńskie? Dlaczego Ludwik i Zelia początkowo planowali „białe małżeństwo”? Czy świętość jest możliwa w sytuacji choroby psychicznej? I czy może być współdzielona?

O świętości przeżywanej wspólnie i rodzinnie rozmawiamy z o. Piotrem Henslem, karmelitą bosym, przełożonym wspólnoty w Katowicach.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Boga"

Ludwik naprawdę wzrastał w takiej rodzinie głęboko przeżywającej relacje do Boga.

Może dla mamy tak, ale tata, który nazywa swojego syna mój drogi przyjacielu i w którym liście jest błogosławieństwo, jest odniesienie do Pana Boga.

Niezwykłych jest ten obraz Boga Ojca, który prezentuje w zupełnym kontraście do obrazu przepełnionego surowością czy tą sprawiedliwością rozumianą w sensie karania, którym była przesiąknięta cała jej wspólnota i jej otoczenie i Teresa, która jest w stanie popatrzeć na Ojca jako na kogoś, komu przede wszystkim można zaufać i z takim totalnym zaufaniem rzucić się w jego ramiona.

W jaki sposób oni przeżywają właśnie swoje więzi, swoje relacje ze swoimi dziećmi, bo w ten sposób albo ułatwiają, albo utrudniają również relacje do Boga.

Dały swoim dzieciom obraz Boga czułego, Boga owszem sprawiedliwego, ale ta sprawiedliwość, jak się wyrazi również i Teresa od Dzieciątka Jezus w dziejach duszy, jest jego miłosierdziem zarazem.

Więc nie było tutaj jakiegoś takiego załamania, obrażenia się na Pana Boga, ale właśnie szukanie rzeczywiście tego pytania, co jest wolą Bożą.

Osoby ubogie i to nie na zasadzie no takiego traktowania z góry, że my jesteśmy bogacze i łaskawie damy tam pieniążek na ulicy, choć znajdziemy też i może takie momenty w dziejach duszy, ale też i takie dowartościowujące drugiego człowieka.

Otwierana Pana Boga, że w Nim również widzimy tą Jego obecność, który pomaga nam przez to doświadczenie trudne przejść.

Tam mądrzejsi ode mnie wyliczają w tej duchowości takie trzy momenty, więc prymat Boga,

że nie idą do Boga osobno jakimiś ścieżkami równoległymi, ale faktycznie ta droga staje się ich wspólną drogą.

Powiedzieliśmy zresztą o tym na początku też, jaka jest rola rodziców w byciu tym zwierciadłem, tym odzwierciedleniem, obrazem Boga.

Kwestia podejścia do samej naszej wręcz cielesności, że ona jest czymś dobrym i zamierzonym przez Boga w całym tym bogactwie sposobów jej wyrazu.

Ale właśnie to co powiedziałeś, że również i choroba psychiczna nie jest problemem dla Pana Boga, nie jest problemem w byciu świętym, w wypełnieniu woli Bożej do końca.