Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
04.10.2025 17:00

Akcja czy reakcja? - o. Marcin Fizia OCD (Ścieżki modlitwy #16)

Czy życie aktywne i kontemplacyjne muszą się sobie przeciwstawiać? Czym jest życie reaktywne i dlaczego stanowi duchową ślepą uliczkę? W czym mogą nam pomóc techniki uważności oraz jakie są ich ograniczenia? Jak kontemplacyjna uważność łączy się z sumieniem? I co robić, by adekwatnie reagować na nowe wyzwania?

O jedności życia aktywnego i kontemplacji opowiada o. Marcin Fizia, karmelita bosy, rekolekcjonista oraz inicjator Szkoły Modlitwy „Smak Karmelu”.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Chrystusem"

Tak naprawdę przeciwieństwem życia kontemplacyjnego, prawdziwie kontemplacyjnego życia i zjednoczenia z Chrystusem wcale nie jest życie aktywne.

Kto bezdomny, kto bezdomny, to nie będę miał czasu na taką prostą, cichą obecność z Chrystusem.

Teresa od Jezusa mówiła, że modlitwa jest po to, żeby rodziły się z niej czyny i spotkanie z Chrystusem

Teresa od Jezusa, kiedy opisuje rozwój życia duchowego i kiedy pokazuje w różnych mieszkaniach twierdzy, w jaki sposób ta relacja z Chrystusem może się odbywać i jakie owoce ona przynosi,

Natomiast prawdziwe zjednoczenie z Chrystusem polega właśnie na tym, że to napięcie znika i jak mówi sama św.

Taki poziom, no poziom to może niekoniecznie jest dobre słowo, ale żeby taki sposób relacji z Chrystusem mieć, potrzebny jest właśnie ten ból kontemplacji, który właśnie oczyszcza mnie od tych wszystkich podpórek, które do tej pory wykorzystywałem, żeby zrobić cokolwiek.

Poprzez wejście w taki kontemplacyjny sposób relacji z Chrystusem na modlitwie, ale również w codzienności, bycie tu i teraz, przyjmowanie rzeczywistości takiej jaka jest i aktywne również ćwiczenie się w odpowiadaniu na to wszystko co jest tu i teraz,

Mogę podejmować bardzo aktywne decyzje, a w związku z tym, że cała kontemplacja doprowadziła mnie do tak bliskiej miłości, do tak bliskiej relacji z Chrystusem, to okazuje się, że stąd już tylko krok do tego, żeby to jemu to berło mojego życia oddać i żeby właśnie tą moją wolę z jego wolą pozwalać sobie utożsamiać.