Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
04.10.2025 17:00

Akcja czy reakcja? - o. Marcin Fizia OCD (Ścieżki modlitwy #16)

Czy życie aktywne i kontemplacyjne muszą się sobie przeciwstawiać? Czym jest życie reaktywne i dlaczego stanowi duchową ślepą uliczkę? W czym mogą nam pomóc techniki uważności oraz jakie są ich ograniczenia? Jak kontemplacyjna uważność łączy się z sumieniem? I co robić, by adekwatnie reagować na nowe wyzwania?

O jedności życia aktywnego i kontemplacji opowiada o. Marcin Fizia, karmelita bosy, rekolekcjonista oraz inicjator Szkoły Modlitwy „Smak Karmelu”.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Bogiem"

Więc myślę, że źródłem takim w samym chrześcijaństwie jest niezrozumienie dogmatu o wcieleniu Chrystusa, tego, że On jest naprawdę prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, że te dwie natury w jednej osobie łączy.

Oczywiście ta bierność, która kojarzy się nam naturalnie z kontemplacją, która wynika chociażby z tego, że nasza modlitwa i przebywanie z Bogiem nie ma pomocy ze strony zmysłów, nie ma pomocy ze strony nawet naszej psychiki,

Patrząc w ten sposób, z perspektywy już takiego pełnego zjednoczenia człowieka z Bogiem, czyli też tego, do czego zostaliśmy powołani tak naprawdę, można powiedzieć, że to nie jest tak, że życiu kontemplacyjnemu można przeciwstawić życie czynne.

Tylko życie czynne, aktywność i miłość bliźniego zawsze będzie wypływać z doświadczenia spotkania z Bogiem, a życiu kontemplacyjnemu czy życiu modlitwy można przeciwstawić nie tyle życie aktywne, czyli aktywne wypełnianie Ewangelii w codzienności, ale życie reaktywne, czyli tylko odpowiadanie na pewne bodźce, które się pojawiają zewnątrz albo wewnątrz.

Tak samo jeśli nie będziemy pracować nad tą sferą psychiczną, czyli na przykład emocjami, wartościami, potrzebami, no to one staną się tym Bogiem, tą sferą naszą decyzyjną, w której będą zapadać nasze decyzje.

Natomiast jednak, kiedy mówimy o kontemplacji, mówimy o modlitwie i o pewnym, bardzo specyficznym sposobie doświadczenia Boga czy wejściu w kontakt, w relację z Bogiem.

Niemniej nie wystarczy przez taki kurs przejść, żeby wejść w relacje z Bogiem.

Ograniczając się tylko do tych naturalnych naszych sposobów funkcjonowania, można powiedzieć, że to mindfulness w pewien sposób redukuje człowieka, nie bierze pod uwagę tej relacji z Bogiem.

Natomiast celem kontemplacji jest oczywiście zjednoczenie z Bogiem.

Masaż może być bardzo pomocny i może wiele problemów gdzieś tam w ciele obecnych rozwiązać, ale nie mówię, że jeśli byłem na masażu i dobrze się po nim poczułem, to zjednoczyłem się z Bogiem.

I wydaje mi się, że to jest też świetny obraz tego życia aktywnego i w jaki sposób to się może przekładać na relacje z Bogiem.

No, tutaj oczywiście w jaki sposób się to może przekładać na relację z Bogiem.