Mentionsy

Słuchanocki
Słuchanocki
02.04.2025 15:37

Bajki i baśnie polskie. Tajemnica szyfru Marabuta. Cz. 6

To już ostatnia część kryminalnych opowieści: "Tajemnica szyfru Marabuta", a pytań nie brakuje...

Czy naszym detektywom, Kajetanowi i Makawitemu, uda się odnaleźć super złoczyńcę Kameleona-Super? Pod kogo tym razem podszyje się Kameleon? A może Tarapaty będą musiały uciekać do innych krain? A co z wielkim oblężeniem domu Glusia?

Zagadki, pytania, rebusy... A może wszystkiemu zaradzi ciotka Molesta Zgrzypik, wykorzystując swój słynny sok malinowy?😎

W tym odcinku wszystko się wyjaśni. Jednych ucieszy informacja, że żegnamy naszych dzielnych przyjaciół, inni, podobnie jak ja, będą tęsknić za barwnymi bohaterami Okolicy Strumienia.

Zapraszam do wysłuchania ostatniej części i jednocześnie - DO PRZYSZŁEGO POSŁUCHANIA - w kolejnych bajkowych, magicznych, opowieściach, w świecie SŁUCHANOCEK - również na kanale YouTube😎 I oczywiście zapraszam do subskrybowania kanału - więcej bajek już wkrótce!😎😊

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Brąba"

Niby Brąba rozpętała skandaliczną aferę, oskarża Glusia o najgorsze czyny, dąży do wypędzenia i skrzywdzenia jego gości.

Brąba.

Uff, zapnęła Brąba.

Wyglądała jak brąba, lecz Gluś pamiętał tamtą identyczną.

Brąba dostrzegła zachowanie reżysera i rzekła z żalem, że wyś Tyglusiu nie mógł odróżnić starej znajomej od jakiejś jaszczurki.

Ja bym tam odróżniła tę podrobioną ode mnie, niesfałszowanej, mruknęła Brąba.

— oburzyła się Brąba.

Brąba uniosła się nad posłaniem i choć wiedziała, że to nie jest odpowiednia pora, zanuciła.

– Jaka szkoda, że nie mam swojej torby – rzekła Brąba.

Ja podczas... Ach, tak, tak, ucieszyła się Brąba i pobiegła na piętro.

Brąba schodziła z piętra ze swoją odzyskaną torbą.

— Powiedz, że ścigaliśmy porywaczy Glusia, a Brąba zachorowała — zaproponował Fikander.

Podszywszy się pod Brąba, zamierzał zabić.

Straszny aligator chciał zarazić dżumą Tarapaty, ale Brąba się przebrała za Kameleona.

Aż wreszcie, gdy już schrupali wafelki i poziomki i wysączyli wszystkie napoje, Brąba zadała pytanie, na które odpowiedź miała być ukoronowaniem tego wieczoru.

Nie ułoży piosenki jak Brąba, nie rozwiąże zadania szachowego jak Makawity.

Brąba otulała się dokładnie kołdrą i porządkuje w myślach rezultaty dzisiejszej wieczornej rozmowy.

Pójdę jutro do Pućka, postanawia Brąba.