Mentionsy

Słuchanocki
Słuchanocki
13.04.2025 17:31

Bajki i baśnie Świata. Pieśń Kolibrów - baśń Indian Peru

To kolejna baśń "zasłyszana i spisana", przez panie: Wandę Markowską i Annę Milską. Bardzo przyjemna magiczna historyjka na uspokojenie i wyciszenie 😊

A takie przecież też nam są potrzebne - szczególnie przed Świętami (i nie tylko). Więc zatrzymajmy się na chwile w tym pędzie, odłóżmy "zestawy sprzątające" (ja wiem, że Wy wiecie, że ja wiem jak to jest - pomimo, że niedziela i w dodatku palmowa😉) - oddychamy głęboko i przygotowujemy się do relaksu przed snem 😉

Miłego słuchania😊

I jeżeli się podoba - zachęcam do subskrybowania kanału - na YouTubie też😎

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Kamajko"

– zapytała Kamajko, rozdziwiona.

Gdy tylko Piastunka odeszła, Śpiew się rozdzwonił na nowo, tym razem bliżej, tuż nad głową Kamajkore.

Kamajkore, kamajkore, czy mnie słyszysz?

Szepce kamajkore w zachwyceniu.

Jakże mi cię żal, Kamajkore.

Na te słowa łzy zabłysły w oczach Kamajkore.

Nie płacz, Kamajkore, zadzwonił Koliber jasną nutką.

Gdy tylko Kamajkory zerwała liść, śpiew umilkł.

Kamajkory, oto jestem.

– pyta Kamajkory zdumiona.

— Nianiu — pytała Kamajkore — czy nie słyszałaś dzisiaj w nocy śpiewu Kolibra?

— Nie, Kamajkore, noc była cicha, ptaki spały.

Piastunko, otwórz mi drzwi, chcę wyjść do ogrodu, prosi Kamajkore.

Nie teraz, Kamajkore, nie teraz.

Prosi matka Kamajkorę.

Stara piastunka, co spojrzy na Kamajkorę, to łzy gorzkie łyka.

Drugiego wieczora znów pyta Kamajko repiastunki.

Kamajkor znów pyta swej piastunki.

Prosi kamajkorę piastunkę.

Kiedy ostatni z domowników opuścił dom, przystąpiła Kamajko reprogi swego więzienia.

Kamajkora stanęła nad wodą i zerwała liść z krzaka.

Na ten zew, jakby pchnięta jakąś siłą nieznaną, uniosła się kamajkory na skrzydłach w powietrze.