Mentionsy
Bajki i baśnie Świata. O złym wróżu Kościeju i dzielnym Fomie.
Dzisiaj zapraszam na baśń z serii "Bajki i baśnie Świata", rodem z Karelii. Baśń ta pochodzi ze zbioru "Srebrna Gołębica", autorstwa pań Wandy Markowskiej i Anny Milskiej - oczywiście😁
W baśni tej udział biorą: zły wróż Kościej, dzielny Foma i rumak - jest nawet smok, czarny kot i babuleńka oraz król ... ufff... no to chyba wszyscy bohaterowie "dramatu"😎😉😁 Cóż można chcieć więcej?
Zapraszam do posłuchania i oczywiście subskrybowania kanału 😎😉
P.S. Chociaż bardzo lubiłam geografię to przyznam, że sama musiałam sprawdzić, gdzież ta Karelia się znajduje. No to teraz przyspieszona lekcja geografii (z Wikipedii): "Karelia; oficjalna nazwa - Republika Karelii – autonomiczna republika wchodząca w skład Federacji Rosyjskiej. Położona jest w północnej Europie, między Morzem Białym a Finlandią, na północnym zachodzie europejskiej części Rosji, na wschodzie obszaru określanego niekiedy jako Międzymorze Fińsko-Karelskie." - koniec lekcji😎😉 Kto pamiętał gdzie leży Karelia?😎
Szukaj w treści odcinka
Miał żonę i syna jedynaka imieniem Foma.
Foma?
Ojcze, pozwól mi iść na smoka, prosi Foma, biedne dzieci od śmierci ocalić.
Idzie Foma lasem, idzie polem, patrzy, chatka maleńka stoi.
Foma, Foma, a dokąd to idziesz?
Foma do chatki wchodzi.
Pogłaskał kota Foma, za uszami podrapał, aż kot grzbiet wygiął w łuk i zaczął mruczyć z zadowoleniem.
— Foma pyta.
Mówże, mateczko — prosi Foma.
A nasz Foma z ławy się zrywa i powiada
Podziękował Foma babuleńce za dary, kota czarnego pogłaskał na pożegnanie i poszedł w świat.
Toczy Foma beczukę po ziemi z prawej strony drogi.
Wchodzi Foma do pałacu, przed stołem zasiada, z koszyka wyklinowego jadło i napitek wyciąga.
Idzie, idzie Foma drogą, idzie polem, idzie lasem, aż nad morze zaszedł głębokie.
Ej, żebym tak miał statek z białymi żaglami, myśli Foma.
Wsiada Foma na okręt, wódz przy sterze staje, żołnierze w marynarze się zamieniają, do lin i żagli się biorą.
Wysiadł Foma na piasek nadmorski i zadał w rożek jeleni.
Foma wędruje naprzód, tam gdzie góry lodowe lśnią, gdzie wyje północny wiatr.
Wspina się Foma po stopniach w skale wykutych do lodowego pałacu.
— Szukam pracy — Foma odpowiada.
— Jestem Foma, syn drwala z lasu.
Wchodzi Foma na ostatni stopień i przed wrotami lodowymi staje.
Przywykłem do ognisk w lesie, u ojca drwala, mówi Foma.
I pozostał Foma u Kościeja w służbie, co noc snu nie znając ni spoczynku.
Wziął Foma klucze, jedenaście lochów otworzył i wszystkich więźniów wypuścił na wolność.
A Foma drzwi 12 lochu kluczem otwiera i w progu staje zdziwiony.
Pochyla się Foma i oczom własnym nie wierzy.
Aż krzyknął Foma z radości i, nie namyślając się wiele, odwiązuje rumaka z łańcucha, a potem oburącz za miecz chwyta.
Biedzi się Foma, pręży ramiona, miecza udźwignąć nie może.
— skarży się Foma.
Podskoczył Foma do komnat wróża, porwał flaszę znad bezgłowia i do lochu duchem wraca.
Pociągnął Foma łyk jeden, drugi, czuje, że siły weńnowe wstępują, po miecz sięga i, o dziwo, lekko go unosi z ziemi.
– Nie dam rady – rzecze Foma.
Wypił Foma zielony płyn i miecz jak piórko ujął w dłonie.
Gdy tylko wypił Foma płyn czerwony, jakby nowa krew w nim zaczęła krążyć.
Roześmiał się Foma radośnie, konia z lochu wyprowadził.
Foma szczotkę w biegu rzuca, a koń zaklęcie wymawia.
Gdy się obejrzał Foma, wyrósł za nim bór gęsty, nieprzebyty.
Rzucił Foma grzebień, a koń zaklęcie wypowiada.
Ogląda się Foma, a tu za nim góra wysoka, iglicami niebo drapie.
Ryknął Kościej z wściekłości, o igły ręce rani, musi górę okrążać, a Foma już daleko na swym rumaku pędzi i z pogoni się śmieje.
Rzuca Foma chustę, koń zaklęcie wypowiada.
Nim się Foma za siebie obejrzał, rozlała się rzeka ognista jak ta ziemia szeroka i jak morze głęboka i przegrodziła Kościejowi drogę.
A tymczasem Foma na swym rumaku do kraju rodzinnego wraca i smoka mieczem samosieczem ubija.
A Foma się pięknie kłania i mówi.
Wreszcie pewnej nocy, kiedy Foma spał spokojnie w ojcowskiej chacie leśnej, rozkazał swoim sługom wszystkie jego skarby zabrać – beczułeczkę, koszyk wiklinowy, rożek, a rumaka cudownego ze stajni uprowadzić.
Budzi się Foma o jasnym dniu.
Domyślił się Foma, kto go skrzywdził, kto mu wszystkie skarby wykradł.
Poszedł Foma do lasu, siadł na pniu ściętym, głowę rękami podparł i swą krzywdę rozpamiętuje.
Zapłakał Foma z rozpaczy i wstydu.
Nie wie, że sobie Foma do źródełka idzie, w wodzie się przegląda, z radości aż w dłonie klaszcze.
Przebrał się Foma za wędrownego kupca.
Przebrał się Foma ze starego żebraka i na dwór królewski idzie.
Wzywa go król do swego łoża, a Foma tak powiada.
Foma bicz z łozy wyciął i dalej, że go okładać i przygadywać.
A Foma sobie w świat daleki na swym rumaku pojechał i wielu jeszcze dziwnych przygód zaznał.
Ostatnie odcinki
-
Belfergor z Drewnianej Górki. Cz.4
22.04.2026 17:35
-
Bajki i baśnie Świata. O dzielnym dżigicie Żire...
19.04.2026 16:40
-
Belfegor z Drewnianej Górki. Cz.3
15.04.2026 17:30
-
Bajki i baśnie polskie. O tym, jak jeden chłop ...
12.04.2026 17:15
-
Belfegor z Drewnianej Górki. Cz 2
08.04.2026 17:52
-
Belfegor z Drewnianej Górki, Cz.1
01.04.2026 16:24
-
Bajki i baśnie Świata. O pasterzu co przebywał ...
29.03.2026 17:40
-
Bajki i baśnie polskie, "Bajki o czterech wiatr...
25.03.2026 17:01
-
Bajki i baśnie polskie. O tym jak Zuzanka poszł...
15.03.2026 18:12
-
Bajki i baśnie Świata. "Księżniczka i żaba" - b...
08.03.2026 18:30