Mentionsy

Śląska Opinia
Śląska Opinia
18.02.2026 10:52

Najem z perspektywą. Co poszło nie tak? Gość: Szymon Danielczyk

Największe osiedle zbudowane w ramach Mieszkanie Plus miało być szansą dla młodych rodzin. Dziś mieszkańcy mówią o problemach, zmienionych zasadach i braku dialogu.


Rozmawiają: Sebastian Pypłacz i Szymon Danielczyk.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "NIK"

Tak, zdecydowanie to osiedle, które mamy w Katowicach, Nowy Nikiszowiec, to jest osiedle, które jest największym osiedlem zrealizowanym w ramach programu Mieszkanie Plus.

Ale najważniejszym problemem, który też my podnosimy od około trzech lat w tej chwili, jest problem niezgodności założeń programu, tych założeń, na podstawie których mieszkańcy decydowali się wprowadzić na Nowy Nikiszowiec, z tym, co zostało finalnie przedstawione.

To zaczęło się tak naprawdę od tego, to pokazało nam, że mogą być jakieś potencjalnie problemy, bo przede wszystkim rzecz, która się nie zmienia specjalnie, to jest trudność z komunikacją.

Też zmieniają się zarządcy i mamy generalne trudności komunikacyjne z tymi osobami.

Czynnik ludzki.

Państwowy Fundusz Rozwoju powołuje spółkę celową, czyli tutaj MDR Katowice, która buduje takie osiedle jak Nowy Nikiszowiec i w założeniu

I po tych dwóch latach miały zostać przedstawione takie dodatkowe składniki do opłaty.

Czyli jak dostajesz fakturę, gdzie masz rozpisaną eksploatację, masz rozpisany jakiś fundusz remontowy, najczęściej media, tam miał się pojawić jeden dodatkowy składnik na tej fakturze, czyli dojście do własności.

Czyli, innymi słowy, spłata tego osiedla w taki sposób przez 15 do 30 lat, w zależności od tego, jak się wybierze ten składnik.

I tutaj pojawił się ten czynnik społeczny w mieszkaniu, czy w samym programie, który zakładał, że

On nie jest jakby takim rynkowym pod tytułem, okej, to mnie stać na to mieszkanie, więc sobie go wezmę, pomijając wszystkie czynniki, tylko dostępność tych mieszkań zależała od tego czynnika społecznego.

Więc jakby ten czynnik społeczny też miał być uzasadnieniem dla tego wsparcia państwowego.

Po pierwsze jakby to nie jest żerowanie na kieszeni podatnika w przypadku, kiedy my spłacamy jakby całą tą inwestycję.

No więc skierowaliśmy się do Rzecznika Praw Konsumenta.

Rzecznik Praw Konsumenta potraktował sprawę, skierowaliśmy się do tego tutaj miejskiego w mieście, no bo to inwestycja jakby nie było jest w Katowicach.

Co prawda, wydaje mi się, że też spotkał się z taką dość bezlitosną mechaniką dużego państwowego giganta i też ta interwencja, mimo starań pana prezydenta, nie przyniosła skutków.

Natomiast tak, rzeczywiście to wymaga troszeczkę logistyki, jeżeli mamy do czynienia tym bardziej z rodzinami, z dzieciakami, jednak wożenie do szkoły po zajęciach, to zawsze jest związane albo z bardzo dobrą znajomością komunikacji miejskiej, albo po prostu z samochodem.

Z których nic nie wynika.

No i tak naprawdę tutaj już mamy swoich pełnomocników, którzy w jakiś sposób cały czas trzymają rękę na pulsie, cały czas są z nami w kontakcie.

I więc tutaj to nie jest bardzo łatwa sytuacja, zwłaszcza prawnie, ale mamy na tyle skutecznych pełnomocników, że jesteśmy w tej chwili na etapie wszczęcia śledztwa przez prokuraturę.

Gdyby sytuacja była na Nowym Nikiszowcu taka sama, myślę, że tego problemu, o którym dzisiaj rozmawiamy, pewnie by nie było, bo po prostu ludzie byliby do tego przygotowani.

Była pewna selekcja programowa, która troszeczkę wynikała z tego, że tych wniosków na początku było po prostu dużo, bo zainteresowanie takim programem też było większe.

Przez kontrolniku.

To, że NIK przeprowadził kontrolę, to jest okej, natomiast jakby finalnie na koniec dnia dla mieszkańców, którzy przebywają na tych osiedlach, informacja, no program jest zepsuty, no to fajnie, program jest zepsuty, no ale co z tego i co dalej?

I jakby to jest jakiś wyznacznik, jasne, że ta kontrola NIK-u pokazuje, że coś tam nie zagrało bardzo mocno w tym programie,

A pamiętajmy, w tej chwili mówimy o Nowym Nikiszowcu, bo Katowice są nam szczególnie bliskie.

To jest takie straszne, że państwo ręczy za program, w sensie jakby to jest program autorstwa państwa polskiego, bo to są środki Państwowego Funduszu Rozwoju, więc jakby państwo jest gwarantem utrzymania tych ofert, tych warunków, które są przedstawiane, no a potem te warunki przedstawione nie są, przychodzi NIK, mówi, że program nie działa, przychodzi prezes Kaczyński, mówi program nie działa, no a ludzie mieszkają, no i co dalej?