Mentionsy

Ślady pamięci
Ślady pamięci
21.04.2026 09:00

Największy spór Józefa Czapskiego i Jerzego Giedroycia

W unikatowych, niepublikowanych dotąd nagraniach Józef Czapski opowiada o swojej roli we współpracy paryskiej "Kultury" z Kongresem Wolności Kultury? Co wspólnego miało środowisko Jerzego Giedroycia z finansowaną przez CIA organizacją antykomunistycznych intelektualistów? Jak stosunek do Kongresu stał się zarzewiem największego konfliktu między Giedroyciem i Czapskim? Druga część podcastu przybliża największą życiową pasję Józefa Czapskiego – malarstwo. Czapski wspomina o początkach pasji, sięgającej jeszcze czasów przedwojennych, oraz o powrocie do malarstwa w jesieni życia.

Rozdziały (5)

1. marker 3
2. marker 6
3.
4. marker 15
5. New Region

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Giedroyc"

Powojenna współpraca z Jerzym Giedroyciem i Paryska Kultura.

Józef Czapski, Jerzy Giedroyc, Kongres Wolności Kultury, Central Intelligence Agency.

No ja naturalnie powiedziałam, że Giedroyc musi jechać.

Na czym polegała lewicowość pana i Giedroycia?

Zresztą Giedroyc spotykał się z Rusetem, z jego adwokatami.

Giedroyc miał także taką ideę, że to trochę wpłynie na lewicę, że część środowisk lewicowych, nie oczywiście ortodoksyjnie komunistycznych, będzie musiała się z tą sympatią okazywaną Stalinowi pożegnać albo jakoś ją powściągnąć trochę.

Całe grono działaczy Kongresu Wolności Kultury było wśród autorów Giedroycia, w szczególności Artur Kessler, Raymond Aron, Bertrand Russell czy wspomniany James Burnham.

Oni wszyscy byli przez Giedroycia tłumaczeni i publikowani.

Krytyczny stosunek, czy sceptyczny stosunek Giedroycia dużo poważniejszy, jeszcze przed ujawnieniem sposobów finansowania niż Czapskiego.

Tak, to pełniło dwie funkcje ważne dla Giedroycia, to znaczy budowało rangę kultury, której teksty przechodzą.

Tak, to dramatyczny spór i chyba największa kontrowersja w relacjach Giedroycia z Czapskim.

To jest rok 1961 i Giedroyc uważa, że jakkolwiek to sformułowanie o show-biznesie było ręczne czy nie, to w tej sytuacji raczej powinien bronić Mieroszewskiego, niż przykładać rękę do atakowania.

On także napisał list do Kultury Giedroycia.

No właśnie od tego konfliktu w 60 latach drogi aktywnej współpracy Józefa Czapskiego i Giedroycia raczej się rozluźniły.

I z tym, że on woli pisać o sztuce, to znaczy poza tym, że był malarzem, był znakomitym krytykiem sztuki, że on chciał o tym pisać, a nie o zagadnieniach politycznych, co zresztą było na rękę Giedroyciowi, no nie we wszystkich wypadkach, ale...

Kultura była, sam Giedroyc to przyznawał, trochę przeciążona materiałami natury politycznej.

Podczas moich nagrań z Józefem Czapskim były takie chwile zwierzeń, również o redaktorze Giedroyciu.

Chodziło oczywiście nie o uwzględnianie poglądów, czy dostosowywanie poglądów, ale danie Giedroyciowi, zostawienie Giedroycia w charakterze redaktora, albo innymi słowy reżysera, to znaczy, że

Kultura to jest dzisiaj Giedroyc.

I to jest od dawna Giedroyc, jeżeli chodzi o polityczną ilość.

Józef Czapski, Jerzy Giedroyc, Kongres Wolności