Mentionsy

Ślady pamięci
Ślady pamięci
21.04.2026 09:00

Największy spór Józefa Czapskiego i Jerzego Giedroycia

W unikatowych, niepublikowanych dotąd nagraniach Józef Czapski opowiada o swojej roli we współpracy paryskiej "Kultury" z Kongresem Wolności Kultury? Co wspólnego miało środowisko Jerzego Giedroycia z finansowaną przez CIA organizacją antykomunistycznych intelektualistów? Jak stosunek do Kongresu stał się zarzewiem największego konfliktu między Giedroyciem i Czapskim? Druga część podcastu przybliża największą życiową pasję Józefa Czapskiego – malarstwo. Czapski wspomina o początkach pasji, sięgającej jeszcze czasów przedwojennych, oraz o powrocie do malarstwa w jesieni życia.

Rozdziały (5)

1. marker 3
2. marker 6
3.
4. marker 15
5. New Region

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 50 wyników dla "Czapski"

Jest rok Józefa Czapskiego.

Obiecałem, że do niego wrócimy i tak się stanie dziś w drugiej części z Czapskim naszego spotkania.

Redaktor nazywał Czapskiego wielkim jałmużnikiem z racji wypraw za ocean za groszem na działalność bieżącą.

Józef Czapski, Jerzy Giedroyc, Kongres Wolności Kultury, Central Intelligence Agency.

Przypomnę, że słuchamy dzisiaj moich nagrań, rozmów z Józefem Czapskim prowadzonych w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych w Maison Lafite.

Józef Czapski był jednym ze świadków.

Bardzo ważną rzeczą był sposób myślenia, poglądy polityczne Ruseta, o czym mówił Czapski.

Było rzeczą naturalną, że jednym ze świadków w tym procesie miał być i był Józef Czapski.

I informacja o tym procesie dotarła do Stanów Zjednoczonych i tam znajomi informowali Czapskiego, że byli w kinie i przed filmem była kronika filmowa i widzieli Czapskiego, który na tym procesie przemawia.

Krytyczny stosunek, czy sceptyczny stosunek Giedroycia dużo poważniejszy, jeszcze przed ujawnieniem sposobów finansowania niż Czapskiego.

Więc Miłosz, Jeleński, Czapski, Gombrowicz, to są autorzy, którzy byli drukowani w pismach, które wydawał Kongres i Kołakowski z czasem.

Kiedy nad Kongresem Wolności Kultury zaczęły zbierać się te czarne chmury, Czapski, moralista, stał na stanowisku, że nie zostawia się sojuszników w biedzie, a redaktor Giedroyć, pragmatyk, zamierzał odciąć się od powiązań.

Tak, to dramatyczny spór i chyba największa kontrowersja w relacjach Giedroycia z Czapskim.

Dwa listy wydrukował, Jeleńskiego i Czapskiego.

został zażegnany i trochę zapomniany, a jak słyszeliśmy Józef Czapski znakomicie mówił o swojej roli politycznej, bo ona zawsze była zresztą niedookreślona.

No właśnie od tego konfliktu w 60 latach drogi aktywnej współpracy Józefa Czapskiego i Giedroycia raczej się rozluźniły.

Czapski zajął się tym co kochał najbardziej malarstwem na swoim pięterku.

Czapski był stale jednym z autorów, ale nie w tym strumieniu myśli politycznej.

Tak, rozluźnienie relacji czy obecności Czapskiego w kulturze to jest związane nie z różnicami politycznymi, tylko z jego powrotem do malarstwa.

Czapski był bardzo pożyteczny.

Podczas moich nagrań z Józefem Czapskim były takie chwile zwierzeń, również o redaktorze Giedroyciu.

Józef Czapski.

Czapski mówi o ich własnej relacji, o relacji między nimi.

Dziś druga część poświęcona Józefowi Czapskiemu w roku 130-lecia urodzin.

Najpierw głos Joanny Polakówny poświęciła Czapskiemu piękny album z 93 roku z esejem Malarstwo i życie.

Ważnym tekstem pisanym jeszcze za życia Józefa Czapskiego.

Józef Czapski, Jerzy Giedroyc, Kongres Wolności

Joanna Polakówna o Józefie Czapskim.

Wielkim przyjacielem i koneserem malarstwa Józefa Czapskiego był w latach powojennych, zbliżony do paryskiej kultury, Konstanty Jeleński.

Pisał o Czapskim niejednokrotnie i wzajemnie.

Czapski poświęcał Jeleńskiemu wiele uwagi.

W latach osiemdziesiątych, na uroczystości poświęconej jubileuszowi Józefa Czapskiego, w jego obecności, Konstanty Jeleński mówił o znaczeniu jego malarstwa dla niego osobiście.

Często włócząc się po Paryżu, staję jak wryty, rozpoznając od razu – to Czapski.

Nie, wzruszenie jakie odczuwam, wywołuje sama wizja, nie myśl o hipotetycznym obrazie Czapskiego, wywołanym tą wizją.

Czapskiemu bowiem zawdzięczam,

Sztuka zatem, a z pewnością sztuka Czapskiego, jest w znacznej mierze maszyną wrażeniotwórczą.

Dla Czapskiego, który nie był wtedy z siebie zadowolony, to znaczy doświadczenia były z jednej strony bardzo ważne, ale to wszystko co malował nie przypadało mu do gustu.

W przypadku Czapskiego innych się opłaciły.

Opłaciło się to wszystko także dlatego, że jak mówiliśmy, Czapski wchodzi w świat artystyczny Paryża.

Wspominała Nelly Rubinstein, żona wirtuoza fortepianu, że Józef Czapski wpadał na obiadek czasem i na krótką drzemkę do ich apartamentu paryskiego.

To jest tak, że znajomość będzie procentowała, nie w taki sposób, jak liczono na to, mianowicie w czasie podróży amerykańskiej, o której mówiliśmy, Czapskiego w latach 50.

To zdaje się niespecjalnie się udało, ale w każdym bądź razie te kontakty, o których wspomniałeś, dały Czapskiemu po dwudziestu kilku latach asumpt do tego, żeby móc się u Rubinsteina upomnieć o środki na kulturę.

To ten trudny okres, który procentuje w taki sposób, o jakim Czapski mówi, to znaczy zaczyna pisać o sztuce, zaczyna malować, ma takie poczucie, że jest na swoim miejscu, angażuje się w pracę Instytutu i w działalność Instytutu Propagandy Sztuki.

I ten okres zamyka, ten drugi etap, drugi licząc po tym kilkuletnim okresie spędzonym w Paryżu, zamyka 1939 rok, który z kolei obsadza Czapskiego w innej roli.

W gruncie rzeczy Czapski całe życie składał hołd swoim malowaniem.

Wojciech Karpiński pisał o Czapskim.

Uważał, że pisarstwo Czapskiego dorównuje jego pędzlowi.

Józef Czapski był dla mnie największym polskim pisarzem o sztuce.

A oto przykład esej Józefa Czapskiego z 1963 roku na śmierć George'a Braaca, malarza bardzo przez niego cenionego.

To wspomnienie Żorża Braka przez Józefa Czapskiego.