Mentionsy

Ślady pamięci
Ślady pamięci
26.08.2025 13:05

Jan Karski. Jak jednostka może wpłynąć na losy historii

25 lat temu zmarł Jak Karski, kurier, emisariusz. Świadek zagłady. Kronikarz Holokaustu. To on pokazał światu, co Niemcy zrobili w okupowanej Polsce, jak doprowadzili do zagłady Żydów. Jak sam mówił chciał uratować miliony a nie uratował pojedynczego życia. Profesor Rafał Habielski i Andrzej Mietkowski w Śladach pamięci przypominają postać wybitnego człowieka Jana Karskiego

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 52 wyników dla "Karski"

Ćwierć wieku temu zmarł wielki świadek Holokaustu Jan Karski.

Dzięki Karskiemu wiemy, że jednostka, jeśli tego pragnie, ma szansę wpłynąć na bieg historii.

Z Janem Karskim był bardzo zaprzyjaźniony od lat 70. prof. Marian Marek Drozdowski z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk.

Znałem go od 1974 roku i chcę powiedzieć, że chyba nikt z polskich intelektualistów tak głęboko jak profesor Karski nie zrozumiał dramatu Żydów polskich.

W audycji Krzysztofa Michalskiego z Polskiego Radia o Janie Karskim mówił Maciej Wierzyński, dziennikarz, w przeszłości szef Głosu Ameryki, który był Karskim zafascynowany.

Jan Karski jest zapamiętany jako ten, który zaalarmował wolny świat o tym, co się dzieje na terenach okupowanych przez hitlerowskie Niemcy.

Karski mówi, że Żydzi sami, którzy szli na śmierć, nie chcieli w to uwierzyć.

I tym celem, który sobie postawił Karski, było poinformowanie o niemieckiej polityce eksterminacji Żydów oraz wymuszeniu, jeśli tak można powiedzieć, choć on oczywiście nie miał żadnych instrumentów w tej materii, reakcji na to.

Prezydent Stanów Zjednoczonych ponad dekadę po śmierci Jana Karskiego uhonorował go medalem za jego działalność podczas II wojny światowej i po II wojnie światowej, upamiętnienia tragedii Żydów w Polsce.

Wśród nich był Jan Karski, młody polski katolik, który był świadkiem jak ładowano Żydów do wagonów bydlęcych, który widział jak ich mordowano i który głosił to świadectwo także przed samym prezydentem Rooseveltem.

Jan Karski zmarł, ale dziś mam zaszczyt ogłosić, że tej wiosny nagrodzę go najwyższym amerykańskim odznaczeniem cywilnym.

Prezydencki Medal Wolności przyznany Janowi Karskiemu przez Baracka Obamę w 2013 roku.

Karski urodził się 99 lat wcześniej, w roku 1914.

Myślę, że w postawie Jana Karskiego coś takiego jest.

Może warto wspomnieć, że koszary macierzyste tego V Dywizjonu, w którym służył jeszcze wówczas Jan Kozielewski, nie Jan Karski, znajdowały się w Oświęcimiu.

To jest, biorąc pod uwagę późniejsze losy biografii Karskiego, coś symbolicznego.

To właśnie wtedy w sowieckiej niewoli zaczął używać nazwiska Karski.

Jan Karski.

W listopadzie 1939 w ramach wymiany więźniów między Sowietami i Niemcami Jan Karski trafił do niemieckiego aresztu.

Przychodzi mi do głowy, że biografia Karskiego, jego wybory, których dokonuje, w jakimś stopniu także jego biografia wojny jest podobna do biografii Jana Nowaka-Jeziorońskiego, dyrektora rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, o której myśmy wielokrotnie mówili, pomijając, że oni są z tego samego roku.

No i w 1939, Nowak później, Karski wcześniej, w 1939 jest właściwie przekonany o tym, że jego powinnością jest angażowanie się w działalność

Wiele, wiele lat później, dziesięciolecia później w audycji Radia Wolna Europa, Jan Karski opowiadał czym była klęska wrześniowa, czym był szok po wrześniu i zdanie sobie sprawę z całkowicie błędnych rachub II Rzeczpospolitej w polityce międzynarodowej.

O tym, co się dzieje, jak wyglądają postawy społeczne, to wszystko, o czym mówił Jan Karski, wychodząc trochę naprzód, to znaczy informując, mówiąc o klęsce Francji, ale myślę o próbie odpowiedzi na pytanie, jak się będzie zachowywało społeczeństwo w tym stanie, w którym się znalazło.

26-latek, wtedy Jan Karski rusza na zachód drogą południową przez Słowację i to otarło się o koniec.

Dziś część pierwsza opowieści o Janie Karskim, człowieku, który sam próbował powstrzymać Holokaust.

Latem 42 roku delegat rządu na kraj powierza Janowi Karskiemu misję do premiera Władysława Sikorskiego.

Maciej Wierzyński, który rozmawiał z Karskim w Waszyngtonie, czego owocem była książka Emisariusz własnymi słowami wspomnień Karskiego.

Maciej Wierzyński w audycji Polskiego Radia opowiadał o okolicznościach przygotowania tej najważniejszej misji Karskiego.

I Karski odpowiada.

To jest bardzo charakterystyczne, bo Karski był człowiekiem, przynajmniej ja takie wrażenie z tych kilku lat znajomości z nim odniosłem, niesłychanie skromnym.

Emigracyjny historyk Józef Garliński opowiadał o raporcie, z jakim Jan Karski znalazł się na Zachodzie.

Gdy w roku 1942 Jan Karski opuszczał Warszawę, by udać się w konspiracyjną drogę do rządu polskiego w Londynie, wiózł on także ze sobą dramatyczny apel przedstawiciela Żydowskiego Bundu, doktora Leona Feinera oraz Żydowskiego Komitetu Narodowego, doktora Adolfa Bermana.

Apel ten Karski powtórzył zarówno rządowi polskiemu, jak również przedstawicielom rządów alianckich i przywódcom Żydów angielskich i amerykańskich.

Więc te dwa lata, to lata 1942 roku, wykorzystuje Karski do tego, żeby wejść głębiej w polskie podziemie.

Jest w kontakcie z taką organizacją, na czele której stała osoba o takich narodowych, chendeckich przed wojną, antysemickich właśnie można powiedzieć poglądach przed wojną, Zofia Kosak-Szczucka, która wówczas decyduje się na całkowitą zmianę stanowiska wobec Żydów i udziela pomocy Karskiemu.

Który był zresztą więźniem Oświęcimia i który złożył relację po opuszczeniu obozu Karskiemu.

I to wszystko Karski zaczyna przyjmować jako takie przekonanie o tym trudnym zadaniu, które będzie musiał wykonać, nie tylko myślę o przejściu granicy, o pokonaniu bezpiecznej odległości między okupowaną Polską a Londynem, ale także przekonaniem elit.

Kiedy w latach 90-tych Jan Karski rozmawiał w Waszyngtonie z Maciejem Wierzyńskim, opowiadał mu o swoich wstępnych przed wyjazdem rozmowach w Warszawie z bundowcami, z przedstawicielami organizacji żydowskich.

Według Słówkarskiego było tak, że w czasie tej pierwszej rozmowy Feiner właśnie, bundowiec, mu powiedział coś takiego.

O rozmowach z bundowcami, syjonistami przed swoim wyjazdem na zachód Karski opowiadał też Marianowi Drozdowskiemu, Instytut Historii Polskiej Akademii Nauk.

Marian Drozdowski i Maciej Wierzyński rozmawiali z Karskim o jego wizytacjach obozów przed wyjazdem na Zachód.

Wspomniałeś, Karski dwukrotnie przedostał się do warszawskiego getta.

Karski uznał i to jest także przejaw jego zaangażowania, jego przekonania, nie tylko wynikającego z tego powodu, o którym żeśmy słyszeli, że on nie może mówić, że słyszał.

I taka właśnie misja czekała Jana Karskiego na Zachodzie.

Według profesora Drozdowskiego Karski w 1942 roku przebijał głową mur na Zachodzie.

Przy jego pomocy Karski spotyka się z ministrem spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Denem.

On także przywozi do Londynu raport, no jest później niż Karski, raport o położeniu

No ale ani pomysły Karskiego, ani pomysły Nowaka nie zyskały możliwości realizacji.

Jan Karski wspominał po latach, jak wyglądały jego rozmowy z arystokracją angielską.

Szukano wtedy w Londynie dla relacji Jana Karskiego odpowiedniego środka wyrazu, środka dotarcia do szerokich mas.

To się nie udało, ale Karski opowiadając mi o tym, to mi mówił, że mu tam mówili, słuchaj, ty jesteś młody, przystojny, jedź do Hollywood i tam załatwiaj ten film.

W tym miejscu zawieszamy część pierwszą opowieści o Janie Karskim.