Mentionsy

Ślady pamięci
Ślady pamięci
21.05.2025 18:00

Inny Świat Gustawa Herlinga-Grudzińskiego - II

Pisarz, myśliciel, moralista, świadek XX wieku. "Kto twierdzi, że nie można żyć bez nadziei, twierdzi po prostu, że nie można żyć bez nieustannego buntu".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Herling Grudziński"

Wspominamy Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, dziś część druga.

Była, przypomnijmy, przez dziesięciolecia całkowicie w Polsce zakazana, podobnie jak nazwisko Herlinga-Grudzińskiego było objęte zapisem cenzury.

Kto mówi o twórczości Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, myśli przede wszystkim o Innym Świecie.

Jak mówił sam Herling-Grudziński w te tryby losu, prawda?

O Innym Świecie mówił też w Paryżu w superlatywach Konstanty Jeleński, krytyk literatury, sztuki, malarstwa, bardzo blisko zaprzyjaźniony z kręgiem paryskiej kultury i blisko zaprzyjaźniony z samym Herlingiem-Grudzińskim.

Z edukacyjnymi nagraniami przybliżającymi postaci wydarzenia była kazeta o Czapskim, właśnie o Herlingu-Grudzińskim, o samym Konstantym Jeleńskim, o paryskiej kulturze.

Wydał ją w serii Archiwum Rewolucji i jest zapis z listu Herlinga-Grudzińskiego po dostaniu tego egzemplarza i on jest trochę zdziwiony.

Herling-Grudziński do tej pory jest raczej krytykiem literackim, eseistą, uznawanym także, ale nie jest jeszcze traktowany jako taki pisarz sensu stricte, a te teksty jeszcze przed książką, przed wydaniem angielskim

Gustaw Herling-Grudziński zaczął współpracować z prasą Korpusu.

I wychodzi ze Związku Sowieckiego z takim samym przesłaniem, z jakim wychodził Gustaw Herling-Grudziński, to znaczy właśnie dania świadectwa, to znaczy pokazania przefiltrowanego przez własną wrażliwość obrazu tych doświadczeń.

Zależy los wojny, który ponosi najcięższe ofiary, ale to przesłania charakter systemu, który jest zbrodniczy czy nieludzki i to przesłanie będzie towarzyszyło im obu po wojnie, to znaczy obu, to znaczy i Czapskiemu i Gustawowi Herlingowi-Grudzińskiemu.

I właśnie Konstanty Jeleński, właśnie Wojciech Karpiński i Herling Grudziński opowiadali o Józefie Czapskim, ale również trochę o własnych wspólnych doświadczeniach.

Gustaw Herling Grudziński był pisarzem, który uważał, że literatura polska jest jedna.

I współpracując już z kulturą, Herling Grudziński napisał na ten temat bardzo krytyczny komentarz.

Rafał Chabielski i Andrzej Mietkowski dziś o pisarstwie Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, giganta emigracyjnej literatury, jednego z wielkich pisarzy polskich XX wieku.

W 1990 roku, po przemianach, w rozmowie telefonicznej z Neapolem, krytyk literacki, nieodżałowany Tomasz Burek pytał Herlinga-Grudzińskiego o jego poczucie osamotnienia na Zachodzie po wojnie i w kolejnych dziesięcioleciach.

Z Herlingiem Grudzińskim telefonicznie rozmawiali z Warszawy Tomasz Burek i Włodzimierz Bolecki.

To doświadczenie włoskie było dla Herlinga Grudzińskiego tym trudniejsze, że dla niego kontakt z językiem, z kulturą, spotkania z ludźmi przyjeżdżającymi z kraju były czymś szalenie ważnym.

Ale jeśli by budować zestaw nazwisk osób najbliżej współpracujących z redaktorem Kseniarzem Giedroyciem, nie tylko myślę o ilości tekstów publikowanych w Kulturze, osób służących różnego rodzaju pomocami kulturze i Giedroyciowi, no to nie ulega wątpliwości, że Herling Grudziński do tego grona należy, a jego funkcja, w stopce opisywana w Kulturze, to był korespondent z Neapolu, korespondent włoski.

To jest uderzające, co mówił Herling-Grudziński, bo zupełnie identyczne okoliczności i identyczna argumentacja towarzyszyła próbom wydania świadectwa Czopskiego.

Chodziło o to, żeby one się ukazały niemal równolegle, to znaczy te dwa wydania, dwie edycje, polska i francuska i zaczął się bieg Czapskiego, który znał ten świat, przecież wydawniczy, jeszcze sprzed wojny i nie był tam osobą nieznaną, anonimową, tak jak trochę Herling-Grudziński we Włoszech.

Właściwie można powiedzieć, że Herling Grudziński jest wyjątkiem pisarzem, który tak dużo uwagi poświęca kulturze kraju, w którym przyszło mu żyć.

Herling Grudziński podchodzi do tego zupełnie inaczej i mimo tego świat włoski mało wie o tym, że to nie jest tylko pisarz, który pozwolił sobie na napisanie książki, która jest w istocie antystalinowska czy antykomunistyczna, ale jest to także pisarz, który wystawia w swojej twórczości wspaniałe świadectwo kultury włoskiej.

I po jakimś czasie Herling-Grudziński proponuje Giedroyciowi

Herling-Grudziński nie należy do autorów łatwopiszących.

Konstanty Jeleński, komentując dziennik pisany nocą, mówił o darze nocnych przewidywań Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

Ale poza dziennikiem i poza opowiadaniami, Gustaw Herling-Grudziński służył pomocą na wielu innych polach.

No i tym samym, jak mówiliśmy, daje nam prawo do tego, żeby widzieć w Gustawie Herlingu-Grudzińskim

W tym miejscu zatrzymujemy tę część opowieści o Gustawie Herlingu-Grudzińskim i jego dziele, o współpracy z paryską kulturą, o jego roli w miesięczniku i wydawnictwie Instytutu Literackiego.