Mentionsy

Siła Kobiet
Siła Kobiet
23.05.2025 08:08

ROZWÓD – wiele powodów i jedno zakończenie. SIŁA KOBIET

Bohaterka trzydziestego piątego odcinka Siły Kobiet – Natalia – opowiada o swoim rozwodzie. Katarzyna Ziółkowska-Dąbek rozmawia z kobietami, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej. Choroby, wypadki, przemoc, trudne rozstania są tematem rozmów z kobietami, które znalazły siłę, żeby się podnieść. Teraz mogą być inspiracją i przykładem dla innych. I głośno mówią, że o siebie należy walczyć na całego.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "J."

Trzy lata wcześniej było ich 6 tysięcy mniej.

W trudnych latach, kiedy jednak zmagamy się to z karierą, tak, są ciąże, są tam jakieś trudne sytuacje życiowe, budowa domu osiągnął jakiś taki stan, kiedy już dorobił się, tak, teraz będzie fajnie, będziemy siedzieć w ogródku, sadzić rośliny, zapraszać przyjaciół, no raj, tak, ten moment, kiedy już powinno być z górki, możemy się bawić, to właściwie był koniec mojej stabilizacji życiowej.

Właściwie to wszystko toczyło się niby tak jak wcześniej.

Syn powiedział, że dla niego tak jest lepiej, bo przynajmniej nie słyszy naszych kłótni i tak naprawdę teraz jest lepiej.

To wszystko wygląda jednak inaczej.

Jestem po szkole filmowej.

Trzeba się też nauczyć, że ta wspólnota czasem się rozbija, ale nasza miłość zostaje i ona może zmienić swoją formę, będzie to wyglądać inaczej.

Tylko czas właśnie powrotu do lektur, do spędzania czasu w parku z dziećmi, no dla mnie to był taki trochę raj.

I ta postać, na przykład Pippi Langström w literaturze szwedzkiej.

J.S.

Dla nas może trochę gorsze, bo mieszkamy na walizkach, gdzieś tam nieustannie musimy się przemieszczać, no ale to wiadomo, że to są nasze dzieci, chcemy dla nich jak najlepiej.

Tyle rzeczy się wydarza, możemy czytać książki, możemy chodzić na koncerty, możemy nauczyć się żyć zupełnie inaczej.

Nie wiem czy, tak jak wspominam, nie wiem czy on kogoś ma, czy mieszka gdzieś indziej.

Powiedział, że ma tak dosyć małżeństwa, że chce pomieszkać sobie gdzieś indziej.

Trudno by mi było na to pytanie odpowiedzieć czy łatwiej.

Z praktyki nawet mogę powiedzieć, że wydaje się, że to jest trudniej.

Natomiast jeżeli mamy rodzinę patchworkowe, to tam te schody, to skomplikowanie wynika z tego, że tutaj już te trójkąty wyglądają inaczej.

Bezboleśnie, czysto tak teoretycznie mi przychodzi myśl, że to jest możliwe tylko wtedy, jeżeli te dwoje ludzi nigdy się nie kochało, ale nie wiem, czy to jest możliwe, żeby się pobrali totalnie bez jakiegokolwiek uczucia, więc no rozwód to jest porażka, to jest rozczarowanie, tak, to jest coś nie wyszło, no bo po co inaczej.

To co powiedziałam wcześniej.